niedziela, 17 lutego 2013

Paplam + modowo

Jakiś czas temu oglądałam Rozmowy w tłoku ;-) gdzie mamy po porodzie użalały się nad swoim wyglądem, że tu zwisa tam powiewa... początkowo myśli w mojej głowie pełne kpin były, a potem pomyślałam sobie .. Magda przecież Ty wcale nie lepsza jesteś
raz.. ze zwisem nic nie robisz
dwa.. snickersowi nie przepuścisz
trzy... jesz kiedy chcesz, a najchętniej po zmroku, bo wówczas też masz czas pomyśleć o sobie
cztery obiad gotujesz dla domowników a sama uszczerbniesz troszkę,głód zapychając czym popadnie
można by tak wymieniać w koło..
a swojego wyglądu nie cierpisz nie mniej niż one!

Postanawiam więc wszem i wobec że:
1. nie jem po godzinie 18 jak bede w domu, 19 jak w pracy
2. codziennie minimum 15 brzuszków - tu się nie śmiać bo nie wiem czy uda mi się jeden pełny zrobić zważywszy, że zaniedbałam moje mięśnie proste po cesarce
3. jem obiady od początku do końca, przeżuwając i mieląc dokładnie każdy kęs
4. cel 55 kilo, teraz mam pewnie z 62
5. utrzymanie go i pozbycie się brzusia...

No dobra napisałam to odwrotu nie ma... zwlekałam z postem jak najdłużej się dało ;-)
Koniec z  zawiścią do szczupłych osób, sama nią będę :))
Trzymajcie za mnie kciuki, może ktoś się przyłączy co by raźniej było:)

Zastanawiałam się też mocno nad bluzkami przezroczystymi, które są tak modne ostatnio, ja nie lubię ich nosić na gołe ciało, dumałam, dumałam i dumałam co można włożyć pod spód i znalazłam...
idealnie się nadaje do tego taki podkoszulek, najlepiej w wersji ciałowej
(ja zdjęcia na internecie nie mogłam znalesc)
ta bluzka  pasuje do większych dekoltów
tu moja propozycja nie posiada dekoltu, kończy się przy samej szyi, dzięki czemu w ogóle  nie zwraca na siebie uwagi:)
Widziałam również dziewczyny z białym topem bez ramiączek i na to prześwitująca bluzka, ciekawie choc bardziej na lato dla mnie wersja

bluzki z ramiączkami też świetnie pasują, jednak trzeba wybrać krój z delikatnymi obszyciami lub ten który ich nie posiada.

Dziś mieliśmy dzień pełen wrażeń, Maja spotkała się ze swoimi ulubionymi koleżankami i być może zrobiłyśmy dzięki cioci K. i Asi krok milowy, ale o tym ciii...
jeśli będą rezultaty będziemy się chwalić.

Wspaniałego tygodnia Wam życzę;-)


32 komentarze:

  1. Nie no..ja pierwsza się dołączam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w dotrzymaniu postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysly z bluzeczkami fajne :) To ja trzymam kciuki :) I zapewne z jakims delikatnym poslizgiem sie do Ciebie dolacze z mila checia :) Zmobilizowalam sie i wkoncu odpowiedzialam na wyroznienie od Ciebie :) Sama zobaczysz :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w dotrzymaniu postanowienia.
    Ja też bym chciała zrzucić jakieś 5kg zwłaszcza z okolic brzucha jednak jakoś nie mogę się zebrać i zrobić coś z sobą.
    W ciągu dnia cały czas coś się dla dzieci gotuje, wiec i podjada a kolację jemy ok 21, co na pewno nie pomaga...
    A kg przybywa...wole nie myśleć nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia :)) Tylko godzinę ostatniego posiłku dopasuj do godziny, o której chodzisz spać (powinno być 2 godziny z tego co kojarzę, nie dłużej).

