czwartek, 30 października 2014

Miś i dynia ...

Ilość rzeczy przy dwójce dzieci jest nie do ogarnięcia, zaczęłam więc na bieżąco wydawać, sprzedawać wszystko z czego wyrosła rebiata moja, czy też leży bezużytecznie.

Tym sposobem znalazłam głęboko zachomikowane ciuszki 0-3 po Majce.
Eh... no łezka mi się zakręciła, nie sądziłam iż jeszcze coś mam, będąc z Olivem w ciąży wszystko dałam koleżance z bliźniaczkami, niespodzianka niesamowita ;-)

Ciuszki były te "moje ulubione", miałyście tak? Pewnie dlatego je głęboko ukryłam:-D
 Żal mi się z nimi rozstawać to raz, dwa Maja chce miśka dla którego ciuszki są tak drogie, że głowa boli, więc postanowiłam połączyć dwa w jednym:-D

Pieska dostaliśmy na ślub, idealnie na niego pasują ciuszki w pierwszym rozmiarze, do tego na wyprzedażach samochodowych można za grosze kupić ubranka.


Miś ma też dres, sukienke dżinsową, sztruksową, piżamkę itd.


Maja przeszczęśliwa i oto chodzi :-)


Wybaczcie, że więcej zdjęć w ciuszkach nie ma, ale nie chciało mi się go portretować, niewdzięczny obiekt ;-)

Wieczory mamy coraz dłuższe, mimo wszystko się nie nudzimy, dynię miałyśmy wypatroszyć, nadać jej kształtów potwornickiej.

Majusia miała inny plan, mi się spodobało takie rozwiązanie:-)



 Świeczniczek wyszedł ;-)



Dziś dorobiła Maja bukiet z liści, zdolne to Moje dziecko ;-)


Żegnam Was ozięble ;-)

15 komentarzy:

  1. Piekny ten misio ;)
    ...ale dynia piekniejsza!
    Ja w tym roku rozczarowana jestem potwornie! Od 4 dni probuje kupic dynie normalnego rozmiaru, pomaranczowa (bo w asdzie maja jakies zielonkamwe!!!!) i nic! Wczoraj nawet polecialam w przerwie w pracy na targowisko i nie ma!!!! Nie ma juz nigdzie dyn!
    A mielismy wykrawac zamek :((((
    Kupilam wiec wczoraj, w akcie desperacji mala dynie, wielkosci melona, ale nadzieja na kupno wiekszej jeszcze nie umarla ;)
    Ozieble caluje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doczekać się nie moge na efekty prac dyniowych :-)

      Usuń
  2. misie cudne...a to zdjęcie ostatnie rewelacja:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie hallowenowe dynie jakoś nie przemawiają ale tę chętnie przyjmę w prezencie :) a pomysł z ciuszki rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla Mai bym wycięła tą dynię, na szczęście ona wpadła na lepszy pomysł :)
      Dzieki mi też się podoba pomysł do tego ile pieniążków zaoszczędzonych :)

      Usuń
  4. Misiek ubrany od stóp do głów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna dynia, a to ostanie zdjęcie prawdziwie straszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheh szkoda że naprawdę nie umię się tak wystylizować...:-) dzieci by z krzykiem uciekały :P

      Usuń
  6. Dynia super. Ja od kilku dni poluję na dynię ale nigdzie nie mogę dostać. Uroki mieszkania w małym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się tych strasznych dyń boję:-p. Ta wasza mi zdecydowanie bardziej odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Emilki jeden komplet ubranek mam zachowany w pudle z pamiątkami ;) Przy Fabianie jakoś o tym nie pomyślałam :|
    Nam w tym roku nie udało się nic stworzyć z dyni :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...