sobota, 6 maja 2017

Polska, kwiecien 2017


Polecieliśmy na święta Wielkanocne do Pl.
 Wybraliśmy Warszawę, ponieważ chcieliśmy sprawdzić połączenie intercity Warszawa - Kielce.
Nie ukrywam, bilety również były z naszego miasta dużo tańsze do Warszawy.

 

 Oliver zasnął tylko wystartowaliśmy, taki twardziel ;-)


Warszawa przywitała nas słońcem i temperaturą powyżej 22 stopni.
Był to pierwszy i ostatni ciepły dzień naszego urlopu :(


Podróżowaliśmy: samolotem, autobusem, tramwajem, pociągiem i autem.
Oluś był w siódmym niebie!


Warszawska starówka.



W Warszawie spotkałam się z moją najlepszą koleżanką ze studiów... 
buziol Moniu:*

Pałac Kultury okazał się dużo mniejszy niż gdy byłam tu paręnaście... tam lat temu :P


Zakochałam się w Warszawie, chętnie pojadę kiedyś pozwiedzać naszą stolicę!


W domku zaczęły się mega szaleństwa.
Poniższe zdjęcie przedstawia gang zająców wielkanocnych :-)
Oliver oczywiście był tym dobrym, ZAJC-Police się nazywał.


Pobudka 5 rano... prezenty od zajączka... 
Poziom szczęścia 105%

Poszukiwania jajeczek z mapa oczywiście :-)


Babcia miała ubaw z małych poszukiwaczy.


Olek ledwo nadążał hahaha...


Najbardziej pracowite pisanki ever w naszym wykonaniu, a miały być tak proste!


Szukaliśmy wiosny jak i bobrów, które się sprowadziły niedaleko domu mojej siostry.


Oliver poczuł pierwszy raz porządnie, co to znaczy śnieg :)


Mój mały mężczyzna!


I moja księżniczka :-)


Skombinowaliśmy kurtki, czapki, buty i wyruszyliśmy do Bałtowa.


Maja bardzo chciała zobaczyć dinozaury, uczyła się o nich w szkole, więc doczekać się nie mogła!


Ukochane Mai dinozaury-Triceratopsy.


Zimno było okropnie, mimo to dzieci odkopały szczątki T-Rexa. 


Po powrocie do Uk Oliver obchodził swoje trzecie urodziny.
STO LATEK POLICEMANIE.

(na zdjęciu nowa ukochana zabawka HIPO)

...
Urlop w Pl był super, skończył się jak zwykle za szybko.
Coraz trudniej wraca się do Uk.
Częściej myślę nad powrotem, zwłaszcza że wszyscy znajomi zwijają manatki i wracają do kraju.
Nie wiem, co przyniesie przyszłość, jak potoczą się losy.
W głowie ziarno zostało zasiane, a czy zakiełkuje - zobaczymy!
...

Pozdrawiamy ciepło.

5 komentarzy:

  1. Urocze kadry... Uwielbiam takie wspominki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;-) Warto wrocac do takich chwil ;-)

      Usuń
  2. szkoda, że pogoda w PL kiepska, ale widzę, że i tak miło spędziliście czas :) super! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, pogoda nam sie zepsuła. Nie byliśmy przygotowani na takie oziebienie:( Musieliśmy skombinowac cieplejsze kurtki, czapy szaliki :P Fajnie było :)

      Usuń
  3. Dobrze, że trafiliście chociaż na ten jeden dzień ciepła :D Klimat u nas taki trochę zimny nastał. Ale jak widać zapału, atrakcji i przyjemności Wam nie zabrakło. I to najważniejsze! Poza tym- zabraliście ze sobą cuuuudowne wspomnienia <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...