czwartek, 21 listopada 2013

Moja słodka codzienność


Czas leci nieubłaganie, ja rosnę, Maja dokazuje, a Konrad jest wdzięczny losowi, że kolejnej baby w domu nie będzie ;-)
Plany snuję na święta i niestety tak zostaje - mobilizacji brak.
Postanowiłam wywietrzyć nasze szafy, zaczynam od dziś, nowy rok chcę zacząć odgruzowana:)

Ciekawa jestem jak mi to pójdzie, pewnie wszystkiego mi będzie szkoda, zasada 2 lat mnie nie przekonuje :(
Wiadomo jest, iż magiczne 8 czy 10 nie wróci, będę się cieszyć jak po ciąży dobiję do 12 eh...
(chodzi o rozmiar ;-)

Wieczorami zamykamy się w kuchni i pichcimy razem, tu robimy naszą ulubioną pizzę włoską, moi dzielni pomocnicy i konsumpcja :)
Ciociu Moni był kawałek i dla Ciebie :*

 Wykorzystujemy każdy promyk słońca, wczoraj po spacerze padłyśmy obie,  okulary to zamierzony zabieg stylistyczny mojej córki.
Rośnie mi strojnisia bez dwóch zdań, z Minni przeszłyśmy na sukienki, potem muzyka Heavy metal, czarne stroje - kto wie ;P

 Majusi ulubiona zabawa ostatnio- koniki Pony rządzą :-)
Nadzieje mam zamieścić kolejny wpis z robótkami świątecznymi, zobaczymy co wyjdzie.

Buziory dla Was, dziękuję że jesteście :***

23 komentarze:

  1. Nic mi nie mow o takim wietrzeniu, bo za kazdym razem jak sie za takie porzatki biore to wkladam spowrotem prawie wszystko co wyciagnelam.... zawsze mi szkoda! I wkurza mni to ogromnie, bo miejsca nam juz brakuje w szafach!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia przy sprzątaniu. Ja mam odwrotnie. Nie raz wyrzucę coś za szybko, a potem żałuję. Sama nie wiem co lepsze :)
    Przy dwójce dzieci i ruchu jest trochę więcej więc, kto wie, może i 8 jeszcze będzie... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to trzymam kciuki za sprzatanie Daasz rade :):) Mi zawsze szkoda i przez to miejsca cooooraz mnieej u mnie :):):)
    Suuper strojnisia Wam rosnie :):) A Ty ii tak schudniesz ,potrzeba tylko troszke czasu ,teraz najwazniejsze Twoje i Dzidzi zdrowko :):) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym na Twoim miejscu nie rezygnowała z tych rozmiarówek. Ja po drugim dziecku też myślałam, że już na zawsze pożegnałam się z moimi ciuchami a po roku miałam lepszą figurę niż przed ciążą :))) Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojj właśnie sobie uzmysłowiłam, że na mnie tez porządki czekają;) brrrr:)
    a koniki Pony to i moje Berbecie lubią;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hi hi hi...ja przedwczoraj segregowalam ubranka dla małego, bo w kartonach na strychu w kazdym bylo cos. teraz juz poukladane, po segregowane czekaja az mąz bedzie je wyciagał:) a wspólne chwile to piekny czas:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem typowym chomikiem...szafa pęka w szwach od niepotrzebnych ubrań a mi żal pozbyć suę czegokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
  8. Siły w rodzinie się wyrównają- dwie kobiety i dwóch panów :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Majusia jak zwykle w opasce :)
    Ja co jakiś czas wietrze szafy bo rzeczy za dużo a miejsca coraz mniej..

    OdpowiedzUsuń
  10. Majka jaka elegantka :) I u nas koniki pony są od jakiegoś czasu w kręgu zainteresowań Mili ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja szafa błagalnie woła o przewietrzenie ;)))

    P.s. Nominowałam Cię do zabawy!
    http://www.mamoholiczka.pl/2013/11/czego-o-mnie-na-pewno-nie-wiecie.html
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja szafa wciąż czeka na przewietrzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. 8 i 10 to jaki na PL?
    oj tak po drugiej ciąży gorzej zrzucić :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Też planuję takie wietrzenie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma jak wietrzenie szaf, ja robię je dwa razy do roku wiosną i jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. rośnij rośnij ;) a jaka pyszna ta pizza musiał być!

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki za wytrwałość przy wietrzeniu szafy:))), ale wcale nie wiadomo, czy nie wrócisz spokojniutko do swojego rozmiaru:))). Mój chłopaczek też rośnie w brzuszku, to już 24 tydzień, ale ja dla odmiany niewiele mogę jeść, bo mam alergie pokarmową w ciąży:). Pizza mi się marzy, musiała być pyszniutka!
    Córcia wygląda jak modelka w tych okularkach!
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Maja coraz piękniejsza się robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szafy są po to żeby je wietrzyć co jakiś czas :D
    Maja piękna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też mam problem rozstać się z czymkolwiek z szafy, a zawsze sobie obiecuję bezwzględność :)) Maja rośnie w oczach!
    Kto wie, może rozmiar szybko wróci, w końcu ruchu to Ty będziesz miała :))

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas w kuchni podobnie wygląda;) Natalka zawsze mi pomaga kroić warzywa do zupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak Bee urosła, jak ten czas leci... Moja mała szafa już w szwach pęka, też muszę zacząć ją wietrzyć;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...