sobota, 28 września 2013

Dialogi rodzinne

Pszczole naszej charakterek się zaoszcza, czasem się poddaje, na zdjęciach widzicie triumf małego dziecka nad rodzicem, uparła się ze wlozy kalosze i koniec...
a ze musiałam isc do sklepu w tempie ekspresowym to mi bylo wszystko jedno.
Im glebiej w las tym ciemniej ;-)




Na wesoło z serii dialogi rodzinne
(Ja)-Maju jak nie zjesz śniadania nie bawię się z Tobą
(Maja)- Nie bawis się... nie zyjes...  
nic dodać nic ująć... 

Dzis rano Maja zaciąga noskiem.
(ja) -Maju znów katarek wrócił, tylko nie to :(
(Maja) -Mamus! Jestem Swinka Peppa :)
:-D
kto ogladal ten wie o co chodzi :p


Ja ciągle mysle o jedzeniu, jem i rosnę ... eh...
do mdlosci doszły wzdęcia i tak na zmianę mnie mecza

Słoneczka Wam zycze :*

ps. przepraszam za polskie znaki ale Maja mi cos poprzestawiala :(

33 komentarze:

  1. Miałam to samo na początku - wilczy apetyt :) Życzę, aby to szybko przeszło :)
    Piękna sukienusia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie teraz dobija zgaga. Mleko idzie litrami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bawisz się, nie żyjesz, hihihihi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elegantka :) Ja też miałam ssanie w ciąży takie, że jadłabym non stop, dochodziło do tego, że w nocy się budziłam taka głodna, że musiałam zjeść kanapki, ale u mnie obyło się bez mdłości, ale w końcu musiałam zaprzestać takiego żałrocznego jedzenia więc jak byłam głodna jadłam marchewkę dla zabicia głodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam z warzywami, u mnie nie przeszło, moze jak skoncze 3-miesiac bedzie lepiej

      Usuń
  5. ślicznotka :))
    my jak wychodzimy do przedszkola E. sama się ubiera a jak nie chcę Jej czegoś założyć to wyje od ubioru przez śniadanie drogę do przedszkola... też ma charakterek :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dopiero poczatek, podobno wszystko przed nami ;-D

      Usuń
  6. To chyba normalne, moja córka najchętniej spałaby w kaloszach.

    OdpowiedzUsuń
  7. jedzenie jest super!!!
    rozmowy z córkami też :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  8. No jak mogłaś nie zgadnąć, że jest Peppą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie bawisz się, nie żyjesz powaliło mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo ja a ja przegapiałam kolejną blogową ciążę ; )))) ale super !!!!! p.s. opaska bardzo mi się podoba !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no i Towja córcia też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* opaska jest już ciut podniszczona bo Maja ją nosi zawsze, myśli że jest Minni Mause ;-D

      Usuń
  11. Ja też przegapiłam...ale już wiem i bardzo się cieszę! Gratuluję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie wyglada ta Twoja pszczolka :)
    A jedzeniem sie nie przejmuj- jak masz ochote to wcinaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hyhy a potem będę zrzucać do 60-tki ;-D

      Usuń
  13. Kalosze to nasze ulubione obuwie. Nie ważne czy słońce czy deszcz- kalosze muszą być i już :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi nie ma to jak porządny kalosz :P

      Usuń
  14. oj pamiętam, bo jeszcze nie tak dawno jak nie wyjadłam polowy zawartości lodówki, to myślałam że zgine. teraz wszystko jest w normie: 5 posiłków, zachcianki i mały brzusio który powolutku rośnie i rośnie okrąglutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj oby i mi szybko przeszło, mój też sie zapowiada na okrągły ;-)

      Usuń
  15. Dialogi dziecięce zawsze warte zapisania i wspomniania po kilku latach ...

    OdpowiedzUsuń
  16. spokojnie to dopiero początek buntu hehe

    OdpowiedzUsuń
  17. :DDD ma swoje zdanie to dobrze! cudnie wyglada a ta kokardka i torebeczka..cudo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale śliczna stylizacja :) Zdanie swoje niestety trzeba mieć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)