niedziela, 31 stycznia 2016

Rysujemy, czytamy z Tulletem czyli "Książka do kolorowania", "Turlututu na wakacjach" oraz "Turlututu gdzie jesteś"- recenzja


Tulleta kochamy miłością ogromną za pomysłowość, ciekawą fabułę, gryzmoły, potworzaste potwory i całą resztę...

Sprawdzałam nowości, okazało się niestety, że zaspałam i przegapiłam nowe książki...
Kupiliśmy kilka, chcemy się z Wami podzielić wrażeniami i emocjami. 
W związku z tym, niesiemy Wam recenzję!!!


"Turlurutu gdzie jesteś" ma 48 stron, w porównaniu z "Turlurutu A kuku, to ja" wypada, no cóż... dość słabo.

Przeczytałyśmy ją i czułyśmy niedosyt, ale że co? Jak? To już niby koniec? O nieee...

Mam takie wrażenie jakby powstała "na siłę", subiektywnie bez głębszej refleksji. 

Nas rozczarowała...


Pocieszające jest to, że pomimo tych negatywnych elementów- sięgamy po nią. Częstotliwość jest jednak mniejsza niż w przypadku "Turlurutu A kuku, to ja".



Radzę obejrzeć zanim kupicie! 
Może akurat wam przypadnie do gustu Emotikon smile


"Turlututu na wakacjach" jest idealną książką, którą można zabrać tak jak sam tytuł mówi na wakacje.
Książka podzielona jest na części: do czytania - zabawy magiczne w których musimy:
naciskać, dmuchać, liczyć, kręcić książką, robić zakupy z Turlututu, piec, zgadywać, śpiewać.


Druga część to gry.
Zawierają krótki tekst który mówi nam co będziemy robić: kolorować, zgadywać czy też jedno i drugie.



Maja polubiła bardzo książkę, szczerze mogę ją polecić, zwłaszcza jeśli wybieracie się w podróż pociągiem czy samolotem.



"Turlututu na wakacjach" ma 112 stron, nie nudzi, jest ciekawa, dziecko dobrze się przy niej bawi.


Rozbudza wyobraźnię i kreatywność.



W książce znajdziemy niespodziankę w postaci naklejek Emotikon smile
całe dwie strony Emotikon grin


"Książka do kolorowania" ma 208 stron, duży format, ogromna dawka humoru i ciekawych rozwiązań.



Jest wisienka na torcie dla wielbicieli autora!


Ja jestem nią zachwycona, cena również przystępna np. TU, ja kupowałam w UK, więc cena nieco wyższa, warto było!


Majulke trudno od niej oderwać, bardzo ale to bardzo rozbudza w niej kreatywność, wyobraźnię.
Powstają też miliony pytań do... Emotikon smile


Trudno się dziwić prawie 5 latce, bo ja sama nie mogę przestać kolorować, bije się z myślami , że dziecku zabieram:-)Emotiko


Książka moim zdaniem zaciekawi zarówno 3 latka jaki i 7-8 latka. 
Warto wypróbować Emotikon smile


Strony są grube, spokojnie mozna użyć do nich flamastrów, a nawet farb.
Nie powinno się nic złego wydarzyć
Emotikon smile


Oluś choć malutki chętnie przegląda książeczkę.



"Książka do kolorowania" uczy np. tworzyć nowe wzory i połączenia. Dodatkowo można nauczyć się umiejętności mieszania barw, porządkowania kolorów od najjaśniejszych do najciemniejszych. Bawimy się poprzez łączenie rozsypanych elementów. 
Czeka na nas dużo, dużo... dużo więcej różnorodnych zadań.



Książka łączy ze sobą dobrą zabawę z nauką. Uczy odwagi w tworzeniu, wychodzenia poza schematy.
Spotkać w niej możecie Czerwonego Kapturka, innych bohaterów, zmyślonych zwierząt. Uwaga można też rysować trawą, czekoladą czy truskawkami. 
Super zabawa!


"Turlututu na wakacjach" ma idealny format do transportowania, spokojnie zmieści się w plecaku czy torebce, z "Książką do kolorowania" moze być już problem, wszystko zależy od tego jakie mamy duże torby Emotikon smile

"Turlututu na wakacjach" ma ciekawą treść, co sprawia, że książka jest bardziej interesująca. Zapewnia idealna rozrywkę w podróży, gdyż nie trzeba tylko kolorowac... Emotikon smile
My na pewno weźmiemy ją na wakacje.

"Książką do kolorowania" z powodu gabarytów i wagi zostanie w domku i umili nam deszczowe dni!


9 komentarzy:

  1. Suuper :)) Jak je gdzies bede widziec to z mila checia kupie ta czesc na wakacje :)) Suuper ksiazeczki :) Dziekuje Madziu za recenzje :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze Cie bardzo i polecam sie na przyszlosc! :-)

      Usuń
  2. nie mamy..ale wyglada ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli lubicie tego typu kolorowanki to smialo mozecie kupic

      Usuń
  3. Dobrze wiedzieć, że te dwa tytuły warte są uwagi. My się rozczarowaliśmy "Turlututu - a gdzie tytuł?" :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agula Tullet ma specyficzne ksiazki, albo pokochasz albo znienawidzisz ;-)

      Usuń
  4. ciekawe pozycje choć my teraz szukamy książek by pouczyć się czytać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dostawać mamy ze szkoły ksiazki...OMG... Aż się boje, za szybko :-D

      Usuń
  5. Halo halo? Gdzie sie podziewacie? xxx

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...