środa, 9 lipca 2014

Pytanie

Mamy 3-latków mówcie i to szybko czy istnieje bunt 3 latka?
My z mężem mamy wrażenie, że ktoś nam podmienił nasze dziecie, pytanie tylko kiedy?
Maja od swoich urodzin zmieniła się nie do poznania - tak jakby piorun w nią trzasnął, jest leniuchem do potęgi entej.. 
Przykład
(tato)- Chodź pomożesz mi w obiadku
(Maja)- Nie mam siły
(Ja) - Czym się tak zmęczyłaś
(Maja)-Wcześniej

Zaczynamy grać w domino, podzieliłam je, zaczynam sobie rozkładać kostki, Maja siedzi i mnie obserwuje, gdy skończyłam
(Maja)- A telas moje mamusiu?
Na mój sprzeciw, próbowała wymusić na koniec skończyło się zebraniem domina, odłożeniem na półkę i wielkim szlochem Majki.

Dziś też pierwszy raz ze złości ugryzła tatę, nie piszcie mi proszę, że to przez zazdrość o Olivka itd. bo tak nie jest, zauważyłam, że wszystkie dzieci moich znajomych którzy mają 3 - letnie dziecko przechodzą piekło, czy magiczna trójka opętała dzieciaki?

Ciągle też słychać: nie mogę, nie chce mi się, zlób sama, podaj mi, psynieś itd.

Służącymi zrobiła staruszków, do tego wyjście z nią graniczy z cudem, na spacerze chodzi wolniej od ślimaka, przegląda się w każdej wystawie, mówi coś do siebie w znanym tylko jej języku.

Staramy się być stanowczy i szybko zakończyć kolejny skok milowy, ale tym razem jest ciężej bo nie jestem w stanie siedzieć z nią całego dnia i czekać aż ubierze buty, czy podniesie coś z podłogi...
z przyczyn oczywistych, wcześniej nie robiło mi różnicy czy podniesie za 5 min. 10 czy 20.
Siły dziewczyny potrzebuję siły...:)

Macie podobnie, bo mi ręce opadają..

Dopisane
Jeśli macie podobny problem jak my - POCZYTAJCIE
.............
Obiecuje, że w zimie będę nadawać systematyczniej, nadrobię wszystkie zaległości, ujawnię moje przemyślenia odnośnie macierzyństwa, czyli post za postem będzie, a tymczasem wybaczcie, że mnie mało, przy tak pięknej pogodzie, dwójce wymagających dzieciaków ciężko być obecnym w sieci ;-)

Niebawem cukieras jeśli będziecie takowym zainteresowane :)

Buziak i miłego weekendu :*

31 komentarzy:

  1. A wiesz, że ja właśnie też zauważyłam dopiero teraz, że Artur zaczyna się buntować i obrażać. Co prawda skończy 3 lata we wrześniu, ale do trzylatków można go zaliczyć. Myślę, że takie etapy buntu jeszcze często zawitają w naszym życiu i życiu naszych pociech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dluga droga przed nami, mam nadzieje że nie osiwieje za bardzo ;-)

      Usuń
  2. Emilia też gryzie męża, ugryzie patrzy na niego i się cieszy.
    ze sprzataniem jest podobnie, ale na to znalazłam sposób. nie używać słowa "posprzątaj", ale określam poszczególne czynności, włóż klocki do pudełka, wsadź lakę do wózka, ubierz Mickey kokardę, połóż ja na półkę itd.
    z tym lenistwem to mam na odwrót wręcz nadgorliwość, wzszystko sama lub chce pomagać, wręcz wyręczać.
    za to na spacerze identycznie ;)
    ostatnio w kwestii tych buntów wyluzowałam, nie regauję na histerię Heleny, czekam aż sama się uspokoi, nie zwracam uwagi na darcie Emilii, jej fanaberie. szkoda mi czasu.
    i o dziwo obie szybciej się uspokajają i jest w domu spokojniej.
    bo jeszcze niedawno były momenty cięzkie i to bardzo, a mnie doprowadzało do szału wszystko, dosłownie wszystko co dotyczyło moich córek.
    odkąd ja sie uspokoiłam, one tez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majka pierwszy raz ugryzła - nigdy wcześniej tego nie robiła, dostała karę odekwatną - po obiedzie dostaje słodycze, tym razem ją ominęły, łzy kapały jak grochy... dobry patent, musze sprobowac zamiennych słów -dzieki :)
      u nas samosowanie również występuje ale... w takich momentach w któryc mi serce staje z trwogi np. ogromne, strome schody ona SAMA, ruchome schody ONA SAMA, wielka zjezdzalnia gdzie ja się boje ONA SAMA, na basenie ONA SAMA... a w domu gaci do siusiania jej sie niechce zdjac ...! :(

