czwartek, 2 maja 2013

Maiesięcznica

22 miesiąc zaczynamy,a pszczoła...?
rozgadana, z łatwością powtórzy każde słowo, łączy nawet 3 do 4 wyrazów w zdaniu,
rozkazującym tonem potrafi powiedzieć
-Kapsel choć do domku..! (Kacper  jest Kapslem czasem)

Jak coś zrobi źle i mama stara jej  wytłumaczyć, to udaje że nie  słyszy, lub zaczyna rozmowę miedzy zabawkami totalnie mnie zlewając... 
można dostać białej gorączki ...
wdech... wydech i tak do 30 potem wracamy do równowagi.

Mamy też napady szału, darcia, płaczu jak coś chce... zazwyczaj jeśli chodzi o bajkę, aby ją włączyć.
Bunt dwulatka czyżby nam się zaczynał...?
Problem z ubieraniem tez mieliśmy, teraz jest ciut lepiej, dobrą taktyka okazało się zagadywanie ;-)

Pierwsze co Maja mówi po przebudzeniu to;
-Dobly... buziak mamie i 
-a Kapsel
i tak w kółko, a jak Kacperek przyjdzie to wióry lecą, zabierają sobie zabawki, a najczęściej miotłę na kiju, ile wrzasku jest o nią to szok, ciekawe czy tyle zapału będą mieć do niej jak urosną!?

no i Maja lubi straszydła, mamy książeczkę w której jedna strona jest mmmmmhhhmm, jakby to napisać straszna!
Nietoperze, pająki, złowrogie drzewo, 
taką oto stronę ukochała moja córka...
Myślicie, że powinnam się martwić?
Ostatnio jak szłam na zakupy pytałam Maję co jej kupic i powiedziała, że nietoperza... 
Strach się bać co mi z tego dziecka wyrośnie.

Zakupiliśmy majtusie, i powolutku się próbujemy, zobaczymy jak to będzie, Majusia pięknie robiła nam w nocniczek od 6miesiąca, niestety po jelitówce nabrała wstrętu do nocniczka, daliśmy jej odpocząć dość długo, aby zapomniała o swojej niechęci, dziewczę jednak rośnie i coś trzeba zrobić w kierunku nocnikowania! 
Bez presji na nią i nas... mam wielką nadzieję, że jakoś się oswoi z kibelkiem od nowa!

Najważniejsze 
Majuśka woła na nas
-Mamusiu
-Tatusiu

wiecie co jak pierwszy raz  powiedziała 
-Mamusiu
to miałam ochotę jej dać gwiazdkę z nieba,  zresztą każdy raz mnie rozczula ...
mega kochane to moje dziecię

Jeszcze dwa miesiące i 3latka razem, 
poza brzusiem 2 za nami...
a my kochamy mocniej i mocniej z każdym dniem:)


19 komentarzy:

  1. Sto lat :) i dla Pszczoły i dla Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie się o Twojej Pszczółce czyta:)) coraz bardziej "charakterna" się robi:) no ale przecież każdy swoje zdanie musi mieć:)) ja czekam bardzo na pierwsze "mama i tata" :)) A co do ciemnej strony, to B. np. woli kiedy do niego mówimy takim niby ostrym tonem "Ty łobuzie, robaczku itp" niż np. łagodnie i rozczulająco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mówi pięknie... ja czekam, aż mój dwulatek tak się rozgada... Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah każde nowe słowo jest cudowne! My czekamy na te pierwsze! :) Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, ze jest taka rozgadana. A nietoperze też mogą być fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę że każde dziecko ma inny charakter.Bee jest oryginalna i lubi nietoperze i pająki.Choć nas to dziwi to moim zdaniem nie powinnaś się martwić :)
    jak Ty ją nauczyłas siada na nocniczek od 6 miesiąca?

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja rozumiem tę miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Eeeee nie przejmuj się ...;) moja uwielbia pająki karmić ( czyt.zalewać wodą :P) i bagę,bagę ( babe jage) ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ona już taka duża? :)

    najlepszego! dla Pani rozgadanej!

