niedziela, 14 kwietnia 2013

Kwoka

Matka Polka zwana Kwoką, taką to co wie najlepiej o wszystkim i o wszystkich, sama zaś jest wzorem cnót, zalet, wszystko robi najlepiej...

Kwoka ta karmiąca piersią z góry zakłada, że te butelkowe to nie matki, wręcz potwory no bo jak to własne dziecko sztucznym pasać wypada...
z góry komentarz rzucają same nie wiedząc ile można tym krzywdy zrobić, zwłaszcza na początku drogi mlecznej.
Nie inaczej się ma, gdy Kwoka butlę podaje, uważając matki karmiące za uwiązane, dziecko nie najedzone,    męczennictwo, do tego padają pytania
-Wiesz jak będą wyglądać Twoje piersi po...??? 
Nie??... to ja Ci powiem  wysuszone fistaszki będziesz mieć kochana.
Dobre rady Kwoka chętnie udziela, nie zważając czy druga Kwoka jest zainteresowana

Nocnikowanie, smoczki, cukier w pokarmach, słoiczki itd... to dopiero problem godny roztrząsania, no bo ja cukru nie podaję, a Ty już dajesz - nie przeszkadza Ci że tak krzywdzisz dziecko????
Nie nocnikujesz już, ja już dawno, ile to pampersów Ci idzie...
Słoiczki to samo zło.... PAMIĘTAJ...

Kwoka Kwoce nie równa, a jednak każda w poście znajdzie coś..
coś co ją wkurzy do czerwoności..
dziób i pióra nastroszy...
do ataku ..
no bo słowa na pewno kierowane do mnie!!!

Istnieją również Kwoki co to miłe wszędzie, nie piszą co myślą, za to obsmarują na innym blogu.

Ja jako matka Kwoka czytam, czytam, czasem nie wierzę w to co czytam
Początkowo blogowanie było wielką, miłą przygodą, teraz zaczynam się zastanawiać nad sensem istnienia w sieci.
Majce zawsze mogę założyć pamiętnik!

Walki o rację??
Walki o udowodnienie jaką to ja super Kwoką jestem??
Ile ja to posiadam wiedzy na temat mojego ptactwa!
Jakie to moje ptactwo jest super..?
Jaka pasza najlepsza.

Moje Kwoctwo jest zmęczone !

ps. udało nam się umówić do lekarza  na dziś- cud jakiś bo ktoś odwołał wizytę tuż przed naszym telefonem do przychodni


44 komentarze:

  1. No to posluchaj Kwoko...ani mi sie waz rezygnowac z czegos co Ci przyjemnosc przynosi!
    Wlacz moderacje komentarzy jesli ktos atakuje Cie pod postami, albo zrob sobie mala przerwe... ale pamietaj, ze Ty jestes Krolowa wlasnego zycia i nie daj sie zwariowac przez inne kwoki.
    Albo zawsze mozesz zamknac bloga i ograniczyc tych czytajacych...
    Mysle, ze szkoda konczyc cos w co wlozylas tyle serducha... A Majce za kilkanascie lat pewnie milo bedzie czytac o swoich postepach i o tym co jej Mamusia robila.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pamietaj, ze zadna kwoka nie jest idealna i kazda ma swoje za uszami... Nawet jesli kreuje sie na mega ideal, to wszystkie dobrze wiemy, ze takie nie istnieja.
      Badz soba, olej kwoki i zyj swoim zyciem :)

      Usuń
    2. Dzieki kochana za wspierasy, czasem jednak sie nie da tak poprostu olac...:(
      Kwoka potrafi..:(

      Usuń
    3. Ja wiem, ze potrafi...ale pomysl jak taka kwoka musi cierpiec na brak wlasnego zycia... pewnie cierpi na brak samokrytyki a realny swiat tez nie do konca ja trawi wiec siedzi przed kompem i wylewa swoja frustracje w komentarzach czy mailach...
      Glowa do gory...
      Wiem, ze nam ciezej przychodzi takie olewanie bo jestesmy tutaj... i nie mamy dookola calej chmary zyczliwych sobie ludzi...

      Usuń
  2. niestety taka jest sieć,anonimowa i okrutna.Ja uważam,że jeśli pokazuję swoje prywatne życie czy zdjęcia swojego dziecka to tak jakbym dawała prawo do publicznej jego oceny.I wtedy każdy może napisać mi,że mam krzywe nogi czy dziecko wielkie uszy...Dlatego nigdy tego nie robię.Ludzie są różni,niektórym sprawia przyjemność robienie komuś przykrości,tak bez powodu,z nudów.Przykre to ale prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  3. A co się stało?... Olewaj i jeszcze raz olewaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazbieralo sie wszystkiego, czara goryczy sie przelała ...chyba

      Usuń
  4. Nie przejmuj się i pisz dalej, złośliwe komentarze z czasem ustaną...
    Rzadko tu bywam, ale bardzo lubię Cię czytać !

