czwartek, 19 września 2013

Kruche ciasteczka :)

Kuchni nie opuszczamy, tym razem zachciało mi się mamusiowych kruchych ciasteczek
 - Mamuś nie wyszły tak jak Twoje ;-)
Do roboty zaciągnęłam moja małą Pszczołę, oj radości miała co nie miara :-D


Najbardziej podobało jej się rozsypywanie mąki - ciekawe dlaczego ?
hihi

Wałkowanie określiła jako 
-Ciężka praca :-D

 Wycinanie tez było fajne


Tu się uśmiałam, maja stwierdziła
-Mamuś nie da się ;-)
no cóz trzeba rozwałkować bardziej :)

Nawet we włosach ciasto było;-)
EXTRA


nasze ciacha przed

i...
po...:)

Za mną połknięty cały litrowy słoik ogórków kiszonych ;-D
ps. to nie znaczy że będzie chłopczyk ;-)

Miłego wieczoru, ja pewnie spędzę go przy lodówce ;-)
eh...

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam kruche ciasteczka ;) Z taką pomocnicą musiały smakować jeszcze lepiej !

    OdpowiedzUsuń
  2. hihi ja z Emilką w ciąży jadłam własnie ogóry kwaśne :)))
    fajne fotki i faja zabawa

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. narobiłaś mi zarazo smaka, a ja dbam o linie ostatnio, nie to żeby jakaś dieta, ale tak staram się nie przesadzać :P mmm, ale chyba zrobie sobie takich ciasteczek :D zwłaszcza, że właśnie to fajna zabawa dla dziecka :) rozczuliłam się nad waszymi fotkami :D a co do ogórów to ja zero zachcianek miałam ... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmmm pychotki !
    uwielbiam kruche ciasteczka :)
    Ja tez mialam zachcianki :D hihi
    ale nie spedzalam dni czy wieczorow przy lodowce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedz i nie żałuj, jak nie teraz to kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja strasznie dużo ogórków kiszonych i śledzia w occie jadłam jak byłam w ciąży z Emilką :)
    Wspólne pieczenie ciasteczek to super sprawa - Emilka też bardzo to lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy byłam z Julką w ciąży ogórki kiszone mogłam jeść z wszystkim i do wszystkiego :))

    OdpowiedzUsuń
  8. hi hi hi, ja tez mam smaczki i to różne. i raz mam takie, raz innne, że czasem naprawde trudno ocenic na kogo- na dziecko;) oby było tylko zdrowe i szczęsliwe, nic wiecej sie nie liczy:)a ciastka wyglądaja wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka duża pomocnica kuchenna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na pewno było wiele radości przy tak miło spędzonym czasie z Mamusią

    OdpowiedzUsuń
  11. przed paroma minutami myślałam o zrobieniu ciasteczek...pysznie wygladają, fajnie jest mieć taką małą pomocnicę:) u nas jest armagedon przy wspólnym gotowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja mała też ostatnio piekła :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak: kruche ciasteczka to świetny pomysł i na deser i na zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie wyglądają pychaśnie. Dawno tu nie byłam, muszę Cię zaobserwować żeby nie zapominać zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...