poniedziałek, 22 lipca 2013

Radźcie...

Kobiety rady, rady szukam...
bo mam dość...
od dłuższego czasu moje dziecko jest workiem treningowym dla innego,
dziś się miarka przebrała, bo ile można znosić krzywdę własnego dziecka.
Nawet jeśli stoisz obok i tak się Majce dostanie, nie jesteś w stanie zdążyć i przewidzieć "tego" małego terrorysty, Maja bardzo Go lubi i tylko dla tego jeszcze się z nim spotykamy.
Moje wywody i próba dotarcia do dziecia tak owego spełzają na niczym, rodzice najwidoczniej się poddali ...?
sama nie wiem...
Wiem natomiast to że dłużej tak być nie może, uczyłam moje dziecko być miłym, wbijałam pewne zasady, które sa jak się okazuje beznadziejne...
a teraz...

Zawsze jak wychodzimy z domu proszę ją aby oddała gdy jej zrobi krzywdę a Maja na to:
- Nie Maja, mama...

czy naprawdę jednym wyjściem jest izolacja..?
szkoda bo nie ma to jak zabawa z rówieśnikiem, ale czy bicie, gryzienie, denerwowanie to zabawa...
chyba tylko dla jednego dziecka!

RADŹCIE proszę

Edit:
mam tez prośbę odnośnie licytacji dla Szymonka, mamy parę czapek do wystawienia szukamy dobrych duszek aby to zrobili, jeśli jesteś zainteresowana pomóc bezinteresownie małej istotce to proszę piszcie na maila misiormagda@gmail.com lub do Madziorki
Chodzi o wystawienie aukcji i dopilnowanie finalizacji, Madzik wysyła.
dziękuję:*

27 komentarzy:

  1. Ciezka sprawa, tymbardziej ze maluchy takiego zachowania ucza sie wlasnie od rowiesnikow. Osobiscie chyba bym porozmawiala z rodzicami tego malego terrorysty. Wiem, ze to niezreczna sytuacja zwracac uwage matce jak wychowuje synka czy coreczke, ale zawsze mozesz troche ubarwic, ze majka wieczorem np opowiadala, ze kolega ja bije i ja to boli... moze wtedy upomna swojego pierworodnego? Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o to że on nie rozumie co sie do niego mówi, bo ja już encyklopedje bym napisała :( albo też niechce :( nawet czasem mówię żeby się sam ugryzł ;-)
      dziś byłyśmy 15 min a Maja cały czas płakała, on czerpię z dokuczania radość najwyraźniej... sama nie wiem! z innymi dziećmi Maja bawi się rewelacyjnie, potrafi się wymieniać, zamieniać oddawać zabawki a przy nim się nie da bo i tak wyrwie jej z rączki...:(

      Usuń
    2. Wiesz Madzia, w takim razie zrobcie sobie mala przerwe od tego terrorysty. Nie ma sensu wystawiac Majki na takie "meczarnie". Jak rodzice zadzwonia czy sie spotkacie to wyjasnij, ze nie... bo Majka non stop jest bita itp.. .

      Usuń
    3. wlasnie o tym mysle ale tak mi szkoda ... no coz nie on jeden na swiecie ale najbliżej ;-P

      Usuń
  2. Nasza Barbie też z początku była takim małym workiem. Dokładnie jak u Ciebie najpierw próbowaliśmy łagodzić, ale okazało się, że ten drugi dzieciak jest okropny i nie ma żadnego kontaktu z nim, ani prośbą, ani groźbą. Wszystko zmieniło się, gdy mała zaczęła chodzić na taekwondo. Ma super trenera, który świetnie tłumaczy, że używanie siły w stosunku do słabszych jest złe, ale jeśli ktoś atakuje nas, to mamy prawo się bronić. Tylko nie wiem, czy Twojej Pszczółce to pomoże, bo jest sporo młodsza od mojej siostrzyczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna sprawa i pasja, moze jak bedzie ciut starsza ;-) dzieki

      Usuń
  3. Miałam podobną sytuację z kuzynką od Synka, dwa lata starszą od niego. Ale zwróciłam uwagę. Powiedziałam nawet, że jeśli tak to ma wyglądać, to nie będziemy się widywać dopóki mały nie nauczy się bronić. Na szczęście ten "agresywny" etap minął i teraz ładnie się bawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my zawsze wychodzimy jak przesadzi nawet jesli dopiero co przyszłyśmy, nie działa, kolejnym razem jest jeszcze gorzej:(

      przeczekamy najwidoczniej!

