wtorek, 5 marca 2013

Moja słodka codzienność

Nasze wczorajsze zabawy:)

 -Mamo dobrze?

-Mamo ja nie wytrzymam z Tobą!!!! 
Głowa mnie już boli!!
Idz na zakupy czy coś!!?
 Wieczorna kolacja:P

Filmik:))

Na koniec zdjęcie prawie udanego Pingu ;-)

Wykrój i instrukcję jak go uszyć dostałam od Marty za co serdecznie dziękuję,
jeśli wam się podoba zajrzyjcie TU
Powodzonka;-)

ps. dziś ciut lepiej, motywacji wciąż brak:(

22 komentarze:

  1. Slodka ta twoja corcia :) I jak ona rosnie :):) Pingu wyszedl suuper :):) Co to za minka na koniec ? Zapraszam do mnie po slonko :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Pingwin rewelacja!
    U nas też obecnie filiżanki, talerze i kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pingwin superowy!!! moja mała też zapalona kucharka...
    pozdr i zapraszamy do nas

    OdpowiedzUsuń
  4. co ty chcesz od tego pingwina? Ach tak... na tle uroczej Mai to dość blado wypada... ech takie życie pingwinie... :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale z Mai już duża dziewczynka! Co patrzę na jej zdjęcia widzę jak się zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale Majka ma uczte z misiami super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Majeczka robi cudne minki:))) A pingwin jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te Twoje zapiski ..cudne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze wesoło :)
    Maja coraz śliczniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maju :* śliczna jesteś :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna jest Majeczka ;)))
    Pinguu super !

    OdpowiedzUsuń
  12. Pingu wyszedł super!
    Moja Majka też ostatnio uwielbia karmić misie i inne zabawki.
    Ale widzę, że u Was to prawdziwa uczta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas dzień bez gotowania to dzień stracony :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ale mi się buzia śmieje:)) cudna Majeczka:)) i jak pięknie kucharzy:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale Majusia minki strzela cudne!
    Nic tylko przytulac, calowac i po prostu kochac!

    OdpowiedzUsuń
  16. A co szefowa kuchni Maja serwowała na kolację bym się wprosiła następnym razem, szkoda, że tak daleko.

    OdpowiedzUsuń
  17. mina "kłopotki" jest bezcenna, Boryś tak robi gdy nie chce już jeść...pingiwinek boski

    OdpowiedzUsuń
  18. Dora! Moja Zu uwielbia tą bajkę i chyba jej kupię jakiś zestaw z Dorą na święta:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale Maja ślicznie się bawi tymi naczyniami :) Mamy taki sam zestaw i jest rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ooooo Dore widzę ;)))) moje dzieci ją uwielbiają. p.s. co do ciastek mi tak sie robilo jak nie wsadziłam do lodówki, ciasto musi byc zimne a jak dalej tak bedzie sie robic to znaczy ze za małą mąki za dużo masła bo tak tez kiedys mi nie wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahaha... u nas by było: Idż na zakupy... a ja pójdę z tobą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...