piątek, 4 września 2015

Moja słodka codzienność

Olivek pierwszy raz był na wesołym miasteczku. 
Głowa mu się kręciła we wszystkie strony, myślałam, że ją sobie urwie.
Fascynowało Go dosłownie wszystko!


Okazał się dzielnym młodzieńcem, niczego się nie bał!
Tato ubolewał, że zamiast w wozie strażackim musi siedzieć w samochodzie Barbie! 
Jemu na szczęście nie robiło różnicy w czym jedzie, byle siostra była obok.


Olivek zawzięcie uczy się zakładać skarpetki, jak mu nie wychodzi ze stopami, zakłada je na głowę, śmiejąc się chodzi tak po domu.


Majuszka poszła na całe 6 godzin do szkoły, serce mi się kraje...
a ona....
szczęśliwa, zmęczona, pełna opowieści wraca do domku.
Mimo wszystko widać, że tęskni, przytula się ciągle mocno, nie odstępuje mnie na krok.
Pierwsze wrażenia są najlepsze:
-Mamuś nie uwierzysz....!
W szkole obiad dawała nam najprawdziwsza kucharka... taka kucharka... kucharka!
:-)
Chochlą w dodatku.


Nasza nowa pomoc cyferkowa od Boombom, jeszcze niedawno była darmowa do pobrania, nie wiem czy nadal są, bo stronka jest w budowie.
Podam Wam FB-klik jeśli chcecie obserwować, a uwierzcie, że warto.
Cudeńka powstają  pod ręką autorki.


Mordu kocha rysować, podobnie zresztą jak Maja. 
Gdy tylko siostra siada do biurka on też chce, chyba o nic na świecie głośniej nie wrzeszczy niż o kawałek kartki i kredkę.


Z Majusią długo walczyłam o poprawny chwyt długopisu, Olivek sam złapał i tak trzyma.


Nasze wieczorne lenistwo


U nas dużo zmian, wszystko w biegu, zmęczenie daje w kość.
Tak bardzo bałam się tej systematyczności, wstawania rano, zdzierania Mai z łóżka.
Obawy potwierdziły się.... czemu tak szybko się to wszystko zaczęło!

Majusia do mnie gdy ją odbierałam ze szkoły:
-Mamuś powiedz tacie, żeby jutro rano mnie nie budził.
Pospać sobie bym chciała.

Jasne....
... a jutro znów raniutko trzeba wstać... na balet ...

Czuję się szoferem swojej córki!

Miłego weekendu kochani!



17 komentarzy:

  1. Dawno mnie u Was nie bylo! sliczne zdjecia i sliczny macie domek! skomentowalam poprzedniego posta. xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy, domek wciaz w remoncie, nie wiem czy my kiedys Go urzadzimy :-(
      Fajnie, że nas odwiedzilas :-)

      Usuń
  2. taka kolej rzeczy kochana..... Mai już nie wystarczy Wasze towarzystwo :) a jak pół dnia jest poza domem to potem ten domek kocha 100 razy bardziej :) Moja młodsza córka jak wraca ze szkoły to śmiejemy się ,że chodzi jak piesek i ogląda cały swój teren. Jakby 5 lat tutaj nie była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesni się strasznie za tymi robaczkami malymi! na szczescie i one tesknia ;-)

      Usuń
  3. Ale fajnie się Twoje dzieciaczki dogadują :) Nie mogę się już doczekać jak moi będą się tak razem prowadzać. Artur też już by chciał żeby braciszek był większy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja ciagle czaka az Oli bedzie mial 2-lata, podobno w tedy juz bedzie z nia rozmawial ;-) tymczasem najlepiej im wychodzi ganianie się i zabawa w chowanego :)
      Ewelinko zleci tak szybko, że szok, w domu bedziesz sluszec tylko bruuuum, bruuummmm... i piski!

      Usuń
  4. Cudne masz dzieciaczki :)))) Czas niesamowicie ucieka. Ciesze sie baardzo ,ze Twojej corci podoba sie w szkole :))) Choc dalej to do mnie nie dociera dlaczego taka malutka do szkoly juz musi isc ech. Pozdrawiam Was Serdecznie !!! Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie pogodzic nie potrafie, choc "ta" szkola nie jest typowa szkola!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie tez dużo biegania - przedszkole, szkoła, dom, szkoła, przedszkole, dom a dojdzie jeszcze hip hop 2 razy w tygodniu ;) Na razie nie ogarniam doby... ;)
    Super, że Oli tak się garnie do rysowania - Fabi niestety nie znosi :( Niech się tata przyzwyczaja do zapatrzenia Oliviera w Maję ;) U nas P. też przeżywał, że Fabi lubi to co Emilka - korona a czasem i sukienka królewny, ulubione bajki to te o Barbie i ksieżniczkach a kolor różowy ;) Teraz na szczęście zostało tylko zamiłowanie do dziewczęcych bajek i śpiewania "Mam teeee moc, mam teeee moc" ;) Gdy włączam bajkę to Fabi najgłośniej wykłóca się o konkretny tytuł - ostatnio "Kraina lodu" albo "Barbie Superksiężniczki" bo to jego ulubione ;)
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie i jeszcze raz wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  7. Jeju Majunia już w szkole!!! No tak, tam u Was jeszcze szybciej się dzieciaki posyła. Niesamowite jest to ile wrażeń niesie za sobą takie nowe doświadczenie. My się stresujemy, a dzieciaki wchodzą i wychodzą z wypiekami na twarzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, to nam rodzicom trudniej się pogodzić z nowymi sytuacjami... dzieci rosną za szybko!

      Usuń
  8. Cudownie razem wyglądają i aż miło popatrzeć na takie książkowe rodzeństwo :) A zakładanie maleńkich skarpetek mnie rozczuliło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne dzieciaczki...jedno i drugie zdolne i dzielne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciepło, rodzinna atmosfera... aż miło na Was popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha, a mój Oliwier to malarz, kredki i długopisy muszę chować bo maluje po ścianach, dzisiaj się schował i dzieło wymalował chłopakom pod biurkiem. Ale najbardziej uwielbia moje pędzle z szuflady , non stop ściany nimi maluje. Rosną nam te Olisie małe.

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...