    OdpowiedzUsuń
  5. ale ktoś musiał zajść Tobie za skórę,olej to i cyc do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze jutro wypne cyc i oleje wszsytkich, zobaczymy ..

      Usuń
  6. totalnie olewaj anonimów !
    ja uważam, że anonimowi brak odwagi, żeby się ujawnić dlatego piszą takie głupie rzeczy !

    zgadzam się z przedmówczynią cycki w górę i do przodu !

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy ma prawo myśleć, to co chce. Wśród moich znajomych także były kwoki, ale przeganiałam :) Nie przestawaj pisać, szkoda będzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze kochana mozesz zrobić usuń komentarz " forewer" i baj anonimie.
    Mogę powiedzieć tylko , że niestety tylko w polsce z takim pyskaczami się spotkałam. Piszę moj drugi po angielsku, a raczej próbuje i nikt mimo moje angielskiego nie był nie miły co najwyżej spamik z reklama.

    Jesteś panem swojego bloga ty decydujesz ! A pyskacze Ci nawet do pięt nie dorastają
    Całusy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ps Szkoda, że jest Ci smutno, ale tekst napisałaś super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio rozmawiałam z sasiadką chcąc trochę przeprosić za hałasy a trochę dać znać że młode drze się z frustracji a nie że nim tlukę o ścianę, choć tak to brzmi :( i powiedziała coś co siedzi we mnie już kilka dni tak mi przykro. Ale wróciłam do domu, zamknęłam za sobą drzwi i pomyślałam że jej opinia nie ma znaczenia i wpływu na to jakie jest moje dziecko i jaką jestem matką. Najważniejsze że policji nie wezwie do maltretowanego dziecka. Bo ono jest po prostu "beksą". Boli ale niczego nie zmienia w moim życiu. I w Twoim kwoki też nie zmienią. Trzymaj się i nos do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy w internecie gębę ma mocną ale osobiście nigdy się do niczego nie przyzna. Olej wszystkich którzy mają coś do Ciebie, przecież sama wiesz co robisz i że to jest najlepsze. Nikt za Ciebie niczego nie zrobi więc 'olac ich ciepłym moczem' ; P i głowa do góry ! Jesteś najlepszą mamą dla Majki i tego się trzymaj !

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje za komentarz pod moim ostatnim postem! I nie za to, że napędziło to ruch na naszej blogspotowej witrynie ale dlatego, że dzięki temu trafiłam na ten blog. Świetnie Ci idzie pisanie! O dziwo uśmiałam się z posta, bo wczoraj miałam długą pogadanke o tym, że źle odżywiam swoje dziecko... pogawędkę z przyszłą matką.
    Każda z nas inaczej wychowuje, odżywia, zajmuje się swoim dzieckiem ale robi to co uważa dla niego za najlepsze i nie ma tu się co nadymać i wkurzać.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, niestety z tym nadymaniem jest róznie... a szkoda że jedna drugiej Kwoki nawet zrozumiec sie nie postara..

      Usuń
  13. Heh nigdy się wszystkich nie zadowoli. Pamiętaj o tym, że piszesz przede wszystkim dla siebie i Majki :) Fajnie gdy znajdą się osoby o zbliżonym światopoglądzie ;) Chociaż uważam, że można miec inne zdanie ale nie narzucac go innym czy też nie oceniac z tego powodu źle. Uważam, że jest wiele sposobów na wychowanie dziecka i każdy z nich może byc dobry - najważniejsze aby kochac dziecko i troszczyc się o nie :) A Ty przecież kochasz Majkę i się o nią troszczysz - jesteś więc świetną mamą :) To jest najważniejsze i nie słuchaj innych opinii bo inaczej to wcale nie znaczy źle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olać takie "mądre" Kwoki, choć wiem, że czasem trudno. Ja to zawsze myśle, że takie matki to strasznie sfrustrowane są i troche zadrosne...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego ja mam moderację komentarzy i leję sikiem prostym na "mądre" porady ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przejmuj się na pewno jesteś wspaniała mamą bo to widać po zdjęciach jak szczęśliwe dziecko masz w domu :) pozdr i zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  17. Każda kwoka kwocze po swojemu, każda ma swoje racje i tak zawsze będzie. Ja niestety walę porsto z mostu, a jak jakiegoś bloga nie lubię, to nie czytam i nie komentuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo i ja trzymam się takiej samej zasady!!!!!

      Usuń
    2. też tak mam...

      Usuń
  18. Ja chyba nie załapałam o co chodzi;-) Ale podpisuję się pod komentarzami powyżej - Twój blog - Twoje królestwo - Twoje życie i Twoje zasady...a resztę ole....aj !! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ukrywam tekst wyszedl Ci suuper :)Mam nadzieje ,ze z Twoja mala juz duuzo lepiej sie czuje ?! Nie przejmuj sie !! Tak to juz jest ,ze sa te lepsze dni i te gorsze.Jak i ludzi sie spotyka roznych! Milego odpoczynku Ci zycze. Ja sie ciesze ,ze juz wkoncu konczy sie ten weekend. Spokojnego wieczorka Ci zycze !! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja już chyba przywykłam, że taki właśnie jest świat matek...