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie tak o Was poczytać :)
    my też majtusie mamy zakupione ale póki co ja się psychicznie nastawiam na taką zmianę ;) hihi daj znać jak Wam idzie :)))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. sama wiesz konsekwencja to podstawa w nocnikowaniu :) będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozczuliłam się...Mój troche starszy bo dwa latka skończył ale rozczulający wiek to jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No u Was to ja się zawszę uśmiechnę :) 3mam kciuki za nocnik, u nas z wielu powodów się ta nauka baardzo wlecze, ale pamiętaj i tak wcześniej czy później: wszyscy na ten sedes siądziemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdolna Sliczna Panienka Wam rosnie :) My szukamy nocnika wlasnie :) Bylismy dzisiaj na zakupach i w aucie maz mi powiedzial : Przeciez mialas sobie stanik kupic a nie majtki ! ja zdziwiona o co chodzi ?! Jak rozpakowywalam zakupy w domu to znalazlam komplet majtek z chibo :):) na rozm. 122-128 hahaha To akurat sprawka naszej malej a maz wykladajac zakupy na lade do kasowania sie nie skapnal,ze to pomylka :):) Pozdrawiam Was Serdecznie :) Buziaczki

    aa wlasnie: Wiesz moze gdzie dostane nić lniana ? Ponoc najlepsza do zszywania lalek tzn doszywania raczek ,nozek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesz, ja też ostatnio liczyłam, że moje dziecię istnieje na świecie od 4 lat....dokładnie od tego dnia, kiedy się poczęła, kiedy była tą malusią fasolką pod sercem....przecież to ta sama Zosia, która teraz tulę, kocham, uwielbiam....a na zdjęciach usg była taką kulką:)Moja przeszła bunt dwu-latka w strasznym stylu,żeby wyrazić, że coś jej się nie podoba, rzucała się na podłogę i waliła głową w nią. Za pierwszym razem jak to zrobiła - byliśmy przerażenie, bo to wyglądało jak z najgorszego koszmaru. Ale potem zaczailiśmy, że to jej zagrywki. Podkładałam koc pod głowę, przynosiłam misia koło niej i nie odzywając się, wychodziłam do pomieszczenia obok, zerkając tylko co się dzieje....ona widząc, że skutku nie ma, rezygnowała z dalszej akcji....w ten oto sposób - po pół roku, zrozumiała kto rządzi w naszej rodzinie - my, a nie ona. Ale było cięzko, zwłaszcza gdy napady zdarzały się np w Kościele lub przy gościach....było i minęło.
    A co do odpieluszkowania.... powodzenia:) My zaczynaliśmy jak Zosia miała 1,5 roku, ale się nie udało, bo zakładaliśmy jej niepotrzebnie na noc. I ona zdezorientowała się, czy w końcu można sikac w majtki czy tez nie. Jak skończyła 2 lata po prostu nagle zdecydowaliśmy - "ta pielucha była ostatnia", bez zakładania na noc. Zakupiłam kilkanaście par majteczek, legginsów, piankowe buty (bo wiadomo....szmaciane co chwilę były mokre, a piankowe szybko schną) oraz podkłady do łóżka i prześcieradła. W dzień jeszcze jakoś to szło, ale najgorzej w nocy. Budziła się mokra z płaczem. I tak przez miesiąc, aż zaczaiła, że trzeba wołać:) Tak więc .... idzie lato, idealny czas na odpieluchowanie:)Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za komentarz co madre slowo niesie:*

      Usuń
  16. My w weekend majowy cały tydzień spacerowałyśmy bez pieluchy efekt parę razy była zsiurana zobaczymy jakie efekty będą po dzisiejszym dniu w żłobku bo jest bez pieluszki :)Powodzenia trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No super ze juz tak ladnie mowi i sklada slowa! Jestem pod wrazeniem. Moje blizniaki maja 19 miesiecy i maja wiele slow, ale jeszcze nie lacza. Pozdrawiam z Waszyngtonu!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...