niedziela, 17 marca 2013

Kolejka górska..

tak, tak właśnie można nazwać macierzyństwo, raz mamy ogromną górę do przebycia..
kolejnym razem jest z górki na pazurki...
i tak w koło...

Powiem Wam że nigdy wcześniej Maja nic podobnego nie miała, bóle brzuszka mieliśmy na początku naszej drogi, szybko jednak zaradziliśmy temu, to co nas spotkało ostatnio jest nie do pomyślenia, uważam jednak że mamy najdzielniejszą dziewczynkę pod słońcem bo mimo biegunki uśmiechała się i miała siłę na zabawy.
Oczywiście nieszczęścia chodzą parami, zaraz ja się zaraziłam potem mąż...
wierzyć się mi nie chce, że przetrwaliśmy, że jesteśmy żywi, kto nie miał za pwne nie może sobie wyobrazić co wiąże się z wirusową jelitówką...
Szczęście że to za nimi, mam nadzieję że szybko nie wróci... a kysz.

Majuś chorowała troszkę dłużej niż my, starzy sie nafaszerowali aby funkcjonować i jakoś było, choć pierwszy dzień każdy z nas spędził w izolacji w łóżku z dreszczami i boleściami.
Dziecię natomiast po drugim dniu zapakowaliśmy i pojechaliśmy do lekarza, ja akurat byłam w początkowej fazie, pani doktor potraktowała mnie jak gówniarę co dziecko sobie zrobiła a teraz nie umie sobie radzić...
strasznie nie fajnie, fakt że wyglądałam jak kupa nieszczęścia ale to niedawało jej prawa do traktowania mnie odgórnie...
Słów 
-Be a mammy-
nigdy nie zapomnę, będą walić w każdą moją wewnętrzną ścianę ...:/

Wymaz wzięli, na wyniki czekamy aż do poniedziałku lub wtorku, oby nic nie wyszło.

Przesyłam Wam pomocny link, warto przeczytać i posłuchać aby nie być zielonym podczas podobnych sytuacji KLIK.

Dziś lepiej, Maja niestety zaczęła wstawać w nocy na mleczko, a że nie wolno, na śpiocha je  biszkopty, coś dziecku przecież trzeba dać:/
Nadzieja matką głupich ale ja mam ją ogromną że wszystko szybko się unormuje!

Przyszła Majce też paczka prosto z Chin ;-)
Zobaczcie kto był w paczuszce.




całe 5f kosztował nasz osobisty Pocoyo:))

Jeszcze jedna osóbka i będziemy mieć 200 obserwatorów, to wielkie wydarzenie napewno uczczę, bądźcie czujni :-D
Miłej niedzieli:*

38 komentarzy:

  1. Życzymy dużo zdrówka! i nie przejmować się komentarzami zdurnowaciałych lekarzy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. to musiało być okropne:( nigdy jeszcze nikt w moim domu na to nie chorował na szczęście.Jakoś nas omija tfu tfu tfu...
    ps. widzę,że maja ciągle w piżamce dory?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokłądnie pralka, grzejniki, czasem uda się przeprasowac i znów Maja działa w Dorze ;-)

      Usuń
  3. również życzę dużo zdrówka, oj i piżamka dalej rządzi :) pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka życzę i miłej, spokojnej, rodzinnej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Wam :( Biedna Pszczółka malutka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdróweczka,życzę :))))i dużo zdrówka jeszcze raz PA:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze że już ok u nas też katar ustepuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzielna dziewczynka :* Zdrowia dla was!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na samą myśl o jelitówce żołądek mi się przekręca.
    Pocoyo cudowny :)
    Dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem 200! :)
    Współczuję bardzo, bo wiem, jak to jest gdy cała rodzina po kolei choruje. Nie przejmuj się lekarką, może też miała gorszy dzień. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakas ...... baba z tej lekarki. Kto wogole dal jej prawo tak traktowac przychodzacych pacjentow do niej?! Nie wiem co sie z ludzmi dzieje . Gdzie Ci lekarze z powolania ?! Wazne ,ze juz lepiej sie czujecie i mam nadzieje ,ze wyniki wyjda dobre !! Trzymam kciuki :) I musze to powiedziec ZAZDROSZCZE POKOYO :):) moze maja jeszcze poprosimy linka :) i nie chorujcie juz :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  12. Biszkopty w nocy pycha:-)
    A tak poważnie, wracacie do zdrowka.. Majunia, trzymaj sie nam dzielnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. a była Maja szczepiona na rota wirusy???? bo ja słyszałam, że dzieci szczepione ten wirus przechodzą dużo lżej... E. była i jak my mieliśmy jelitówkę u E. były 3 rzadkie kupy i tyle ... pytam bo może tak tylko gadają że szczepionka tak niby dobra jest ... bo np w PL tania nie jest to musza jaką zareklamować... :)
    dużo zdrówka dla Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz nie szczepiliśmy ją na nie, może i dlatego tak biedna cierpi:/