      Dobrze że sie u Was wyklarowało, trzymam kciuki :*

      Usuń
  3. Witaj
    Moja miła Bee, niestety nie pocieszę Cię fakty są takie: Gabriel lat 4 - buntuje się, Zofia lat 6 - buntuje się!!! Trzymaj się dzielnie jeszcze tylko kilkanaście lat :-) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chce wiedziec co bedziemy przezywac majac dzieci nastoletnie...:( trzeba sie zapisac na Yoge, albo jakiś kurs mantry czy coś podobnego ;-D

      Usuń
  4. Tak sobie myślę, że to nie bunt tylko testowanie p.t. "na ile mogę sobie pozwolić".
    U nas ostatnio podobnie, a mamy przecież prawie 4 latka! Usłyszałam, że Oldusia mnie nie lubi i jest na mnie zła i mam ją zostawić w spokoju. O!
    Będzie lepiej! Przetrwaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. testowanie na pewno też, szperałam w internecie - Maja jest typowym przykładem buntu 3- latka, obyśmy szybko ucieli te fochy bo dostanę fikołka ;-P

      Usuń
  5. Emilka też miała taką fazę ... cierpliwości to mija :)))
    buźki

    OdpowiedzUsuń
  6. Norma, ja dalej cierpliwie czekam aż to minie bunt 3 latka jest wg mnie dość podobny do 2 latka tylko na wyższym poziomie słowno kombinatorskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja bunt dwu latka przechodziła łagodnie, 2 razy mieliśmy zastraszenie rodzica beksem, szybko się zorientowała, że nie działa i przeszło, za to tereraz .... to wyższy LEVEL tak łatwo nie pójdzie, doszła walka słowem, tak jak piszesz kombinatorstwo i samosiowanie w tedy co nie trzeba . Siły nam życzę :)

      Usuń
  7. Ja mam wrażenie że nasz bunt dwulatka trwa już tak dłuo i trwać będzie już zawsze.Alka odstawia takie numery ze ręce opadają.Raz tłumaczę,innym razem wyje razem z nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wprowadz moze kary - czyli zakaz na to co najbardziej lubi :)

      Usuń
  8. Niestety nie pomogę, bo guzik się znam :D Może po prostu Majce przeszkadzają wysokie temperatury ? Może chce sprawdzić na ile może sobie pozwolić ?

    Dużo siły dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzy latka jeszcze przed nami, ale mam nadzieję, ze jak bunt 2 latka mnie ominął to i 3 latka ominie;)
    A Tobie życzę cierpliwości, niestety pomóc nie pomogę:(

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się miałam pytać, czy ty naprawdę masz tak grzeczniutką córcię i co ja robię nie tak? :)
    kochana... buntu 2 latka nie ma! jest bunt 3latka zdecydowanie!!!
    i choć słyszę od mam 3latków, że są okropni to i tak mi się wydaje, że Miśka przegina :D
    btw. wstała o 4.30 :) obudziła młodego o 6... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja jest bardzo dobrym dzieckiem nie moge powiedziec, że nie...ostatnio daje popalic... my jestesmy bardzo konsekwentni, zaden placz na nas nie dziala, rozmawiamy jak sie uspokoi, no i wprowadzilismy kary ostatnio... np. zakaz bajek czy slodyczy, dziala na razie ;-)

      Usuń
  11. Ja u swoich szkrabów ( obecnie 6 i 3 latka) obserwuję takie nasilone buntownicze zachowania co jakiś czas ( choć są grzecznymi dziećmi w porownaniu do dzieci w naszym otoczeniu). Czasem to też jest wynikiem zazdrości, staramy się ich traktować na równi, ale penych rzeczy niestrty nie da sie uniknąć. Moja 3 letnia córeczka często też naśladuje swojego straszego brata ( synek jest grzeczny, ale niektóre zachowania przynosi z przedszkola).

