niedziela, 24 sierpnia 2014

O wróżce słów kilka

Wytrwali zaglądacze wiedzą, że Majka dostaje kieszonkowe, co z tym się wiąże ma swoje pieniążki, może sama o nich decydować ..

Zaczęło się wszystko w Charity Shopie gdzie przymierzałyśmy sukienkę księżniczki z Pięknej i Bestii, niestety była o ZGROZO żółta.
Majce suknia sama w sobie się bardzo podobała, męczyła mnie, wręcz katowała, że ona chce taką jak w tym sklepie tylko różową...
Ja wytrwała jestem, ale dwójka dzieci mnie przerasta, święty spokój choć w małej dawce jest mi potrzebny. 

Poszłyśmy do PRIMARNI, tam była ona... wściekle różowa, falbaniasta i ogólnie BLEEE dla mnie, za nic bym jej nie kupiła!
Maja wzięła sprawy w swoje ręce, kupiła sobie ją sama, za swoje oszczędzone pieniążki, nie widziałam żeby cieszyła się tak z jakiejś sukienki jak z niej.


Włożyła i ściągnąć nie chciała...
 Mówię do niej - Dziecko do sklepu idziemy
-No to co?
-Na plac zabaw, jak będziesz się wspinać?
 - Mami dam ladę...
DAŁA :-D

 W sklepie Pani ją nazwała "little fairy", maja oburzona:
-Mamo cemu ona na mnie mówi "faily" ja nie jestem "fajly", ja jestem Mają.
-Majuś wyglądasz jak mała wróżka dlatego tak Pani na Ciebie powiedziała.
Majka po namyśle - Ta Pani jest jakaś dziwna, mówi na mnie "fajly" a ja jestem Mają, pseblaną za wlózkę.
OMG

-Idziecie??? Chmuly idą za nami, będzie znowu lało, znowu zmokniemy.
Będziecie mieć katalki.

Maja zmieniła się kolejny raz, gubiąc gdzieś po drodze nieśmiałość ;-)
Śpiewa wszędzie w domu, na ulicy, parku...

Ostatnio w sklepie biegała i śpiewała, troszkę za daleko się oddalając
-Maju nie odbiegaj od nas tak daleko bo się zgubisz.
Maja na to cała zdyszana, między jedną zwrotką pieśni operowo- baletowo- discopolowej:
-Mamo jak ja muse, Ja wystempuje...
OMG

Podobno muru głową się nie przebije co..?

Kombinuje na swój sposób i tym sposobem by Oli wyniósł pierścionki, których nie chciałam jej kupić..
już pięknie wkopuje brata ..
Strach się bać co będzie dalej...

A .. i jak ludzie piszą, że z dwójką dzieci jest jak w BAJCE to albo mają "Anioły" nie dzieci, albo mają wszystko w D... :-D
albo.. przerysowują sprawę.

Jest jak jest, każdy dzień to walka o przetrwanie w zdrowiu psychicznym i fizycznym, kiedyś macierzyństwo tylko czasem wysyłało mnie myślami na bezludną wyspę, zdala od wszystkiego...
obecnie nie ma dnia abym nie siedziała pod palemką...

Mimo wszystko nie zamieniłabym tego za nic na świecie, kocham te moje urwisy:-)

Codziennie jest lepiej, codziennie jest więcej uśmiechów, całusów, przytulasów, nie mogę się doczekać ich  wspólnych wieczorów przy książce, rozmów, bijatyk 
kiedy to będzie..?

