poniedziałek, 10 listopada 2014

Moja słodka codzienność


Przetrwaliśmy kolejny Bonfire Night -dla ciekawych więcej o tym święcie TU
Ziąb był okropny, chyba pierwszy przymrozek w tym roku, brrryyy

W przedszkolu dzieci obchodziły święto z wielką pompą, bo rzucały się w listopadzie wodą z farbami w środku... efekt wylewana woda z kaloszy.
 Majka ma kaszel jak 30 - letni palacz...
słów mi brakuje, aby wyrazić moją złość na przedszkole...
Ciągle Majka coś przynosi, nawet gdy proszę, aby nie wychodziła na dwór, bo wieje, pada itd....
 to i tak ją wypuszczają - bo chciała lub nie dogadają się między sobą.
Tak..tak ja wiem posyłasz dziecko więc jest zdrowe...!
Czasem myślę, ze specjalnie tak robią, wyeliminuja 2/3 dzieci i maja z głowy ...:/



Mai korona zrobiona w przedszkolu, cudownie prezentuje się jako lampion 


Muzykalnie :)


Zizi dziękujemy Ci za zajęcie :-)
Dłubania co nie miara ;-)

Udało nam się dobrnąć do końca


Baletnica w kolorze pink i purpur - Majka kolory tylko po ang. mówi, macie pomysł dlaczego ?


Połączone cudo... tutek znajdziecie TU


 Taka z niej tancerka ...:D

Olivek zjadacz butów i pilotów 


Maja skrupulatnie pisze listy do Mikołaja, Celestii i Marlenki ;-)


Wiedziałyście, że koniki Pony są też w wersji lalkowej?
Do tego jest bajka...OMG...
no tak my mieliśmy Czarodziejkę z Księżyca, a teraz rządzą koniki Pony.

Szkoda tylko, że do tego jest cała masa lalek... biedni rodzice/ Mikołaj...
Twilight Sparkle zamówiony u cioci, ktoś chętny na Pinkie Pie?
eh...

Wzór na baletnice jakby ktoś chciał

Miłego tygodnia :*

28 komentarzy:

  1. Zdrówka dla Majeczki. Tak już niestety jest w przedszkolu.
    Kucyki u nas też na czasie. Ostatnio dostałam wykład na temat znaczków na tyłku kucyków i wyjaśnienia który to Rainbow a który Aplle czy jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe... można dostać kręćka od tych wszystkich postaci... ja mam dodatkowo trudne zadanie, bo Maja wstaje i pyta:
      -Mamo a kim dziś jestem... padam na pyszczek zawsze, kreskówek jest tak wiele, zawsze stawiam na pewniaki:
      Brzoskwinka, Ariel, Twilight, Merida...itd... i co nigdy nie zgadnę..

      Usuń
  2. Szybkiego Powrotu do zdrowia Zycze Maji !!! Suuper zdjecia :))) Baletnica Suuuperasna :)))) Buuziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Że też wspomniałaś akurat Czarodziejkę z księżyca! :) Czekałam na każdy odcinek, do tej pory pamiętam, że leciał o godz. 17. Kiedy szłam z mamą do pracy, którą kończyła o 16, pod koniec zawsze poganiałam mamę, żeby tylko na Sailorki zdążyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też szlałam na jej punkcie, mój brat cioteczny mi wszystkie odcinki nagrywał... cudne, beztroskie czasy :)

      Usuń
  4. Super baletnica :) no i zdrówka dla Majeczki! A mały grajek słodki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nasz chłopaki też początkowo mówiły kolory tylko po angielsku - rozwiązanie tej zagadki jest takie, że kolory po angielsku jest prościej wymówić, są po prostu łatwiejsze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, teraz mam potwierdzenie ;-)

      Pati jak u Was w przedszkolu, też mieli bitwę na kolorową wodę???

      Usuń
    2. nie nie mieli hihihi:)) ale lali wodą kolorową po chodnikach:)

      Usuń
    3. Choć tyle, u nas chyba specjalnie wykanczaja dzieci eh...

