środa, 21 stycznia 2015

Wspomnienia

Już niedługo wraca do nas tata, z jednej strony jesteśmy szczęśliwi, ze względu na sprawy rodzinne smutni.

Szczerze się stęskniłam za K, nigdy sama nie zostałam w naszym domu choćby na jedną noc, a z dziećmi bałam się tym bardziej sama być, właśnie to noce dały mi się we znaki.

Długie ciągnące się w nieskończoność wieczory, sama z myślami, ze sobą...
z moimi potworami.

Potrzebowałam pozytywnej energii, zaczęłam przeglądać nasze zdjęcia z czasów beztroski, kiedy to pakowało się plecak i robiło się, co się chciało.
Popełniliśmy parę szaleństw w naszym życiu: jedne większe, drugie mniejsze.

Wariacki wypad na 3 dni do Trójmiasta w środku sezonu bez rezerwacji.
:-D

 Nie-chcący załapaliśmy się w tym czasie na Beach Party.


Pojechaliśmy na mecz w 2007 roku, również bez rezerwacji...
to było szaleństwem!

 2008 z plecakami na podbój naszego wybrzeża, znów bez rezerwacji, na szczęście był to czerwiec 
;-)

Droga do Dębek autostopem.
Zwiedziliśmy wówczas Stegnę, Trójmiasto, Jastarnię, Hel, Władysławowo, Jastrzębią Górę, Dębki.
Cudowny czas.

Wycieczka przed ślubna i prezent urodzinowy... pierwszą mnie wypchnęli... rozumiecie to..
nigdy im tego nie wybaczę ;-)

Szybki instruktaż jak nie zginąć..


o_O

Tak się prezentuje ułamek naszych szaleństw, a marzy nam się ich więcej, najbardziej chcielibyśmy 
z plecakami przez Europę pomaszerwać!
Kto wie może kiedyś!

Jeśli myślicie intensywnie nad wakacjami warto zapoznać się z różnymi akcesoriami, aby Wam nic nie umknęło. Ja z ciekawości poszukiwałam okularów do pływania z rurką, odkryłam nową dziedzinę dla mnie zwaną "snorkeling".
Potrzebne akcesoria znalazłam tu - http://sunbarrel.pl/, a że mają wyprzedaż to się skuszę.
Na stronce jest mnóstwo fajnych gadżetów potrzebnych porą wakacyjna, zajrzyjcie może coś upolujecie ;-)

Życie jest jak bańka mydlana, bierzmy z niego całymi garściami, cieszmy się każdą drobną rzeczą, chwilą, a przede wszystkim szanujmy siebie i swoje zdrowie, bo mamy je jedno 
:*

20 komentarzy:

  1. Ależ z Was były żuczki wędrowniczki ;) Super są takie wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj... byliśmy, to ułamek naszych podróży... strasznie tęsknię za nimi :-)

      Usuń
  2. Tak jak mówisz, ale pamiętajmy również, że dzieci w niczym nas nie ograniczają, my w ub. roku odbyliśmy wakacje na spontanie z dzieckiem do obcego kraju i udało się zresztą nie pierwsze takie w ciemno bez rezerwacji to były wakacje z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kochana, że nas nie ograniczają... ja jednak wolałabym pojechać gdzieś bez tłumu butelek, co innego gdyby młody był na CC, ale znów nam się nie powiedło - taki mój marny los! :-(

      Usuń
  3. Pozytywnie zakręceni z Was ludzie :)
    To wspaniałe mieć u boku osobę, z którą 'można by konie kraść'! Życzę Wam przeżycia jeszcze wielu takich szalonych przygód, koniecznie z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, z dziećmi dopiero się będzie działo, doczekać się nie mogę, może w przyszłym roku ;-)

      Usuń
  4. Jakaś taka niepodobna do siebie jesteś na drugim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie szaleństwa som najlepsze, spontaniczne wypady i imprezy tez. A Ty droga Bee to z tymi włoskami jasnymi piękna jesteś. Wyobraź sobie, że ja miałam kiedyś białe bialutkie włoski, szaleństwo - a dzisiaj to już popełniłam szaleństwo do kwadratu :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi ja dlugi czas siwe miałam, uwielbiłam je!!!

      Usuń
  6. hehe, ale wzięło na wspomnienia. No ale jak się tęskni...

    Podeślę Ci może jeszcze moją najmłodszą pociechę Oliwiera, nie będziesz miała czasu myśleć o tęsknocie, a zobaczysz jak to jest z trójką, co???

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iz, tych starszych chętnie poproszę, za rówieśnika mojego Olka podziękuje ;-)

      Ps. Twój Olo też taki ruchliwy? Ja ze swoim osiwieję zanim podrośnie!

      Usuń
    2. Życzę wam spełnienia tych podróżniczych marzeń :)

      Zapraszam na urodzinową rozdawajkę do nas:)

      Usuń
    3. Nie dziękuję ;-) oby jak najszybciej ;-)

      Dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  7. Piekne wspomnienia Madziu :) I zapewne jeszcze wiele wypraw nowych przed Wami :)) Super ,ze juz Twoj maz wrocil do domciu :) Buuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, sam wiesz jak :)

      Usuń
  8. Świetne wypady...ależ ty odważna jesteś ! brawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm... czasem jak spojrzę w stecz to nie wiem czy to odwaga... raczej lekkomyslność ;-)

      Usuń
  9. super szaleństwa też bym tak chciała beztrosko będąc z narzeczonym spontaniczny wyjazd może był jeden potem mąż to jeszcze większa makabra wyciągnąć go w góry graniczyło z cudem ale się udało... to były czasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My przeszliśmy wszystko: najpierw szumieliśmy razem, potem wędrowaliśmy, a na koniec założyliśmy rodzinę... takie ułożone potwory z nas ;-)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...