czwartek, 6 listopada 2014

Codzienność...


...można by powiedzieć szara, bura i ponura... zimę czuć na policzkach, nosie i rękach, reszta szczelnie otulona....
My się jednak zimna nie boimy, szarości mówimy a kyszzzzzz... 
każdy spacer zamieniamy w niezłą zabawę...

Maja naśladuje Elę z Epoki lodowcowej... widzicie ją gdzieś..?


Liście szeleszczą nam pod stopami, wiatr rozwiewa włosy :-)


Szalejemy jednym słowem :-)


W naszej codzienności jest też miejsce na rutynę, czyli droga do przedszkola


Czapa upolowana razem z szalikiem, kupiona po zeszłorocznym sezonie za 2f


Po przedszkolu obiadek i znów pora na przyjemności ;-)

Byliśmy w Ikei w poszukiwaniu nowego łóżka do Majki pokoju, z poprzedniego musieliśmy zrezygnować z przyczyn o których mi się nawet pisać nie chce...
nieplanowane wydatki człowieka dobijają!!!

Maja bardzo pomaga tacie... widzicie ją jaka cwana..?
Potem mówiła jak to ona się zmęczyła :-D

Kartony po łóżku - mega zabawa...


Mamy krzesełko na krzesło- niebawem recenzja, sweterek upolowany za 2f  H&M, na końcu obraz naszej rodzinki :-)

Przez miasto nocą :-D
Olivek pierwszy raz na huśtawce- średnio mu się podobało, za to granie bardzo !!
to by było na tyle ;-)

aj .. jeszcze nie... wszędzie łażą za mną lisy, nooo bzika mam na ich punkcie, szukam pomarańczowego materiału, choćbym dwie noce miała nie spać muszę sobie uszyć coś, bo w psychozę popadnę ;-)

Sorki za jakość zdjęcia ;-)
W godzinach od 12 do 15 z wózkiem w sklepach nie ma szans przed świętami, wszędzie pełno staruszek, pchających balkonik lub ciągnących torby...
mówię Wam horrrrroooorrrr...
Trzeba zapomnieć o szybkich zakupach!!!

Z drugiej strony fajnie, że maja na zakupy pieniążki, gdzie tam w Pl zobaczyć emerytkę w sklepie, chyba że w spożywczym, targu lub aptece eh...

Pędzę dokończyć drugie danie, wydaje mi się, że nic nie robię innego tylko gotuję, sprzątam i odprowadzam Maję do przedszkola... 
Czasem dni mi się zlewają... podobno jestem bogata z tego powodu...
eh...

Dzięki za miłe słowa pod poprzednim postem
Całuję mocno

16 komentarzy:

  1. U nas tez jakoś szaro i ponuro się zrobiło ale jak na listopad to całkiem ciepło ;) U nas pomaganie wygląda podobnie - chociaż jak Emila widzi, że Fabian naprawdę pomaga to ona tez wtedy zaczyna ;)
    Nie znoszę nieprzewidzianych wydatków :| Mam nadzieję, ze to łóżko posłuży Majce dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i ja...mam nadzieje, bo oszaleję ;-)
      Proszę bardzo jak młodszy brat może motywować :) Ciekawe jak to u nas bedzie :)

      Usuń
  2. Czapa Majki boska! Uwielbiam takie promocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez, az grzech przejsc kolo takiej :)

      Usuń
  3. Ale fajna ta czapa i ten plaszyk do tego- super!
    Modelka jeszcze lepsza :)
    Ktore lozko z ikei kupiliscie?
    Kartonow to teraz macie pod dostatkiem, musze jak najszybciej przygotowac Wam tutka na tego ruszajacego sie goscia :)
    Buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kurtkę też kupiliśmy z przeceny ;-) heheehe
      łóżko kupilismy to BRIMNES, w day beds znajdziesz, jestesmy mega zadowoleni, po rozłozeniu we 4 mozemy spac, ma 180 na 200 do tego mozna dokupic zaglowek i zrobic łóżko na stałe.... uwielbiamy je... najlepsza nasza decyzja odnośnie mebli jak do tej pory .. sie rozpisalam ;-)
      Tutka prosimy jak najbardziej :)
      Cmoki w oba boki :*

      Usuń
    2. To wielkie to lozko :)
      My musimy Mikolajowi kupic i wlasnie sie zastanawiam nad ikeowskimi :)

      Usuń
    3. do nas czesto ktos przyjezdza, Majka podrosnie moze bedzie zapraszac kolezanki na noc, z Olesławem wyglupiac sue tez trzeba miec gdzie;-)... tak wiec wybor byl oczywisty :)

      Usuń
  4. Więcej czasu! To coś czego i mi potrzeba ;) Miśka powoli rezygnuje z popołudniowej drzemki, ciężko bez tej chwili dla siebie...dziś zrobiła wyjątek i śpi już ponad godzinkę :)
    Widzę, że naśladowanie postaci z bajek to rzecz normalna, Em biega z czapką, szalikiem, kawałkiem szmatki - czymkolwiek co zastępuje Jej pelerynkę i śpiewa 'mam tę moc' biegając po chodniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha co bajka to bohater nowy....my frozen przerabialismy, bylo calkiem podobnie...
      czesto nastepuja powroty, piosenke mam po kokarde ;-)

      Usuń
  5. czapa boska i jaka okazja do tego! :) płaszczyk też śliczny i ogólnie fajne te Twoje łupy. Mi się jakoś czas trochę zlewa, trochę dłuży, a trochę bym go zatrzymała :) ale za dwa tyg. czeka mnie nowe, fajne, na trochę dłużej by odparować myśli, no od Bena to nie odparuję, ale zmiana otoczenia dla nas (choćby czasowa) też daje kopa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, własnie dlatego jesień trzeba kochać :) A z tymi emerytkami to fakt, jakos wcześniej nie zwróciłam na to uwagi ale starszych ludzi w Polsce mało w marketach:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Codzienność mogło by się wydawać, że szara bura i ponura, a tu u Was kolorowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Codzienność codziennie nie jest taka sama ponieważ każdego dnia spotyka nas coś innego. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...