      Usuń
  4. Ojej w ogóle nie wiem co Ci poradzić. Jeśli po rozmowie z matką dziecka nie byłoby zmian to chyba bym jednak wybrała izolację. Trudno podjąć decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeej pierwsze co mi przyszlo na mysl to przez jakis czas nie pozwolic im sie bawic razem. Trudna sytuacja, albo jest tak zlosliwy maly ,albo ma taki etap teraz. Trzymam kciuki ,aby sie wkoncu maly zaczal normalnie bawic !! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej, ja tam bym się w ogóle nie zastanawiała i się z terrorystą nie spotykała!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja E. jest rok młodsza od bratanka i połowę chudsza ... za każdym razem gdy były spotkania E. siedziała u mnie na rękach bo się Go bała on widział że jest słabsza i się na niej wyżywał... razu pewnego ja nie wytrzymałam i wyniosłam Go od nas z domu za ramię na dwór i nie pozwoliłam wejść z powrotem ... pojechali wtedy do domu ... teraz jak przyjeżdża i coś na złość robi E. mówię że zaraz wyjdzie i się uspakaja... ale i tak rzadko się bawią razem ...
    wiem, że szkoda ale bez przesady...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bym wybrała jednak izolację. Zwłaszcza jeśli Maja czuje się niekomfortowo w jego towarzystwie. Nie ma co męczyć dziecka, bo skutkiem może być to, że Maja sama zacznie się tak zachowywać wobec innych.
    Może za jakiś czas mu to minie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam problem od drugiej strony - Fabian bije inne dzieci :| Nie pomaga tłumaczenie ani sadzanie do konta ani też odizolowanie od dzieci w celu uspokojenia go :( Nie wiem już co robić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie jest to samo z naszym kolega, sasiadka dziś powiedziała mi że u jej wnuczka pomnogło oddawanie mu jeśli np. ugryzł- słabe ale u nich zadziałało jak od ręki ;-)

      Usuń
  10. Uważam, że izolacja to niezbyt dobre rozwiązanie, dziecko uczy się zachowań w każdej sytuacji, jeśli będziesz córcię izolować od agresora- jak poradzi sobie w stresujących sytuacjach z rówieśnikami w momencie gdy będzie starsza??Myślę, że kierowana instynktem samozachowawczym Twoja córeczka kiedyś odwinie z całą mocą dokuczającej koleżance. Liczę na to, a Ty bądź dobrej myśli i nie izoluj, bo jedyna nauka jaką z tego wyciągnie Twoje dziecko będzie taka, że kiedy pojawia się niekomfortowa sytuacja to trzeba uciekać, chyba nie chcesz takiego rozwiązania sprawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie dlatego jest mi tak przykro bo Maja nie potrafi sie bronic oddac... czasem mysle ze zle ja wychowujemy, ze sobie nie poradzi... musze poprostu dojsc do porozumienia z rodzicami, jesli jednak sie to nie uda, przeczekamy jakis czas, moze ciut wyrosnie z agresji wzgledem Mai

      Usuń
  11. Madziu, uważam, że musisz dziecku bardziej zaufać, m.in takie sytuacje nauczą Twoją córkę oddawania (nie myślę nawet o rękoczynach, ale o sytuacjach kiedy traktujemy 'wet za wet') Wiem, jak Ci przykro gdy obserwujesz, że Twojemu dziecku dzieje się krzywda, ale nie licz, że agresor wyrośnie z agresji, bądź raczej dobrej myśli, że Maja kiedyś 'odda';))I nie chodzi mi tutaj o szczucie dziecka na dziecko, Maja po prostu musi w sobie wyrobić nawyk obrony przed nieprzyjemnościami. Taki etap w życiu, ot co.

