piątek, 17 lipca 2015

Żegnamy przedszkole

Dziś jest ostatni dzień przedszkola, oczy dziwnie mokre nam się zrobiły, stałyśmy w korytarzu nie wiedząc co ze sobą zrobić.
Panie w ciemnych okularach, choć słońca nie ma.

Kończymy pewien etap, ciężko mi się z tym pogodzić, już w tym roku poczułam obowiązek chodzenia do przedszkola, dla mnie nie było wygodą zaprowadzać Maję, raczej karkołomne zadanie.

Obawiam się września, moja córa zniknie z domu na pół dnia.
 Uważam, że za wcześnie, że kradną jej dzieciństwo...

Smutek ściska moje serce, ona taka mała, a jednocześnie musi być duża, samodzielna.

Ja jako 4 latka chodziłam umorusana, tysiące domków i sklepów otwierałam, a ona już w tą dorosłość biegnie, grupa rówieśnicza ją wciąga...
za szybko.. za szybko...!

Idę szlochać nad zupą, czas błagać aby się zatrzymał!

Nasze szybkie kartki z podziękowaniami, tato kupił nam w stylu
"Thinking of you "
:-D
Musiałyśmy więc działać 



Na koniec mój "zajec" upolowany w Matalanie za pól ceny, extra jest!
Biegnijcie jak chcecie może jeszcze są :-)


Miłego weekendu!

16 komentarzy:

  1. My też zakończyliśmy przedszkolną edukację, ostatnie typowo dziecięce wakacje i od września ruszamy w szkolne mury ...
    za szybko, oj za szybko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh... serce krwawi, moze się otrzasniemy do wrzesnia!
      ściskam mocno!

      Usuń
  2. My już 30 czerwca pożegnałyśmy przedszkole... Też były wzruszenia i gonitwa myśli. Chociaż Milcia ma już 6 lat to i tak uważam, ze pójście do szkoły od września to pomyłka - przecież ona taka mała i w ogóle ;) Na szczęście przed Fabim jeszcze 2 lata w przedszkolu i w dodatku od września z Panią z grupy Emilki :)
    Nie potrafię sobie wyobrazić 4-latków w szkole... Mi Emila wydaje się za mała na szkolne mury a co dopiero Fabian. Przecież to jeszcze takie dzieciaki - chociaż pewnie dużo zależy od Pani na jaką takie dziecko trafi w szkole. Będziemy Wam dopingować od września i porównywać szkolne wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza klasa w Uk różni się znacznie od tej w Pl, mimo wszystko i tak uważam, że jest to za szybko :(

      Udanych wakacji, a widziałąm że takie macie!

      Usuń
  3. My wczoraj też mieliśmy party z okazji zakończenia roku przedszkolnego. Ale Artur od września idzie nadal do tego samego przedszkola a szkołę zaczyna we wrześniu 2016 roku bo urodził się 1 września... czyli ten jeden dzień różnicy pozwala mu na pójście do szkoły jako 5-latek :) Ma chłopak farta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zlozylismy papiery jako ostatni do szkoly, a Maja i tak się dostała, milalam nadzieje, że choć pół roku jej dadza jeszcze! :(

      Świetnie Arturrrooo się wstrzelił!!! buziaki

      Usuń
    2. Ale chyba wiesz, ze masz wybor i mozna poslac dziecko do reception w wieku 5 lat, a nie 4? Zreszta nie przesadzajmy. Pierwsze lata to nadal edukacja przedszkolna, znacznie rozni sie od typowej szkoly w Polsce. Od 9 do 15, to nie tak zle. Do pory spania jeszcze sporo czasu na "dziecinstwo" ;) Z tego co mi wiadomo, w Polsce dzieci siedza w przedszkolach nawet dluzej... Ja tam sie ciesze, bo mi koszty przedszkola odejda, Adas dostal sie do szkoly razem z kilkorgiem dzieci ze swojej grupy. Po kilka razy dziennie slysze "Kiedy pojde do szkoly?" I slysze do od roku :p Moze nie jestem typowa matka-kwoka, moze tez ciesze sie, ze bede miala wiecej czasu dla blizniakow, a wiem, ze A bedzie mial zapewnione wszystko, co potrzeba. No i tak bedzie duzo w domu w ciagu roku. Mam wrazenie, ze half termy sa co chwile :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Wiec ja jestem matka kwoką-kwoką ;-)
      Dzięki Bogu my mamy możliwość wychowywania dzieci sami, bez zostawiania dzieci w przedszkolu po parenaście godzin, cięzko mi się wiec z Maja rozstac na tak dlugo. Rozmawialismy z Paniami na temat pierwszej klasy, czy Maje zostawic jeszcze w przeds\zkolu czy tez nie. Wszystko ma swoje plusy i minusy, ciężko wybrać najlepsza droge dla dziecka!
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. W mojej sytuacji zadecydowalo dziecko, wiec nie musialam na szczescie zajmowac sie tym problemem :) Adas juz od roku chodzi 3 razy w tygodniu do przedszkola od 9.30 do 15.30 (prywatne Montessori), wiec juz mniej wiecej wiem jak to bedzie wygladac. Nigdy nie zdazylo sie, zeby plakal z tego powodu, ze musi tam chodzic. Zawsze szedl tam z checia. Na szczescie szkole mam 5 min. od domu (do przedszkola ok.20). Poza tym powinnas kierowac sie intuicja - skoro wolisz, zeby poszla rok pozniej, to masz taki wybor :)

      Usuń
    5. Intuicja jedno, realia drugie. Maja zżyła się bardzo z dziewczynkami, nie chce słyszeć o tym, żeby została w przedszkolu, a one pójdą do szkoły.... eh...

      Usuń
  4. Jejku kiedy te dzieci tak szybko urosły. Niedawno pisałyśmy o ich narodzinach a tu już za chwilę szkoła Szok. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. My żegnałyśmy żłobek i płakałam jak bóbr, że kończy się pewien etap życia naszej córci.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak znajdziesz sposób na zatrzymanie czasu, to daj znać....

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety niedługo będzie szkoła rodzice mniej będą potrzebni tak już jest... pozwólmy dzieciom na samodzielność bo serce sie raduje kiedy jest samodzielne :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...