poniedziałek, 18 sierpnia 2014

RÓŻ kontra RÓŻowy..

Wiele rzeczy mnie denerwuje coraz bardziej w odniesieniu do dzieci i macierzyństwa. np zgrzyty o kolor różowy... dla mnie to kolor jak kazdy inny, a że dziewczynki Go lubią to co w tym złego?

Czy można przesadzić z różowym??? Dlaczego???
Przecież to tylko dzieci i kolor taki jak inny!
Uważam, że nikomu tak nie pasuje jak małym dziewczynkom!!!! <3

Dlaczego mamy chłopców nie mają problemu z kolorem niebieskim?
Dlaczego nie piszą, mówią- W naszej szafie nigdy ten kolor się nie pojawi - bo to stereotyp, zaszufladkowanie!

Kobiety mają tendencje do przechodzenia ze skrajności w skrajność... -My zero różu... beee i wogóle a potem cały pokój w tymże kolorze i nie pastelowy o nie ... tylko ten wściekły najwścieklejszy...
Myślę sobie, po co to wszystko...?

Maja róż kocha, najchętniej cała by w nim chodziła. Czy mi to przeszkadza- absolutnie, martwiła bym się jakby czarny w tym wieku wybierała, a z pewnością i na niego przyjdzie w jej życiu czas.
Minni już przerobiliśmy, teraz idą PLASTIKI, no cóż taka kolej rzeczy, czy mi się to podoba, czy też nie.
Każdy etap trzeba przeżyć ;-)


Z innej beczki przedstawiam Wam manie gumkowania, dostałam propozycję współpracy ale ją odrzuciłam, wydawało mi się że gumkowanie będzie nudne...
tymczasem...

Potrzebowałyśmy gumek do włosów dla lalek więc kupiłyśmy 600 malutkich, kolorowych, wdzięcznych.
Okazały się świetne do zabawy jak i na bransoletki, jeśli macie możliwość kupienia ich, polecam, na długie wieczory jak znalazł :)


 Jak zrobić najprostsze bransoletki znajdziecie na YouTube :-)

 Lalki zaraz po fryzjerze :)

Moim celem nie było urażenie nikogo tym postem, czasami poprostu muszę bo się uduszę! 
;-)

21 komentarzy:

  1. ja mam problem z niebieskim :) po pierwse go nie lubię, po drugie wszyscy chłopcy są na niebiesko. ulubionym kolorem Igiego jest róż i w tym kolorze chodzi też najchetniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę nie chodiz mi o kolor sam w sobie, raczej o to że rod\ice zabraniają dzieciom być małym, przecież to jest najfajniejsze w byciu dzieckiem, aby się ubrudzić, być małym poszukiwaczem czy różową wróżką a nie o to co wypada a co nie... czy nie tak..?

      Usuń
  2. Ja również nie rozumiem tej nagonki na róż.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się nie którzy przesadzają... zresztą mam przykład w rodzinie - żona kuzyna jest jakaś taka anty różowa ;) A jej 2 letnia córcia ma teraz manię na Hello Kity i też lubi róż. Dla tej kuzynki to jest jakby wstyd jej przed koleżankami, że córka ma np. bluzkę z Hello Kity... nie rozumiem kompletnie tego podejścia. Ubierałaby ją w jakieś stonowane ciuszki tylko... dobrze, że kuzyn jest innego zdania i dzięki temu Maluda chodzi w ładnych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak zniesie antykolor.. jakim jest czarny ... hihih

      Usuń
  4. Ja pozwalam synowi wybierać co chce założyć. A że czasami ma wszystko "od czapy" i nic do siebie nie pasuje to trudno. On tak chciał i już. Ps. Oczywiście adekwatnie do pogody. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja tak mam.. czasem ludzie nawet w UK dziwnie na nas patrzą... niech się wypchają :P