      Usuń
  6. Śliczna baletnica :) Co do kucyków to wiedziałam od dawna - gdy tylko pojawiła się bajka to MUSIAŁYŚMY ją obejrzeć ;)
    Jeżeli chodzi o przedszkole to u nas w ogóle nie ma opcji aby poprosić żeby dziecko nie szło na dwór. Jeżeli nie może wyjść to nie powinno być przyprowadzone do przedszkola... No i coś w tym jest oczywiście jeżeli jest ładna pogoda. Nie wyobrażam sobie jednak aby wyszli na dwór w deszczu czy też wyszli na dwór rzucać się wodą... Zresztą gdy pojawią sie mrozy to Panie w przedszkolu wychodzą z dziećmi bardzo rzadko - a przecież w lekki mróz też można zaliczyć spacer...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mila też zażyczyła sobie lalkę od Mikołaja ale niestety musiałaby zrobić dla niej miejsce czyli pozbyc się kilku lal już posiadanych więc zdanie zmieniła - teraz chce ferby ;) Cenowo taniej była lalka więc teraz pukam się w czoło po co sie w ogóle odzywałam ;)

      Usuń
    2. Oj matko... matko... narobiłaś sobie bigosu hihi może podejdź ją jakoś, że ta lalka to jednak lepsza będzie ;-)

      Odnosnie przedszkola to Tu nie patrzą, czy śnieg, czy deszcz... naprawdę często przesadzają, czasem jest tak, że psa byś nie wygoniła na dwór a dzieciaki biegają. Tłumaczą się, że dzieci chcą to idą... dla mnie to przesada!

      Usuń
  7. ZDRÓWKA!!
    nasza Maja tez kaszle strasznie co się wykuruje to znowu kaszel przyniesiony z przedszkola, i podobnie jak u Was szał na koniki pony!celetaja cadence i inne..piosenka z YT Mai dobrze znana szaleje jak ją słyszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękujemy, dla Was też dużo sił i zdrówka ślemy :)

      Koniko-mania i już :-D

      Usuń
  8. rozwalająca Maja śpiewająca i Oli na klawiszach :D :D :D :D tak się już dobrze dogadują??? :)))

    co do kolorów to nie wiem...

    a dlaczego moja Miśka jak liczy po angielsku to seven = szedem z ang akcentem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh też nie pomoge ;-)

      staram się łączyć ich zamiłowania, ona szczęśliwa, on też :-)
      Ja choć 15 min na spoojną kawę :-)

      Usuń
  9. Baletnica urocza. Jak byłam mała, to tata mi i mojemu bratu robiła pajace na sznurkach na podobnej zasadzie. Koniecznie musi wnusi zrobić!!! Ale mnie wzięło na sentymenty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę Pajac też może być superową zabawką :-)
      Koniecznie podziel się jak jest robiony :)

      Usuń
  10. Piękna jest ta baletnica ! Widziałabym ją w swoim pokoju :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, piekna Wam wyszla baletnieca! Ciesze sie, ze pomysl Wam sie spodobal :)
    PS. DZIEKUJE bardzo za cynk o zdjeciach! Niestety..... przez Szpilke i Adamka komentarz przeczytalam za pozno :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... ja tez gapa wcześniej mogłam zajrzeć na poczte!

      Baletnica jest świetna, cierpliowści wymaga ogromnej przy robieniu, ale się oplacało :)

      Usuń
  12. Jesli chodzi o przedszkole, cos w tym jest. Moja mama jest przedszkolanka I pamietam, ze zawsze sie cieszyla w sezonie chorobowym, ze z 20 dzieci w grupie, zostawalo jej 10. A jak po swietach czy feriach, wszystkie podleczone wracaly, wzdychala ze znow cala grupa... ;)

    Moje dzieciaki tez kolory mowia uparcie po angielsku, Ja powtarzam jak zdarta plyta po polsku, a one i tak tylko pink, green, yellow... :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...