niedziela, 4 sierpnia 2013

Każda kobieta ma...

sposób- sposoby na szybkie dania dla niespodziewanych gości ..
na utrzymanie porządku w domu...
na ugotowanie obiadu w 20 min...
na przechowywanie owoców, warzyw tak aby długo świeże były...
na super zaciekłe plamy z błota i trawy...
i pewnie jeszcze więcej...

Jeśli macie ochotę podzielcie się ze mną i powiedzcie jak wy radzicie sobie z wyżej wymienionymi punktami.

Ciekawi mnie też jakie jesteście, czy robienie obiadu dla rodziny to kara, a może twórcze działanie lub też wieczne próbowanie nowych potraw, a może wciąż tych samych.

Ja w kuchni nie lubię eksperymentować, wolę sprawdzone dania które smakują, wiem że będą zjedzone, brzuchale najedzone, witaminki dostarczone :)
są jednak odstępstwa  od reguły ;-D

Chętnie gotuję nowe dania jeśli są sprawdzone, koleżanki mówią pycha, szybkie, łatwe... itd
Odstępstwem są też zaległe warzywa w lodówce z których miało być coś- tam... ale nie doszło do skutku, wówczas, wpisuje w "Matkę Google" co mam i wyskakują przepisy, te które mają najlepszą opinie, przypadną mi do gustu podniebnego- gotuję, czasem modyfikując w trakcie
 ;-)
 Dziś np. była zupa z papryk, pysznie wyszła, Maja podobno szamała aż się jej uszy trzęsły
 ;-)
ja w pracy więc nie widziałam..

...
Pamiętacie o konkursie??? 
nie wierzę że za trudny, no kochane leniuchy :P
szczegóły TU
...

Wrzucam zaległe zdjęcie mojej bluzki DIY, w tajemnicy Wam powiem że tą z Paryżem kupiłam sobie dzisiaj :) Trzy razy odwiedzałam Matalan i jej nie było, raz zmokłam tak że mogliby mnie wyżąć ;-)
aż dziś się udało, wytrwali będą nagrodzeni hihi
a to mój wypot, pasek zapożyczony od mężula :)


My jutro od popołudnia rodzinnie, mam nadzieję ze słonkiem w tle - czego i Wam życzę :)

13 komentarzy:

  1. Bardzo lubię gotować i te sprawdzone przepisy jak i te nowe. Jeśli mam mało czasu to gotuję coś standardowego. Ale jeśli mogę poszaleć, to szaleję :) A na plamy znam bardzo dobry proszek Oxy z Biedronki, lub taki płyn z Aldiego :)