:*

29 komentarzy:

  1. Śliczna wróżka Majuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróżka jest przepiękna. Nie ważne co nam się podoba, szczęście dziecka od razu nam gusta prostuje :) Wiem coś na temat zdrowia psychicznego przy dwójce dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem myślę sobie jak radzą sobie mamy trójki, czwórki dzieci.. ja bym chyba oszalała :P

      Usuń
  3. piękna wróżka :) Denisek też zbiera pieniążki, tylko że wydaje wszystko na samochody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, co się maja kurzyć :)

      Usuń
  4. o nie tylko nie katalki!!! :)))
    Pięknie wygląda co ty chcesz :)
    Dokup wściekle różowe buciki i będzie cudnie :D

    kiedy to wszystko??? lada moment!!!!!!!
    wtedy oszalejesz do reszty, jak ja!
    buziole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie STRASZ.. gożej niż ja mam teraz nie może być...! wszystko zniosę, byle Oli był większy :)

      Usuń
    2. no nie łudź się ok?! :*

      Usuń
  5. A mnie się tam ta sukieneczka podoba , bardzo hmm dziewczęca jest heh :) Ma gust lala , oj ma :):) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maja ślicznie wygląda - zresztą jak zawsze ;) Emilka gdyby taką sukienkę dojrzała w sklepie to też by nie odpuściła ;)
    Z tym śpiewaniem na cały głos to i uans ostatnio był szał - w Sopocie Mila biegała po deptaku przez 30 minut i na cały głos śpiewała "matura matura dzisiaj matura, marynara i fryzura matura...". Myślałam, że padnę ze śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh ;-D chyba by się dziewczyny dogadały :) heheheh

      Usuń
  7. mojej Mai tez marzą się takie skrzydła :)
    taka suknię też chętnie by przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz poszykać w sklapach po 5 zł kiedeyś widziałam tam skrzydełka, nawet nieżle zrobione :)

      Usuń
  8. śliczna wróżka - dobrze wydane kieszonkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No co ty gadasz wygląda cudnie.
    Choć się na tej wyspie na kawę umówmy:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe :-)))
    moja E. od roku w takich sukniach chodzi i ze skrzydłami i różdżka musi być no i odpowiednie buty ... baletki lakierki :D

    urocza jest!
    pozdrawiam Was :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze że u nas jeszcze baletki nie są na topie .. efff...
      Dziękjemy :*
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  11. haha, jak jej pasują takie rzeczy :)
    matko, fantastyczna jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinna się urodzić w czasach księżniczek, królów, zamków i smoków lub choćby w średniowieczu ;-)

      Usuń
  12. Uwielbiam czytać te historie Mai :) Niezły z niej gagatek :D hehe zaraz się buzia uśmiecha :) A sukienka, no cóż... może i falbaniasta i różowiasta, ale najważniejsze, że Maja szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie... szzczęście dziecka najważniejsze :)

      Usuń
  13. Nie jesteś sama, moje dziecko ku mojej rozpaczy tez by oszalało na widok takiej sukienki.Jakiś czas temu dostała od mojej bratanicy strój dzwoneczka z tymi wszystkimi zielonymi tiulami, falbanami itd. Po kilku tygodniach zakładania odwiesiłam go niepostrzeżenie do szafy i nagle nie wiadomo jak, przypomniało jej się nagle w zeszłą niedzielę, kiedy mieliśmy jechać na poprawiny. Myślałam, że oszaleje, bo chciała w nim wystąpić i za nic w świecie nie miała zamiaru odpuścić. No masakra!!! Negocjacje z udziałem całej rodziny trwały jakąś godzinę.
    Co do oszczędzania, Hania tez ma skarbonkę. Nie dajemy jej stałej kwoty ale od czasu do czasu coś tam jej ktos dorzuci i zbiera się fajna sumka. Póki co Hania kupuje za to książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż.. łączę się w bólu ..;-)

      Usuń
  14. najpiękniejsza wróżka jaką widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wróżka rządzi jak nic :))))))))))
    U nas podobnie - już teraz ostre negocjacje i kombinowanie. Aż strach się bać co to będzie, jak nasze księżniczki dobiją 16-tych urodzin aaaaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna ta wróżka :D oj to prawda nie jest kolorowo chyba gorzej z dwoma chłopakami choc ja pisze o tych najmilszych chilach bo o nich chce pamietać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...