      Usuń
  14. Ale cudowna przesyłka!
    Majka chyba zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie łazi z tymi ludkami, troszkę ją denerwują bo stać nie chcą, po za tym fajni przyjaciele:)

      Usuń
  15. Dużo zdrówka dla Was! A lekarką się nie przejmuj, wszyscy tacy z dobrymi radami, a sami jak postępują? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dokladnie, ale wiesz co jak zle ci na ciele i dusze Ci dreptają to ciążko się podnieść:/
      na szczęście daliśmy radę

      a Pani Doktorowa nakrzyczała na mnie za to że za mało wody w dziecko leję, tylko ja się pytam jak to zrobić skoro każda łyżka była takimi łzami okupiona:/

      Usuń
  16. Z jelitówkami już tak jest:/ My mieliśmy w lutym...też wszyscy:/
    Dużo zdrówka:)
    Daj namiary na Pocoyo, bo Hanka oszalała na punkcie Pocoyo, Pato i Ellie - dla mnie to jedyna opcja żeby zrobić coś teraz w domu....albo pójść do łazienki:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziekujemy, mamy nadzieje ze najgorsze za nami:/

      link do Pocoya, trzeba wygrac aukcje, my polowalismy dobre 3 miesiace, grunt to cierpliwosc ;)
      http://www.ebay.co.uk/itm/New-4Pcs-POCOYO-BANDAI-PLUSH-SOFT-FIGURE-Toy-Pocoyo-Pato-ELLY-Loula-Lovely-Gift-/310629216190?pt=UK_Soft_Toys_Bears&hash=item4852f1afbe

      Usuń
  17. Biedactwo. Jak widzę etap z pidżamka jej jeszcze nie przeszedł?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co ty pierzemy, suszymy i wkaladamy na nowo ;)

      Usuń
  18. oj co do lekarzy to ja lepiej nie będe mówić bo wyzywać nie wolno....
    a myśmy jak jelitówka była to colą się leczyli i chyba dzięki niejh tylko Anka mogła cokolwiek zrobić bo też cierpiała jak nie wiem...
    zdrówka wam życze :):)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie martw! grunt, że czujecie się lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas to przeważnie przy chorym nosku są wymioty.. straszne bardzo.. leje się nawet noskiem..czasami patrzeć nie mogę.. ale dzielnie znosi.. Twoja też bardzo dzielna..dużo zdrówka Wam życzę... i wiosną mam nadzieje,że choć na dłuższą chwilę choroby odgonimy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem co przeżywacie. Maksio chorował w grudniu, styczniu i lutym. A to dłuższa trzydniówka...a to zapalenie oskrzeli...męczarnia dla nas...no i przede wszystkim dla dziecka. Po tym jak ostatnio trąbili w telewizji o śmierci dziecka ze Skierniewic zorientowałam się,że u nas było bardzo podobnie. Maksio miał 41 stopni gorączki, leciał mi przez ręce...dzwonimy na pogotowie-nie przyjadą-odesłali nas na pomoc świąteczną. Tam oczywiście nie było karetki i tylko lekarz powiedział przez telefon co robić (coś co oczywiście wiedzieliśmy) Na szczęście zimne okłady i leki zbijające gorączkę pomogły....ale teraz już wiem że granica była bardzo cienka. Trzymajcie się!!!! Zdrówka i cierpliwości życzymy!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez przeszliscie:/ wspołczuję bardzo, oby juz zle chwile omijaly nas lukiem:*

      Usuń
  22. Paskudne te choróbska ;/ I nigdzie zrozumienia....

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj tez to przeżyłam - jelitówkę. Mnie połamało na całego, Lenka dała radę. Karmiłam ją jeszcze wtedy piersią i dzięki temu się nie odwodniła i szybko doszła do siebie :) Trzymajcie się :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdrówka dla Was ! :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze, że już u Was lepiej. Dużo zdrówka życzymy!

    OdpowiedzUsuń
  26. wracajcie do zdrowia!
    niestety są lekarze, którzy minęli się z powołaniem.Nic na to nie poradzimy..

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdrówka, zdrówka i mam nadzieję, że limit chorób na 2013 wyczerpany :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nawet nie zaczne wypowiedzi na temat lekarzy, bo by tu miejsca zabrakło... oczywiście mam i dobre doświadczenia, ale nie wiem czemu te związane z chamstwem i niekompetencją (a to już najgorsze chyba) przeważają... Zdrówka życzę :0)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...