niedziela, 4 października 2015

Masz mnie jak na talerzu

Dostałam wyróżnienie od Justynki <3, nic mi nie pozostało jak zaserwować danie główne.

- Jaka jest Twoja ulubiona zaleta?

Pracowitość, nawet jak padam i tak daję radę...

- Jak brzmi Twoje motto?

Życie jest za krótkie, aby się nad czymś zastanawiać, trzeba jeść z niego garściami, nosić w kieszeni tyle ile się zmieści, cieszyć każdą chwilą, być tu i teraz, próbować swoich sił we wszystkim na co ma się ochotę.

- Gdybyś nie Był(a) sobą, kim chciał(a)byś być?

Ptakiem...
... chciałabym poczuć tą wolność, wiatr we włosach...
latanie kojarzy mi się z radością, beztroską, powrotem do dziecinnych lat.

- Jak wyobrażasz sobie szczęście?

Szczęście to moja rodzina, najlepiej nam gdy nic nie musimy...
gdy życie zwalnia, gdy jesteśmy razem bez pośpiechu i gonitwy...
wówczas jestem szczęśliwa i nie muszę sobie Go wyobrażać.
Fajnie byłoby wygrać w totka i zachować nasze szczęście na dłużej!

- Jak wyobrażasz sobie nieszczęście?

Nie muszę sobie Go wyobrażać rónież, jest ono wszędzie, szczerze nie myślę o nim, bo bym mogła popaść w paranoję.

- Jakie błędy najłatwiej wybaczasz?

Cóż pamiętliwa ze mnie bestia, nawet jak wybaczę to ciężko mi zapomnieć.

- Ulubiona postać w historii?

Maria Curie Skłodowska - fenomenalna babka bez dwóch zdań!

- Ulubione bohaterki w rzeczywistości?

Bohaterkami dla mnie są mamy chorych dzieci, za codzienną walkę z choroba/sobą, za siłę, walkę i wiarę.
Szczerze nie jestem w stanie ogarnąć ich bólu i bohaterstwa.

- Co najbardziej cenisz u przyjaciół?

Cenię ich za szczerość, pomoc w potrzebie, za to że są!

Zestaw nr 2
- Z jakiego powodu rozpłakał(a)byś się w swoje siedemdziesiąte urodziny?

Zależy na jakim etapie życia bym była, czy te kolejne 40 lat mojego życia było szczęśliwe...
zakładając, że tak... chyba że życie mi tak szybko minęło ;-)

- Co chciał(a)bym, żeby mówili o mnie inni pod moją nieobecność?

Najlepiej żeby nic nie mówili!!!

- Co najbardziej i najmniej podoba ci się w stylu życia twoich rodziców?

Najbardziej to szacunek i miłość do końca.
Najmniej brak czasu dla siebie i dzieci.


Przekazuję pytania do ZiziMordoklejki Eweliny bawcie się dobrze dziewczyny :-)

Dzięki Justynko raz jeszcze ;-)

5 komentarzy:

  1. Dziękuję :) Odpowiem jak będę miała chwilkę.
    Dla mnie też bohaterkami są mamy chorych dzieciątek... one mają siłę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, piękne motto :)
    alexanderkowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje Kochana!
    Masz calkowita racje z tymi wspolczesnymi bohaterkami... wszystkie bez wyjatku zasluguja na medal!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...