      Usuń
  5. Zgadzam się w 100% z Tobą - moja Emilka kocha baletowe sukienki im więcej tiulu tym lepiej strasznie tego nie lubię i co mam jej zabronić bo mi sie nie podoba?? - o nie ! z różem tak samo im więcej tym E. bardziej zachwycona... nie zabraniam niech się stroi w te różowe suknie... a zabawki kocham te hand made, drewniane a E. niekoniecznie i nie wszystkie ... myslę że każdy etap dziecko musi przejść i już - teraz mamy np fazę kucyków pony... i sama osobiście kupuję jej te plastiki :-)
    pozdrawiam Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas tak samo - łączę się w bólu ;-)
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Popieram w całej okazałości.
    U nas Marta uwielbia niebieski. Wszystko chciałaby mieć niebieskie. Co do bajek to Peppę dalej bardzo lubi, ale tylko już oglądać, a zabawki i figurki to tylko Spider-man. I nie lubi lalek, a uwielbia samochody, klocki i śrubokręty. I mam w nosie stereotypy skoro widzę ten błysk w oku na "chłopięce" zabawki i prawdziwie szczerą radość jak dostała na urodziny figurkę Spider-mana - myślałam ,że Tusia aż popłacze się ze szczęście :D
    I pewnie za jakiś czas... niedługo... znowu coś się zmieni, coś innego będzie lubiła, a ja mogę tylko to akceptować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko co uszcześliwia nie może być złe czy nie właściwe dla małych człowieczków :D

      Usuń
  7. u nas też etap fascynacji różowym :)
    choć zapierałam się rękami i nogami, to uległam. widzę jaka ona z tym szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włąśnie o to chodszi, aby uszczęśliwiać :-)

      Usuń
  8. Rożowy to rożowy , kolor jak każdy inny . O tyle o ile synka bym tak nie ubrała to dziewczynkę jak najbardziej , nawet od stóp do głów. Znam osobe która swoją córke na czarno tylko ubierała Jej sprawa . Kazdy robi jak uważa ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uważam, że decyzja rodzica w co i jak ubiera dziecko :)
    Zapraszam serdecznie do mnie na konkursik w którym do wygrania poduszka sowa i zestaw kosmetyków :)) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście że tak, tylko czego to jest manifestacja ? do czego prowadzi...po co na co... przeciez to tylko ciuchy i kolory ..!

      Usuń
  10. Nasza Angielka narobiła nam stosy takich bransoletek, ja nawet sie nauczyłam je zaplatać :)))) A co do różu, to ja bym go bardziej kochała gdyby nie fakt, że połowa rzeczy dla dziewczynek jest różowa, a kolorów jest przecież cała masa. Mojemu dziecku najładniej w niebieskim i żółtym ale rzadko udaje mi sie upolować coś w tych barwach :( Nawet lale mają zazwyczaj różowe suknie i to mnie trochę przytłacza szczerze mówiąc, no ale małe dziewczynki (w tym moją) przekonuje ten kolor, dlatego ku radości mojej pierworodnej zamówiłam jej różową narzutkę na łóżko i muszę tu uderzyć się w pierś, bo narzuta jest cudowna!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałaś w Peppko?? tam mają ciekawe kolory i wzory :-)

      Usuń
  11. A ja lubie roz ,w roznych odcieniach i na dzieciach i juz :) Kupuje rzeczy kolorowe ,a ulubiona koszulka Emilie jest zolta :)))
    Nie wiem co kogo obchodzi jaki kolor rzeczy maja dzieci. Jak by bylo brudne czy cos w tym rodzaju to rozumiem ,ze ktos chcialby cos powiedziec ,ale na kolor gadac dziwne.
    Kazdy ubiera dziecko jak chce i nie przejmuj sie glupim gadaniem ludzi ,szkoda czasu na to !!! Gumki macie Sliczne takie kolorowe Suuper :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam te bransoletki i Mila namawiała mnie na zakup gumek ale bałam się, ze nie ogarnę tematu ;) Muszę przyjrzeć się filmikom i pobawić z Emilką w gumkowe szaleństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze co do kolorów to przekonanie, że ciemne kolory nie dla dziewczynek pamiętam jak Lulcię ubrałam w granatowe ogrodniczki i tekst pani w sklepie jak ładny chłopczyk nie proszę pani to dziewczynka o przepraszam bo takie spodenki ma nie różowe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...