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam ćwiczenia z Ewa Chodakowska.
    Nie jesteś sama,ja również jestem na etapie powrotu do figury z przed ciąży także 3mam za Ciebie kciuki. Oby się nam udało to co sobie zaplanowałyśmy. Jestem z Tobą duchem :)
    Dawaj znać jak Ci idzie abyś była dla mnie jeszcze większą motywacją.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to trzymam mocno kciuki w postanowieniach!
    Jak się tylko bardzo chce, wszystko jest możliwe;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za postanowienia i życzę powodzenia. A jak sił Ci zabraknie to liczyć możesz na solidnego kopniaka dla otuchy :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam więc na rezultaty :) tylko zastanawiam się z czego to odchudzanie :P ja po ciąży też miałam taki okres,że zastanawiałam się czy wróce do figury.. karmiłam piersią,więc w ciągu 3 miesięcy udało się ... teraz jestem zadowolona z wyglądu..mimo,że mam odstający brzuszek... tego chyba już nie uda mi się pozbyć.. ostatnio byłam 4 dni w szpitalu i schudłam kolejne 4 kg i brzuch jak był tak jest :) chyba taka juz uroda po ciąży ... życzę determinacji i pozdrawiam.. zaprasza do nas koło środy... będzie nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. trzymam kciuki za realizację planu!
    w moim przypadku od zawsze najgorsze jest podjadanie, skubanie, bo tego nie liczę do bilansu kcal, a jest ich drugie tyle co w normalnych posiłkach.
    no i teraz w ciąży gazowane picie, a przed ciążą piwo i sery pleśniowe.
    przed pierwszą ciążą byłam pełna kompleksów, ale ona wyleczyła mnie z nich.
    teraz jestem bardziej pewna swojego ciała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dołączam się zaczynam personalny trening z moim kolegą, który ma u siebie w domu siłownie ustawi mi plan personalnych treningów i mam w perspektywie osiągnąć wagę idealną z 57 kg, a jest co zrzucać bo teraz na liczniku 66 kg :( plan od marca startujemy czas do wakacji. W grupie raźniej

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia kochana :-) ja sie wciąż nie moge zmobilizować... Czas zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja od marca postanawiam odstawić słodycze... albo chociaż ograniczyć. Powodzenia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba do Ciebie dołączę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha ha rozbawiłaś mnie. Mam tak samo.
    Przyłączam się jak nic:)

    OdpowiedzUsuń
  17. powodzenia i dojścia szybkiego do celu.

    kurcze też musiałabym się zmobilizować, ale naprawdę mi się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymamy kciuki! A co do brzuszków, nie muszą być pełne wystarczy 'pół-brzuszek' by napiąć mięśnie. Pełne brzuszki średnio wpływają na plecy. Wystarczą ćwiczenia co 2 dzień. Co do godzin 18 i 19 moja znajoma stosowała taki rytm i szybko spadła z wagi. Życzymy powodzenia :) !

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki za powodzenie planu. Skoro wyznaczyłaś sobie cel to go zrealizuj. Daj sobie słowo i go dotrzymaj :))) będę z ogromną niecierpliwością oczekiwała na "wieści z frontu"... a już niedługo zobaczymy cię pewnie w prześwitującej bluzce i samym staniku... takie będziesz miała ciałko!

    OdpowiedzUsuń
  20. http://maksymdesign-thebest.blogspot.com/2013/02/taguje.html WŁAŚNIE CIĘ OTAGOWAŁAM;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Powodzenia życzę! Mam nadzieję, że wytrwasz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Trafiłam i pomyślałam, że może Ciebie zainspiruje :) http://media-cache-ec6.pinterest.com/550x/4c/ab/63/4cab6302fd352a323495da4ede6e368b.jpg

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja dwa miesiące po cesarce zaczęłam ćwiczyć 6-stka Weidera. Waga mi spadła do 55 kg, choć takiego optymistycznego celu wcale nie zakładałam :) Polecam, trzymam kciuki i życzę wytrwałości!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymam kciuki ! Ja twardo robię brzuszki już miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. trzymam kciuki tylko nie wiem po co skoro i tak jesteś chudziutka bożesz ile bym dała żeby mieć chociaż te 62 ba... byłabym zadowolona z 70 hehe

    OdpowiedzUsuń
  26. Powodzenia:)
    Ja odstawiam słodycze jak jest ze mną źle:)) Ale fakt, często robię obiad i potem go nie jem, bo czymś się zapchałam. bezsensu.
    Co do jedzenia po 19.. My z mężem potrafimy zamówić pizzę lub kebaba jak dzieci już zasną, a więc po 21:) (oczywiście chodzi o to, aby nie pokazywać śmieciowego jedzenia, które czasami tak kochamy)

    trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  27. Madzi dziś to dopiero przeczytałam, a wczoraj postanowłam to samo. Mam kilogram mnie, a cel ten sam. To do dzieła damy radę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko zrzuciłąś ;-) ja drugi dzień ćwiczę z Ewą, super się czuję tak że polecam, treningi są krutkie ale wyczerpujące:)
      trzymam za nas kciuki, do wakacji bedziemy laski ;-)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)