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz rację... świętą. Ale olej inne kwoki i pisz bo ja chcę Cię czytać, podziwiać Twoje cuda i wiedzieć co u Majki słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ko ko ko! Kochana nigdzie nam nie uciekaj! :))))

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyluzuj Mała! Nie ma się co pierdołami martwić!

    OdpowiedzUsuń
  24. Najważniejsze to się nie przejmować i robić swoje :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak to chcesz zrezygnować z czegoś w co wkładasz tyle serca?
    To jakiś dziwny traf- 5 marca nominowałam Twojego bloga podwójnie Liebster Blog i Versatile Blogger Award , dzisiaj otrzymałam kolejne wyróżnienie i tak jakoś chciałam sprawdzić czy wszyscy odebrali poprzednie wyróżnienia. Bardzo przepraszam Bee nie wytłumaczalne jest dlaczego Ciebie nie powiadomiłam o wyróżnieniach. Stało się naprawiam swój błąd - przecież wyróżnienia nie ulegają przeterminowaniu - prawda?
    Zatem zapraszam do siebie po odbiór powyższych wyróżnień i serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją śliczną córeczkę:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja już właśnie niektóre blogi przez to o czym piszesz zaczęłam szeroko omijać łukiem... Nie ma sensu uczestniczyć w tych dyskusjach po nic, albo czytywać długaśne wypociny kwok najróżniejszych... Robić swoje i się nie przejmować:)) A bloga pisz koniecznie bo uwielbiam to miejsce, takie całkowicie nie za "kwokowane";p

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie uciakaj, bo lubię do Ciebie wpadać niezmiernie i nie jstem taka jedyna! A co do kwok, to trochę wszystkie nimi jesteśmy, bo każda ma swój sposób na wychowanie i naturalnie uważa, że jest najlepszy. Nie ma w tym nic złego dopóki nie jest tak jak piszesz, że próbujemy innych przekonać, że ich sposób jest zły itp. Ja nigdy nikogo nie pouczam, bo sama nie chcę być pouczana, a jeśli tak się zadrzy to najleszym chyba jest się uśmiechnąć i z uperzejmie powiedzieć "Ja wychowuję według swoich zasad, a Ty wychowuj według Twoich". Jestem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  28. hmm ciekawy post. ja to chyba i jestem kwoka bo i piersia karmie i cukru nie daje i oczywiscie chce najlepiej dla mojej malej z tym ze np smoczek uzywamy i mm dokarmiamy ale nigdy nikomu nie narzucam swjego zdania czasami daje rady np na blogu i moze jestem szczesciara bo nigdy nikt mi zlego slowa w komentarzu nie napisal a nie powiem byloby to ciekawe zadanie odpierac atak bo przeciez jestem pewna swoich racji.
    I TY BADZ!!!!!
    no i co ze negatywnie kazdy ma prawo do swoich wnioskow i mysli a czemu mialabys rezygnowac z bloga? jesli sprawia ci przyjemnosc? ok moze byc prywatnymi zapiskami i fajnie ale poki dziecko za male zeby cieszyc sie blogiem matki(bo pisze tez dla niej co to sobie powspominamy kidys) fajnie jest miec odbiorcow ktorzy docenia twoja prace a i rade chetnie przyjma!!!

    Takich odbiorcow ci zycze
    moze nakusze cie na odwiedziny i u nas? zapraszam! http://dzieciozmaganiamatki.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwoką chyba każda z nas jest.. tylko czy każda potrafi zatrzymać to w swoim gniezdzie?

      Usuń
  29. Popatrz ile komentarzy i to same pozytywy żadnego negatywu Twoi czytelnicy w tym ja kochamy Cię i lubimy Cię czytać. A tymi wrednymi kwokami się nie przejmuj, one tylko zaciesz mają kiedy Cinóż w plecy wbiją, a przyjmij taktykę i nie przejmuj się to i kwoki nie będą miały o czym mówić i pisać bo swego nie osiągną.

    OdpowiedzUsuń
  30. powiem krotko, lej na takie gadanie ciepłym moczem

    OdpowiedzUsuń
  31. niestety wiem o czym piszesz ... już doświadczyłam np. komentarzy odnośnie tego na moim blogu np. skomentowano, że na jednym ze zdjęć widać, że dziecko ma pieluchę na pupie, a przecież już takie duże (ponad 2,5 roku) i jak ja tak w ogóle mogę??!! i jak dziecko do przedszkola zamierzam puścić!. Hmm, a przecież to kompletnie moja sprawa, jej okoliczności i powody, nie mówiąc o tym kiedy dziecko pójdzie do p. Cóż, to norma nie tylko w necie...spotykam to i w realu często w różnych dziedzinach. Szykuję o tym posta (telepatia?). Łaczę się w odczuciach i (przepraszam) zlewam wszelkie zakwokowane kwoki radośnie :))) Nie wiem chyba za dużo czasu mają??? Tylko nie przestawaj pisać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...