czwartek, 13 listopada 2014

Dialogi rodzinne

Maja bierze kąpiel, ja coś jej namiętnie tłumaczę, nagle wyciąga rączkę:
-Stop... psestań teraz mówić, ja mazę sobie...
-Słucham... matkę najwyraźniej zatkało.
-Nie mów nic ja sobie mazę telaz...
Zniknęła w otchłani baniek...
-A o czym marzysz Majusiu?
-Nie mogę Ci powiedzieć, bo się nie spełni!
Oooo ;-D


Opowiadamy Majce o świętach, Maja ze smutkiem w oczach pyta:
-To kiedy będą te święta???
-Jeszcze troszeczkę córeczko..
-Nie wytsymie do tych ŚWIĄT chyba!!
:D


Wchodzę do pokoju, Oli przewraca zabawki, Maja bawi się konikami, jednemu coś tłumaczy z pasja:
-Byłeś nie gzecny, teraz pozre Cię Mordu, obślini i wymamle, malny Twój los :-D
Mowa oczywiście o Olivku.


Po zjedzonej kolacji wracamy na górę, wchodzimy do Mai pokoju, ona staje jak wryta:
-Mamo, kto tu tak nabałaganił i nie pospsątał???
No LEŃ jeden!!


Od pewnego czasu wkładam Majce drobiazgi pod poduszkę, niby od chochlika prezenty, sposób podejrzany od Madzi.
Maja uparcie codziennie zagląda pod poduchę, raz nie wytrzymała:
-Mamus czemu ten chochlik mi nic nie przynosi, jestem doblą dziewczynką pszeciez!?
-Majuś chochlik musi uzbierać pieniążków, aby Ci coś przynieść, po za tym są na świecie też inne dziewczynki czekające na prezent.
-To chochliki nie lobią same plezentów ?? Tylko je kupują?!
Rozczarowana odwróciła się pleckami i zasnęła..i dobrze bo nabrałam wody w usta :)


Leżymy sobie na łóżku, mamy "pidżama party" tak zwane w naszym domku, Maja pyta wodząc wzrokiem po pokoju:
-Podoba Ci się ten kolol gleen na ścianach?
-Tak to mój ulubiony kolor.
-A mój nie, mój ulubiony kolol to pulpul and pink. Moze tatuś pomaluje mi tak pokój jak będzie ciepło?
-Musisz Go zapytać.
-Lepiej Ty to zlób, poplostu mu powiedz, że musi mi Go pomalować!
Jasne jak słońce matka powie, tatuś zrobi, po co ona ma się produkować ;-)


-Mamo pisę list do Mikołaja, chces coś?
-Ja nic nie potrzebuję, dziękuję.
-To napisę Ci, że chces Pinkie Pie Ok, a potem das mi :-)
Jak tu dzieci nie kochać ?

Nastała era zganiania na brata, za wszystko co się dzieje obwiniany jest "Mordu Oli", zawsze kwitowane wielkim wybuchem śmiechu, szkoda tylko, że matce nie zawsze się chce śmiać :-D

A mi się dni tygodnia mylą, lecą nie ubłaganie szybko!

*Maja nadal nie wymawia literki "R" poprawnie, dlatego są pozmieniane w tekście na "l".

:*

15 komentarzy:

  1. Patent z listem do Mikołaja i Pinkie Pie rewelacja ha ha :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez minie ten tekst rozwalil :))) Maja potrafi o siebie zadbac ;)

      Usuń
    2. hihi potem poleciała po bandzie i zabrała też taty prezent i Olivka...;-)

      Usuń
  2. Aż sie popłakałam ze śmiechu. "Marny Twój los" no bezbłędna jest:-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe w jej wykonaniu było mega śmieszne... czasem nie wierzę co słyszę ;-)
      Chyba muszę się przyzwyczaić do tego ?

      Usuń
  3. Uwielbiam czytać te wasze rozmówki :) Taka pocieszna ta Twoja córcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszna i to bardzo, można sie pośmiać czasem :)

      Usuń
  4. Madralinska poradzi sobie w zyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. He, he :) U nas też ostatnio dużo okołoświatecznych dialogów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie da się już ich ominąć , w sklepach półki pękają od świątecznych ozdób :-)

      Usuń
  6. ale tu się zmieniło nie poznałam tego bloga pięknie :D super dialogi

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać takie dialogi, zawsze pociesznie jest :)
    http://alexanderkowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mądra dziewczynka i o mamie pamięta :). Pozdrawiam (i zapraszam 'do siebie')

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)