środa, 19 listopada 2014

Szycie za życie

Zastanawialiście się kiedyś czym jest życie?

Pełne przyjemności, uśmiechów szczęścia, ale i bólu, cierpienia, smutku.

Los, Bóg czy kto wie jeszcze za nas decyduje, trudno się ustrzec przed tym, co jest nam pisane.

Niedawno wydarzyła się tragedia, naszego kolegi syn zginął w wypadku, miał tylko 18lat, całe życie przed sobą, wraz z nim 4 innych młodych ludzi.
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie bólu, który dotknął ich rodziny.

Straciłam tatę, nie ma dnia abym się nie zastanawiała jakby wyglądało nasze życie, gdyby był z nami, nie ma dnia abym za nim nie tęskniła.

Bólu po stracie dziecka nie jestem w stanie pojąć, zrozumieć, wyobrazić sobie...

Dziś jesteśmy, jutro nas nie ma, życie jest takie kruche... 
ludzie przepełnieni złem i goryczą, nienawiścią, zazdrością...

Odpowiedzmy sobie sami czy warto?

Warto jest za to pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują.
Dawać nadzieję, ustrzec małe dziecko przed stratą mamy!

Agnieszka jest właśnie na takim etapie życia, gdzie każdy grosik jest na wagę złota, jeśli nie jesteście w stanie wziąć udziału w licytacjach zasilcie konto choćby 5-oma złotymi.

My wystawiamy Syrenę na licytację, zaczyna się od 10zl, koszt przesyłki opłacam ja.
Pieniążki należy wpłacić do 3 dni po zakończeniu licytacji Tu albo Tu
Trwa ona do soboty, koniec jest o godzinie 14.




Inne aukcje KLIKKLIK

Rozpoczęła się też nowa aukcja u Agi, Piękny zimowy szal!!! :-)

3...
2...
1...
START

16 komentarzy:

  1. Racja nie uciekniemy przed tym co nam pisane, tak wiele od Nas nie zależy... zawsze jednak możemy pomagać. Bee ja też nie wyobrażam sobie bólu po stracie dziecka, nawet nie mogę myśleć o tym!
    Syrena cudna zaczynam od 30zł

    OdpowiedzUsuń
  2. strata dziecka czy kogokolwiek bliskiego to najgorsze co może być

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Serdeczne gratulacje - prosze o adres do wysylki:)

      Usuń
  4. To chyba moje największe lęki... Nie znoszę podróży i gdy docieramy do celu zawsze dziękuję Bogu, że jesteśmy cali i zdrowi. Najgorsze jest to, ze można chuchać, dmuchać, uważać a trafi się ktoś kto nie myśli i nieszczęście gotowe. Ostatnio przez takiego kogoś mieliśmy prawie zderzenie czołowe. Gdy spojrzałam na drogę przed sobą zobaczyłam na przeciwko pędzące auto... ciśnienie tak mi skoczyło i od razu łzy w oczach... Na szczęście tamto auto jakoś wcisnęło się w ciąg aut jadących jego pasem ruchu ale było naprawdę blisko nas i o tym jak to się skończyło już decydowały sekundy... Podziwiam P. że zachował zimną krew bo ja bym pewnie spanikowała i próbowała uciekać na pobocze a tam rów wiec też dobrze by nie było. Ale widziałam, że P. też się zdenerwował bo zesztywniał i zmienił uchwyt na kierownicy... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko przegapiłam moją syrenę !!!!!! Nie da się jeszcze jednej wyślimaczyć he????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się do jutra Pani Aga nie odezwie to bedzie Twoja, nie mam pojęcia jak się z nią skontaktować, a się nie odzywa, kwota też nie wpłyęła. Zapytam jeszcze Magdy co mam zrobic:)

      Usuń
    2. Zapytaj, Szefowa będzie wiedziała co zrobić, a ja czekam na syrenę :-)

      Usuń
    3. mam poczekac do jutra, jak sie nie odezwie do 10 rano to Syrena Twoja :D

      Usuń
    4. Ok jestem i działam :-)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...