czwartek, 13 marca 2014

Zdobycze na wyprzedaży samochodowej

tak zwanej w Anglii Car boot sale, dla ciekawych więcej informacji KLIK.
Pojechaliśmy w celu znalezienia pojemnych samochodów dla Mai tak, aby mogła pomieścić swoich przyjaciół z Peppy Pig i udało nam się zdobyć po 1f cudne auta ;-)


Ja rzuciłam się na książki, a że byliśmy już pod sam koniec ludziska dawali je hurtem ;-)
Brałam tylko te, które mi się podobały, choć i tak mam trzy wciśnięte przez panią ;-)

Historie są bardzo fajnie i lekko napisane



ilustracje cieszą oko

ta książeczka jest Mai ulubioną, opowiada za co miś kocha swojego tatusia

to cieniutkie książeczki z serii poczytaj mi na dobranoc ;-)

straszna historyjka, Maja z wypiekami ją słuchała

śmierdzący miś też jest fajny :-)

Russell skradł moje serce...


Gratis dostałam puzzlową książkę ;-)

Seria naukowa, dla tej większej Majki ;-)

The best of the best:
sweterek i bezrękawnik razem 1f

Niestety nie są różowe, więc nie wiem  czy księżniczka różu je ubierze, muszę ją przekupić ;-P

Następny post -co też duża pszczoła uszyła ;-)

Pozdrawiamy serdecznie 
:*

13 komentarzy:

  1. super, ze udalo Wam sie dojechac na "karbuty" i zlowic takie cuda :)
    My dawno nie bylismy, ale chyba czas na odwiedziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te łupy, szkoda, że u nas nie ma takich wyprzedaży :) A co do sweterka i bezrękawnika przefarbujesz na różowo jak Maja nie będzie chciała założyć bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, e u nas czegoś takiego nie ma. bardzo fajna sprawa. można się pozbyć zbędnych rzeczy z domu i kupić okazyjie ciekawe zabawki czy ubrania.

    OdpowiedzUsuń
  4. ile fajnych zdobyczy :D

    Zapraszam do mnie . Za "chwile" candy . http://lesia-rekodzielo.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego typu posty, przybliżają obraz Waszego życia :))) łupy bomba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że u nas nie ma takich wyprzedaży - zazdroszczę łowów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. My też car boot lubimy:) I ja też zawsze poluję na książki i zabawki. Często jest tak, że wracamy z zakupami tylko dla Toto:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale łupy, no same perełki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne:), te książki wspaniałe są.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wrażeniem Waszych zdobyczy! Fajowskie, to Ci się zakupy udały :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)