    A czego nie lubię z czynności domowych? Prasowania... wieszam tak ubrania, żebym nie musiała prasować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię gotować, ale jak mam spokój w domu i nikt mi nie przeszkadza. Co do nowych potraw to ja nieszczególnie, bo jesteśmy tradycyjną rodziną z tradycyjnymi potrawami i po prostu takimi nowościami... nie najemy się :) No chyba, że jakieś nowe ciasto i to też potem ja jem, bo mój mąż raczej nieciastowy, tata też, a mama cukrzyczka, więc nie może ;)
    Uwielbiam sprzątać :), bardzo lubię porządek i przyjemnie mi patrzeć na to co zrobiłam, wdychać powietrze w domu odświeżone różnymi płynami. Całą ciążę robiłam w zasadzie wszystko i nikt mnie nie wyręczał, po porodzie też, chociaż łatwo nie było przy potrzebującym mnie dziecku, ale dałam radę. Tak jest do dziś i ganiam wszystkich jak mi bałaganią :) Czasami zapominam zjeść, a robię tysiąc innych rzeczy :)
    Prasowanie - zmora większości - ja też nie lubię, ale prasuję, kiedyś wyręczał mnie mąż, który LUBI prasować, ale teraz nie ma czasu.
    Plamy - brudzi szczególnie mój... mąż - plamę jak najszybciej zapieram płynem do naczyń Ludwik, a potem piorę w automacie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezeli chodzi o obiady to lubie sprawdzone ,przepyszne kluseczki z tym samym sosem co zawsze :) Bigosik mniaam :) hmm do sosow lubie czasem cos pododawac ,jak kukurydze ,marchewke gdzie wcale jej tam nie powinno byc :) hmm no i przerozne salatki ,mozna wymyslac i robic jak i ciasta :):)
    Wczoraj zrobilam salatke z gotowanym kurczakiem ,ananasem ,kukurydza ,makaron drobny i majonez i troszke przypraw :):) Wszystkim smakowalo :) Polecam :) Suuper wygladasz :):) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja w odróżnieniu od poprzedniczek, jestem straszną bałaganiarą! Mój mąż ciągle mnie gania za ciuchy i kosmetyki zostawiane w każdym pomieszczeniu... A sprzątać lubię, jak mam wenę ;) I tak samo mam z gotowaniem. Na szczęście, do spędzania czasu z synkiem nie potrzebuję weny i bardzo często przedkładam go nad inne domowe czynności. Posprzątać mogę później, albo jutro ;), obiad wstawić w parowar, żeby robił się sam, a kiedy synuś potrzebuje mojej uwagi, to daję mu ją tu i teraz. Tak po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dziecka nie mam więc udziału wziać nie mogę ;P
    A co to sposobów hmm na utrzymanie porządku jest jeden- nie pałaganić, jednak się nie da bo nikt sam nie mieszka ;) Wystarczy nie dostarczać dzieciom zbyt dużo śmieciowych zabawek typu te z kinder niespodzianek... itp
    Na ugotowanie obiadu w 20 min? Wszelkiego rodzaju spaghetti czy ryż z kurczakiem ;) W ekstremalnych chwilach była pierś z kurczaka usmażona w marynacie kostka rosołowa+olej z kupną surówką i ryżem ;P itd...
    Baaaaardzo lubię gotować i eksperymentować więc coś się zawsze wymyśli;)
    Zawsze robiąc np kotlety mielone, gołąbki itp jedna porcję obiadową zamrażan ba dni kiedy nie ma kto ugotować obiadu ;) Polecam ;)
    Na nieznikające plamy sposobu nie mam z powodu braku dzieci ;) Dorośli żadziej takowe zdobywają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za błedy, kliknęłam zanim sprawdziłam ;)

      Usuń
  6. Ja gotuje sprawdzone potrawy i takie, ktore zje tez dziecko. A ze on wybredny, to wiadomo, ze powtarzaja sie jadlospisy. Nawet jakbym chciala poeksperymentowac, to musze sie liczyc z tym, ze dziecko moze nie tknac i mam wtedy w pogotowiu jakies gotowe danie dla malucha ;)
    Z szybkich dan dla nas to oczywiscie ryze, makarony z dodatkami. Zapiekanki makaronowe, ziemniaczane. Jakies placki nalesniki. Ja mam wrazenie, ze robie same szybkie dania ostatnio ;) Dla gosci jakas szybka salatka, grzanki, kanapki, warto miec w pogotowiu zawsze jakas fete i oliwki :)
    Ostatnio odkrylam sposob na zapach ryby, gdy np wyrzucamy resztki ryby po obiedzie do smietnika, skapnie lub przecieknie worek na smieci, czasem na blacie czy podlodze zostanie mimo mycia brzydki, rybi zapach :) Ja to miejsce psikam obficie plynem do szyb (mam taki z Lidla) i przecieram recznikiem papierowym. Po zapaszku nie ma sladu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Danie dla niespodziewanych gości sałatka z kukurydzą i tuńczykiem wrzucasz, mieszasz i gotowe plus majonez, na utrzymanie porządku regularne sprzątanie, rozłożone w czasie jeden dzień kurze i łazienka, wc, a drugiego odkurzanie, z tego co zleżałe w lodówce zawsze robię pizze w szybkiej wersji ciasto francuskie plus składniki, albo smażę warzywa i mieszam z makaronem, ale Ty jesteś zorganizowana i dajesz radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam.. dobrych rad nigdy za wiele:)

      Usuń
  8. Aj masz talent:) bardzo mi sie podoba ta bluzeczka:) co do sposobów na. Ja chętnie poczytam wypowiedzi innych, bo sama mam nie raz w domu sajgon totalny.

