środa, 26 sierpnia 2015

CAR BOOT DAY!

Dzień zaczęłyśmy po godzinie 4 RANO!
Pierwsze pytanie: pada deszcz czy nie pada?
Nie pada! To co teraz?! Nie pozostało Nam nic innego- Jedziemy!
Ahoj przygodo! 

Jedziemy w stronę upragnionego celu... a tu... akuku kilometrowa kolejka...
Samochodów przed nami było jakieś 50... za nami niemniej
A na miejscu rozłożonych z towarem już  kolejne kilkadziesiąt!



Rozkładanie i układanie "towaru" zajęło Nam ... ponad godzinkę...
Zabawki, ubranka dziecięce i inne gadżety to wszystko można było u Nas zobaczyć i kupić :)
Ciekawa przygoda.
Okazja do poznania nowych ludzi, wymiany doświadczeń, porozmawiania czy zobaczenia znajomych twarzy w zupełnie innej sytuacji.
Miałyśmy dużą frajdę! Spędziłyśmy świetny poranek i przedpołudnie w swoim towarzystwie. Dodatkowo wypiłyśmy pyszną kawkę z termosu.


Tak... zapachem kawy wabiłyśmy Naszych potencjalnych klientów!
 Fakt!



To już pod koniec naszej przygody :) 
"Towaru" zostało Nam jeszcze na wiele takich przygód!
W Wielkiej Brytanii świetne jest to, że ludzie lubią wymieniać się różnymi rzeczami.
Ceny na car boot są małe. Ludzie traktują to bardziej jako zabawę i czyszczenie domowych "magazynów" a nie jako masową sprzedaż za duże pieniądze.
Dlatego też  to wydarzenie ma taki urok :)
Są jednak zwolennicy tzw. second hand'ów oraz Ci, którzy tego nie cierpią.
Myślę, że w tym miejscu wszyscy mogą znaleźć coś dla siebie.


Asystent sprzedaży i najlepszy towarzysz :)
<3


Angielska zakupoholiczka :) Pani miała jakieś sześć wypakowanych toreb :)
A do tego... specjalna maszyna jeżdżąca, po to by wszystko... się zmieściło :P


Koniec! 
Zapakowane, zadowolone, trochę opalone i gotowe do odjazdu :)
Dzień pracy od 4.00 do 12.30 :)
Kilka funtów wpadło, a przede wszystkim... zrobiło się więcej miejsca w szafie!
A to najcenniejsze.
Mam też świadomość tego, że ubrańka i inne rzeczy, które były przez Majkę i Olivka używane, bądź też nie trafią do innych dzieciaków i przyniosą im choć trochę szczęścia i uśmiechu :)

Car boot jest zawsze w niedzielę każdego tygodnia, no chyba, że wypada jakieś święto i zostaje przeniesiony na inny termin :) Wydarzenie jest świetnym integracyjnym eventem :)
Dużo się dzieje, czasem można kupić prawdziwe perełki.
Można pooglądać dosłownie wszytko, dlatego czasem nazywany jest "pchlim targiem". Znajdziemy tam miliony ubrań, zabawek, figurek, książek, a nawet pamiątek rodzinnych!
Szczególnie ciekawe są różnego rodzaju antyki lub samodzielnie zrobione przedmioty.
Siostrzenica kilka lat temu na car boot kupiła tarczę z niby mieczami.
Oczywiście nie był to szlachetny surowiec jednak w korytarzu robi niezłą furorę :)
Świetna sprawa!

Jeśli chcecie na bieżąco śledzić co się u Nas dzieje zapraszam na 
Instagram :-)

12 komentarzy:

  1. Sama bym chętnie tam się znalazła

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak kompletowałam wyprawkę to wyglądałam prawie jak ta Pani, tylko, że miałam cztery torby plus Artur tachał w ręku wielki dźwig (sprawny i prawie nowiutki!) :) Obkupiłam Aarona we wszystko do rozmiaru 6-9 włącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Extra, ja musze teraz pojechac obkupic Olka, znow mi maly dzidzius urosl :)

      Usuń
  3. A wiesz Twoja zakładka :możesz także obejrzeć, ta na dole, po każdym wpisie, nie wiem jak to się fachowo nazywa nie łączy z danym wpisem tylko znów przenosi na nowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, wiem wlasnie ale nie wiem jak to naprawic, od casu zmiany nazwy tak mam :(

      Usuń
  4. Hahaha jakbym widziala siebie 2 miesiace temu :) Nas niestety ok.10 przegonil deszcz, ale przed zima jeszcze trzeba by bylo sie wybrac :) Mam tak duzo rzeczy w domu, ze nie panuje nad nimi :p Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dokladnie, lepiej sprzedac niz się obijac o rzeczy :-)
      Powodzenia w nastepnej wyprawie, oby slonce swieciło :)
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię robić tam zakupy, wynajdować perełki. Jeszcze nigdy nie sprzedawałam:) Przyjdzie i na to pora.
    Uwielbiam skarby bezcenne, za które płacę funta:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam niedaleko siebie co niedzielę pchli targ - często tam zachodzę aby coś kupić ale jakoś zebrać się nie mogę aby iść i się wystawić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...