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie bunty mogą pojawić się w każdym okresie życia. To raczej kwestia sytuacji zewnętrznej niż wieku.

    OdpowiedzUsuń
  13. To mnie przeraziłaś, ja myślałam, że bunt trzylatka, który u nas by l obecny, ale to już za nami, że ten bunt to zaczyna się po 2 urodzinach i kończy jak 3 latka są skończone, u nas wiesz jak jest z Lulcią ostatnio, żebym nie zapeszyła lepiej i własnie mam nadzieję, że z buntu 3-latka wyrosła i dorośleje w końcu wkracza w 4 rok życia.

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm......5 lat--buntuje się,,,,,10 lat--buntuje się,,,16 lat też buntuje się ;)
    to się chyba nie skończy aż za mąż powychodzą.Wtedy niech kto inny się martwi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh dokladnie ja zmadrzalam około 25 roku zycia ;-) czyli jeszcze troche przed nami ;-)

      Usuń
  15. Te bunty to chyba bez przerwy trwają ;) Na szczęście są chociaż krótkie przerwy między nimi ;) Fabi też ostatnio jakiś leniwy się robi - każe się np. karmić chociaż je sam już prawie 2 lata... Mila też miewa czasem gorsze dni - chociaż z nią idzie się prędzej dogadać niż z Fabianiastym...
    Cierpliwości i sił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko mnie tu nie straszcie buntem 3-latka... Na razie sielanka... niech tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to to tak ? To po tym buncie 2 latka który teraz przechodzimy czeka nas kolejny ? Ja się tak nie bawię :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie dzielę czasu na bunt dwulatka, trzylatka, bo by mi wyszło, że odkąd się Hubert urodził to się buntuje. U nas jest względy spokój np. przez miesiąc, żeby później przez dwa był ryk o wszystko. Teraz też ma zły okres, krzyczy, rzuca wszystkim, gdy coś jest nie po jego myśli to podchodzi do półki i zrzuca wszystkie książki, później płacze, bo mówię, że trzeba je poskładać, a on nie chce. Tłumaczę, przytulam, tłumaczę, przytulam, tłumaczę... mam wrażenie, że ostatnio nic innego nie robię. Czasami mam tak dość, że najchętniej bym wyszła i wróciła jak będzie po wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  19. A wiesz, że u nas tez był taki moment gdy się zastanawiałam nad buntem trzylatka? Tylko u nas to miało oczywiste podłoże. Moje pobyty w szpitalu, mąż też zanim wracał, to mama ją kładła i ona tęskniła. Potem znow jak mi się skończyło zwolnienie odstawiała szopki po moim wyjściu do pracy. Dosłownie wszystko było na "nie", nic nie dawały tłumaczenia, rozmowy. Dopiero gdy sytuacja sie ustabilizowała, ona tez zaczęła się wyciszać i jakby chętniej współpracować. Teraz wiem, że to była jej reakcja na stres ale wtedy myślałam "czemu Ona taka niegrzeczna"? Jeśli u Was wszystko ok, to może Majka poprostu Was testuje i próbuje przesuwać granicę tego, co jej wolno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  20. w gruncie rzeczy w krótkim okresie się wiele spraw wydarzyło, najpierw przyjazd babuni z ciocia, potem pojawil się Oli, odjazd cioci, potem babuni, powrót taty do pracy... moze za wiele na malego czlowieczka - teraz znow dziadkowie przyjada, moze ciocia... OMG... bedzie tyko gorzej?.. Litosci dla rodzicielki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę...ale mnie nastraszyłaś. Miśka ma 27 mc i właśnie zaczął Jej się dziwny okres "nie chcę, nie lubię", słyszę po kilkadziesiąt razy dziennie. Miałam nadzieję, że będzie lepiej, a tu wychodzi na to, że może być gorzej ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...