    OdpowiedzUsuń
  9. bluzka fajna....ja lubie byc gospodynią domową jak mam czas i spokój, denerwuje mnie gdy muszę gotować czy sprzątać na szybko...u nas wyboru nie ma - gotuję z przepisu bo taką dokładna diete ma mój mąż:) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nie jestem kobietą, bo w ogóle nie wiem po co gotować niespodziewanym gościom. Przyszli bez zapowiedzi, to są sami sobie winni, dostaną to co jest, albo i nie, bo dla nas nie starczy, to dostaną góra herbatę a i tak tylko wtedy, gdy poproszą. Plamami się nie przejmuję, dopierze się to dopierze, nie dopierze to zostanie, wielkie mecyje, najwyżej się wyrzuci. Do przechowywania warzyw i owoców mamy lodówkę i wystarczy. Ja to nawet nie gotuję, bo to robota Niemałża. Jak się do niego sprowadziłam, to mnie uczył obsługi pralki i podziału ubrań na bawełniane i syntetyczne, bo do syntetycznych, a zwłaszcza polarów jest jakiś specjalny płyn. Pół roku nie mogłam tego ogarnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy6/8/13 14:08

    gotujemy z mężem (btw jak można pisać "małż" tego nigdy nie ogarnę :/ bleee) obiady wspólnie - już na wstępie naszej znajomości powiedziałam, że nie dotykam surowego mięsa i tak zostało :) (pomijając sytuacje awaryjne - typu on przyjedzie dopiero na obiad, a on musi mieć mięcho...)
    Lubię gotować potrawy znane ale i też poznawać nowe - nie mamy jeszcze dziecka więc czas jest :)
    Obiad w 20 minut to np. spaghetti - w głębokiej patelni mięso mielone z solą, pieprzem, oliwą, jak się podsmaży dorzucam kartonik (500ml) przecieru pomidorowego, kartonik pomidorków krojonych bez skórki, fix do spaghetti (można zastapić przyprawami i mąką dla zagęszczenia sosu), bazylię, duuużo bazylii i po 20 minutach gotowe :) w między czasie kiedy mięsko się smaży wstawiamy makaron :)
    zupy trochę dłużej jak na warzywach gotowane - bo warzywa muszą sie pogotować aby smaczek puściły, ale pomidorową na kostkach rosołowych w 15 minut można zrobić :)

    prasować nie cierpię - wszystkie bluzki suszę na wieszakach aby uniknąć prasowania... sprzątać też nie lubię... jak się goście zapowiadają to następuje pełna mobilizacja i pokój błyszczy :) a tak taki artystyczny nieład w naszym pokoju, a w reszcie domu sprzątam po nas na bieżąco, bo mieszkamy z teściami a teściowa lubi mieć porządek jak wraca z pracy...

    dla niespodziewanych gości zawsze znajdzie się kawa/herbata, ale raczej nikt bez zapowiedzi nie wpada, a jak już to przynosi ze sobą coś słodkiego do tej kawy... jak się zasiedzimy mogę zaproponować kanapki z czymś co jest w lodówce - jak się nie zapowiedzieli to przecież nie będę biegać i robić kolacji...

    ostatnio zaczęłam szyć na maszynie... 2 poszewki na poduszki (z krzywo wszytymi zamkami i wyłażącymi nitkami)i 1 pluszak... ale liczę że w przyszłości pójdzie mi lepiej jak nabiorę wprawy ;) - tylko teraz tak ciepło, że nic się nie chcę - tylko leżeć na trawie i czytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...