sobota, 22 lutego 2014

Na wesoło- czyli "ciąża to nie choroba"

Niby nie choroba, a człowiek ociężały, mózg jakby nagle gdzieś wyparował, dowiadujesz się o istnieniu różnych mięśni, kości - które to przysparzają dziwne bóle, toż to nerwobóle.

Wpadki ciężarnej są głupawe, wywołujące śmiech na sali.
Pierwsza z nich:
-Kąpiel matka buja gdzieś poza orbita, myjąc twarz orientuje się, że użyła płynu przeznaczonego do higieny intymnej .

Druga;
Matka pcha wózek przed sobą, patrzy kałuża, skupia się na niej, myśli "Tylko ją omiń".
Pochyla się nad dzieciem, które na coś wskazuje i co ląduje w kałuży, tak że jest mokra po kolana.

Trzecia
Nadziwić się nie mogę jak kwadratowe rzeczy mogą spadać tyle razy z blatu, fenomen.
Schylanie nie najlepiej mi już wychodzi.

Czwarta
Matka z dzieciem wybrała się do sklepu, celem poprawienia sobie nastroju, po zwiedzeniu pierwszego piętra udajemy się do windy.
Matka usilnie wciska guzik, jeszcze raz i jeszcze raz...
Towarzyszy nam pani z obsługi sklepu, około 50 lat, spojrzała na mnie przychylnie i powiedziała:
-Dziecko jesteśmy na pierwszym piętrze a ty wciskasz jedynkę.
eh...
Wychodząc z windy słyszałam komentarz starszego państwa
-Ależ wolna ta winda.
Wiecie jak ja wiałam z tego sklepu ;-D

Zdarzy mi się na chwile zapomnieć, że w ciąży jestem przeciskając się przez wąskie przejście, szybko jednak brzusio sprowadza mnie na ziemię.

Wnerw sięga czasem zenitu na wszystkich i wszystko - zwłaszcza na moje włosy, przetłuszczają mi się w trybie ekspresowym, umyte rano - wieczorem wyglądają jakbym je myła co najmniej 3- dni temu, możecie sobie tylko wyobrazić jak to wpływa na mój nastrój, może coś poradzicie?
Drugie zwłaszcza jeśli słyszę - O jak ja tęsknie za brzusiem... za czym tu tęsknić ja się pytam...
Ja bym się cieszyła, gdyby dzieci rosły w kapuście :-P

Zmęczenie z powodu bezsenności widać gołym okiem na mojej twarzy, a gdzie tam do końca...
Życzyłabym sobie takich plastrów, które to Majulka zafundowała Pinokiowi
-cel zaklejenia Go nie wiadomy ;-))



Dzisiejszy hit:
Matka umyła podłogę, oznajmia wszystkim
-Wyschło
(Maja)- Tatuś do kuchni rób kolację :)
Kocham tego szkraba ;-)


Maja ogląda bajki, nagle przybiega do gotującej matki w kuchni i krzyczy
-Nie chcę Go, nie chcę, Pingu śmieldzi
-Słucham
-On śmieldzi - stanowczo oznajmiła Maja
Nie dowiedziałam się dlaczego niestety, pingwinek śmierdzi i już.

Uwnętrzniłam się wystarczająco, miłego weekendu ;-)

:*

20 komentarzy:

  1. NO takie to uroki ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciąża to cudowny stan!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod warunkiem, że się dobrze czujesz i nie pracujesz ... ja chcę dzieciątko, ciążę chętnie bym pominęła ;-D

      Usuń
  3. haha, pamiętam to otępienie ciążowe :)
    przejdzie wraz zporodem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. e tam ciąża jest fajna jak nic nie boli :)) no może trochę brzuch ciąży potem hihi pamiętam jak w ciąży byłam z Adasiem to na końcówkę już mówiłam że nie chodzę tylko się kulam, bo brzuszek jak wielka piłka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zazdraszczam brzusia ;) Chociaż w ostatnich tygodnia faktycznie lekko nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hi hi hi! jestes moim fenomenem:) ja nie mam tak ciekawych wpadek, za to z pamiecią nie najlepiej w tym stanie. jak nie zapiszę, to nie zrobię, nie kupię, nie znajdę...dobrze, że juz finiszujemy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o... zapominaniu zapomniałam wspomnieć hihih, jak mogłam zapomnieć!

      Usuń
  7. Madziu jeszcze troszke i bedzie dzidzius w domu z Wami :) Dasz rade Kochana !!! :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre :D właśnie słyszałam gdzieś czy nawet czytałam, że podczas ciąży szwankuje kobietom właśnie spostrzegawczość, szybkość reakcji, i spowalnia się myslenie :P nie wiem na ile to jest prawdą, ale potwierdziłaś mi to dzisiaj w 100% :D zresztą moją przyjaciółka będąc w pierwszej ciąży narzekała na to samo :D byle przetrwaći do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) no tak jak byłam w ciąży to marudziłam, a przed ciążą marzyłam o tym brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja raz w ciąży oglądałam nowe noże ceramiczne, które zamówiłam i wyciagałam je z pudełka w tak dziwny sposób, ze jeden z nich spadł mi ostrzem prosto na nogę. Na szczęście nic a nic się nie stało (nie wiem jakim cudem), ale mój M. nie mógł uwierzyć co ja wyprawiam. A ja naprawdę byłam czasem jakaś otępiała i wszystko robiłam jakby w zwolnionym tempie:D
    doskonale Cię rozumiem, bo choć czułam się w ciąży doskonale, to nie oszukujmy się jest ona najzwyczajniej w świecie bardzo męcząca...dzieci mogłyby rosnac w kapuście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choć Ty mnie rozumiesz - dzięki :-)

      Usuń
  11. Ciąża...no nudy nie ma w tym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym myleniem się w płynach tęż mam, zwłaszcza, że z tej samej firmy w podobnych butelkach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. za windę to dam ci buziaka hehe ;*
    a w kapuście to nie ma mowy! ciąża jest super! poród jeszcze bardziej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozliwe ze porod jest fantastyczny jeśli ma się pozytywne przezycia;-)
      dzięki za buziaka :*

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...