piątek, 29 listopada 2013

Mix

Czuje się okradziona z czasu,  odkąd Maja nie śpi w dzień wygospodarowanie odrobiny dla siebie graniczy z cudem, zmęczenie daje popalić, a im bardziej jestem wykończona tym trudniej mi zasnąć.

Czuję oddech świąt na plecach, a ja w czarnej d....
Głowę też zapodziałam, wczoraj pytam koleżanki
-Jak Twój Emil ma na imię...

Wygląda na to, że potrawy zamiast soli będą mieć cukier  i na odwrót...
Mamuś jak ja bym z chęcią na te Święta do Ciebie się zapakowała.

Masakra, masakra, masakra... jakaś...

Majusia dokazuje, sprawdzając nas do granic wytrzymałości. 
Cierpliwość powinno się od małego odkładać, apropo tego to dziś jechałam z pracy 10 na godzinę, myślałam, że mnie trafi, zdążyłam przed samym wyjściem męża do pracy, jeszcze chwila i by się spóźnił.

Wizytę u położnej przemilczę, za dużo nerwów mnie to kosztowało eh...
nie mam pojęcia czy dojdziemy do porozumienia.

Wrzucam kilka fotek ku pamięci :)
Mai jeden z pierwszych rysunków-
Pan Królik jakby ktoś nie wiedział ;-)

 Lubicie kukurydzę ? My bardzo :)

 Pamiętacie o dokarmianiu ptaków? Jeśli nie to warto kupić/ zrobić karmnik i wziąć udział w konkursie w Kurniku o TU

 Nasze świąteczne pieczątki :)

Miłego weekendu Wam życzę.

29 komentarzy:

  1. Aj a ja juz mam pierogi natrzaskane i pomrozone za wczasu.
    Moja Majka teraz wymusza i chisteryzuje, ale cierpliwości....
    Czasami jej mi brakuje.


    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszcze pierozkow, u nas w planach ;)

      Usuń
  2. To Ja zycze Ci Kochana Duuuzo Sily !!! Dasz rade !!! Alee ta Twoja corcia sie zmienila ,rosnie panienka :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy :**** rowniez pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. To pytanie o imię mnie rozbroiło:)) oj życzę Ci odrobiny więcej czasu dla siebie i żeby Majusia trochę Wam odpuściła, a swoją drogą to Ona naprawdę się zmieniła, już taka duża dziewczynka z niej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nas tez, smialysmy sie dobre 15 min, dziękujemy:*

      Usuń
  4. Wam również miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również jestem w świątecznej czarnej dupie ;)
    Wzajemnie, oby udało Ci się troszkę odpocząć :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan królik rewelacyjny:) Maja chyba odwzorowała jakiego chce królika byś jej uszyła:) Moja Kochana, po burzy wyjrzy słonko....a znasz ten dowcip? "co to jest ? Po stawie pływa i kaczka się nazywa? "


    Odp. "kaczka" - gdybyś miała problem z ta zagadką :) Bo ja miałam .... i wcale nie jestem w ciąży :):) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh .... no tak...
      czekam na sloneczko i wiecej sil :)

      Usuń
  7. Nie wiem czy Cię to pocieszy ale ja jeszcze o Świętach nie myślę, a wcześniej tyle planów było...eh życie... Znając Twoja opertywnośc uwiniesz się z wszystkim i jeszcze będziesz przed Świętami leżeć i pachnieć. Znając moje lenistwo - ja teraz leżę, a potem będę ...;P No ale królik Wasz jest uroczy i tym radosnym akcentem zakończę ten komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten krolik ma taka mine jak ja ostatnio ;) eh... tak sobie mysle, że to moze ja :)

      Usuń
  8. A u nas karmnik póki co stoi pusty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas tez, czekamy na mrozy moze wowczas sie ruszy ;-)

      Usuń
  9. Maja pięknie rysuje. Oczywiście widać, że to królik :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do Świąt zostało jeszcze naprawdę sporo czasu :) relaks ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Za kukurydzę Julka dałaby się pokroić :))

    OdpowiedzUsuń
  12. I mi czas przecieka przez palće. Doba ma stanowczo za mało godzin :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Pan królik wygląda jak prawdziwy szczęśliwy pan królik:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pan Królik to oczywiste od razu poznałam :) Maja będzie pewnie taka uzdolniona jak mama, to widać

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też w czarnej ogromnej d..., a w tym roku Wigilia u nas w domu... i jeszcze noce zarwane mam dzięki Juniorowi. Ale co tam: za rok będzie lepiej, nie ? ;) (tak sobie tłumaczę :P)

    OdpowiedzUsuń
  16. piekny królik, u nas jak na razie same koła;) ja też zawsze przed świetami mam depresje, że z niczym nie zdążę, szczególnie przeraża mnie sprzątanie, którego nie znoszę. Najgorsze jest to, że jak uda się coś ogarnąć to po 15 minutach jest znowu bałagan:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (24) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (127) gadzety (47) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (64) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (12) Kto czyta nie błądzi (1) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (41) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (54) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (28) recykling (3) rodzina (18) rozdawajka (5) sen (8) sesja (15) stylizacje (6) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (8) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (23) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)