    ps to mówiłam ja, matka dorosłego już syna;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie tylko ile musi upokorzen zniesc aby nauczyc sie oddawac...? nasz kolega naprawde jest okropny wzgledem Majki, w stsunku do innych dzieci taki nie jest, maje ma jako worek treningowy :'(

      Usuń
  12. cięzka sprawa, smutne to u nas tak było kilka razy Marysia przychodzi z przedszkola z ugryzieniem na ręce lub podrapana poszczypana jest najmłodsza w grupie. Zawsze ze smutną minką przychodziła i mówiła mamuś Kaja mnie ugryzła albo Anusia mnie uszczypła. Zawsze pytałam a co powiedziała Pani powiedziała że tak nie wolno i że dostała karę i poszła do konta. ja uczę dziecko by nie rozwiązywało kłótni siłą ale widzę że po kilku miesiącach w przedszkolu a właściwie w żlobku bo ma dopiero 2 lata to nauczyła sie bicia i szczypania niestety a może czasem stety bo widziałm raz jak sama kogoś uszczypła w odwecie za uszczypnięcie jej. Grupa uczy wielu rzeczy w większości może i dobrych ale czasem i tych złych. Jednak teraz wiem że potrafi się choć częściowo obronić mam tylko nadzieję ze nigdy nie będzie tym agresorem w stosunku do innych. Sama nie wiem co poradzić czy izolacja będzie dobra trudno wyczuć ale patrzenie jak inne dziecko robi krzywdę mojemu to jeszcze trudniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem że to złe ale w tej chwili bym się cieszyła aby się Majka nauczyła oddawać, walczyć o swoje, inaczej jak dziecko opowiada a inaczej jak sie stoi obok i nie wiadomo kidedy ona dostaje... takie przykre dośwaidczenia moga zle wplynac na jej kontakty z innymi rówieśnikami:(

      Usuń
  13. Myślę, że oddawanie nic nie wnosi, ja pewnie w tej sytuacji próbowała bym egzekwować od rodziców. Nie wspomniałaś jak oni reagują na sytuację gdy ich dziecko zrobi krzywdę Twojemu. U nas niestety parę razy miało miejsce ugryzienie drugiego dziecka przez naszą Luli. Ja wtedy ostro reaguję, podchodzę do Luli łapię za rączkę i pokazuję co zrobiła dziecku, robię nunu, tłumaczę, że tak nie wolno, proszę by poszła dziecko przeprosić i ma karę zakaz zabawy z dzieckiem przez jakiś czas i mam wrażenie, że to działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robia podobnie do Ciebie niestety to nie dziala albo na 5 min, potem jest atak ze zdwojona agresją po ktorym zazwyczay sie żegnamy- tlumaczac dlaczego... przy kolejnym spotkaniu jest tak samo!

      Usuń
  14. Eh, nie wiem, co Ci doradzić. Skoro Maja go lubi to nic chyba nie da izolacja. Ale z drugiej strony, jak ma ją bić i sobie pozwalać nie wiadomo na co...

    OdpowiedzUsuń
  15. ja bym chyba na jakiś czas odpuściła spotkania, szkoda trochę znajomości, ale skoro to jest zawsze na niekorzyść Mai...może ten etap mu przejdzie, a jak nie to raczej nie warto być ciągle bitym:) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  16. Okropność. Grzeczne dzieci są skazane na tortury, a Ty możesz tylko nauczyć łagodzić konflikty, co niewiele wniesie. Dzisiaj więc można izolować, ale co kiedy terrorysta znajdzie się w przedszkolu lub szkole?

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt, sprawa różowo nie wygląda, a rozmowa z małymi dziecmi o takich trudnych sprawach, gdzie dla dziecka widac to normalka, to nie łatwy orzech do zgryzienia.. Ale myślę że przydałaby się interwencja tamtych rodziców, w tym momencie w którym to niczego winna Majka oberwie za nie wiadomo co..nie zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...