wtorek, 22 stycznia 2013

Ubieram sie sama-karmienie nocne

Dzidzi rośnie nam w zastraszającym tempie, kocha się ubierać, przebierać, byle ciuszków było pełno wokoło co mamę doprowadza lekko do szału ;-)
Sprzątanie z takim skrzatem jest na okrągło, przygotujesz pokój pod odkurzanie, odwrócisz wzrok i co...?
Znów musisz wszystko układać na miejsce, Syzyf wolałby pchać kamień niż zamienić się z matką.

Maja w akcji: 

 ostatnio włożyła sobie dwie nogi do jednej nogawki, uszła trzy pip toki i z impetem upadła, śmiejąc się w głos... a my jej wtórowaliśmy ;-)




Jak już się udało włożyć kieckę czas na tany-tany

Skończyliśmy podjadanie nocne, troszkę nam to zajęło, słyszałam różne opinie na ten temat...
wystraszona po przeczytaniu paru artykułów/ rad życzliwych że Majuś będzie grubas podjęliśmy decyzję oduczania karmienia nocnego pierwszy raz okolo 8m. ile pamiętam chciałam przed powrotem do pracy to zrobić
Skutek był taki, że ja ledwo żyłam, Maja była śpiąca i rozdrażniona, pić wody/herbatki nie chciała, utulona na rączkach zasnęła, odłożona z głodu się wierciła, potrafiła nawet 3godziny tak rzucać ciałkiem, po trzech tyg. odpuściłam,  tak długo się męczyliśmy z marnym rezultatem.
Maja przestała jeść mleko w dzień więc nie widziałam sensu jej oduczać picia mleczka w nocy, otoczenie zwłaszcza panie "dobre rady" męczyły, przestaliśmy odpowiadać po pewnym czasie na tego typu pytania.

Dwa tygodnie temu, Maja jak zawsze wstała około 4 na pierwszą porcję, ja byłam tak zmęczona, że wybełkotałam :
-Majuś jest noc, Ty jesteś dużą dziewczynką, a duże dziewczynki nie jedzą w nocy...
Bee pomruczała, postękała, wtuliła się we mnie i zasnęła...
Wstajemy teraz o 8 rano... piękne uczucie, w końcu się wysypiamy:-D

Myślę że na każde dziecko przychodzi czas, żałuje teraz że słuchałam innych, nie posłuchałam mojej intuicji,
zamierzałam czekać oduczaniem jedzenia w nocy do lata, kiedy Majuś będzie zmęczona po całym dniu biegania po dworze a tu taka niespodzianka ;-D
Jedno z głowy... !

38 komentarzy:

  1. Też lubiłam tany tany ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ty z pewnością ;D

      A Majusia śliczna,sama widzisz zrozumiała,że lepiej spać ;)

      Usuń
  2. ... a my się jeszcze karmimy a ja padam już 2 lata prawie trzy pobudki w nocy na 60 mil mleka... ale jak ominę któreś karmienie Emila się wybudza i 2 h mamy z głowy... bo ona przytomna mleka nie ruszy...
    czasem rano nie mogę wstać budze się z 15 min :/

    a Majusia cudowna :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci są rożne, ale czasem trzeba im pomóc dorosnąć. My oduczaliśmy nocnego jedzenia stopniowo, nic na siłę. W pewnym momencie okazało się, że mała potrafi spać nawet 8 godzin od wieczornego żarcia, ale budzi się o czwartej. Postanowiliśmy przesunąć jej zegar biologiczny do przodu i ostatnią butlę dostaje w okolicach 22, albo nawet ciut później (jestem zdania, że butlowe dzieci łatwiej odzwyczaić od nocnego jedzenia, kwestia składu mleka, ale bywają wyjątki). Byleby usnęła do północy. Potem budzi się po ósmej. Ale my tego nie zrobiliśmy dla jej dobra, tylko dla własnego, pobudki o czwartej-piątej wykańczały nas (ją chyba trochę też). Udało się bardzo wcześnie, pod koniec trzeciego miesiąca. Większość dzieci potrzebuje więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szcześciarze mozna powiedzieć;-) u nas przesuniecie zegara nic nie dawalo nadal wstawala o 3, 4 wiec nie bylo sensu dawac dodatkowej porcji jedzenia, Majuś wypijala 30ml o 22.
      potem w dzien juz mleka nie jadla wiec dla dobra Bee karmiliśmy ją w nocy, a raczej nad ranem...

      Usuń
  4. oo Majka jeszcze piła mleczko w nocy..każde dziecko jest inne, moja Maja przestała jak miała 6mcy a nie piła by jeszcze wcześniej, ja myślałam że ona jest głodna a ona ząbkowała dawałam jej w nocy mleko a ona po 30-40min i tak się budziła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tak jak piszesz jesli dziecko tylko sie napije (30-40ml) wowczas nie jest glodne i spokojnie mozna probowac oduczania:)
      u nas cala butla byla wypijana:)

      Usuń
  5. Również i ja zapraszam do siebie na CANDY :)
    http://aurinka.blogspot.com/2013/01/ogaszam-candy-jak.html

    Pozdrawiam
    Aurinka

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Majki typowa kobietka - jej żywioł to ubrania i przebieranie się :) Fajnie, że Majka sama odzwyczaiła się nocnego jedzenia :) Ja mam nadzieje, że Fabian sam się od cyca odstawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mała kobietka rośnie.
    Trzeba słuchać przede wszystkim swojej intuicji i potrzeb dziecka a nie rad innych. My też jeszcze się karmimy w nocy, ale coraz częściej Maja dosypia do rana bez pobudki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. temat usypiania, snu dziecka to temat rzeka, możne by felietony o tym pisać. myślałam, że tylko ja mam z tym problem, ale widze, że kazdy swoj krzyż niesie. dobrze, że i u Was poprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mi nie przeszkadzalo wstawanie az tak bardzo Maja zjadala butle i spala dalej, gorzej jak butli nie bylo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj jak ja bym chciała się wysypiać:)) ale nie ma co narzekać, bo wiem, że można mieć gorzej niż ja mam z moim Beniaminem:) A Maja to śliczna strojnisia:))) i też uważam, że intuicja rodzica jest niezawodna, a jak ktoś chce na siłę doradzać, to niech tak postępuje z własnymi dziećmi, a nie cudzymi:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna ta Majcia
    Kai wstaje 2 razy na mleko w nocy i tak już lepiej bo od miesiąca nie wstaj trzeci raz. Ja wierze , że potrzebuje . W końcu to dziecko Blw napewno bedzie wiedziało kiedy przestać , oby jak najszybciej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratki, teraz bedzie tylko lepiej...:)
      zreszta zaraz wiosna, lato dzieci wybiegane spia mocniej:)

      Usuń
  12. Noo jaka dzielna duża dziewczyna! Coraz więcej tu u Was nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. haha. Uczy się pannica mała ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Już się boję tego bałaganu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój Jasko w ogole w nocy nie podjadał to znaczy jak się rudził to tak ale potem jakoś nie budził się i Ala tez, sama odrzuciła jakoś przed skończeniem roku, ja do niej z butlą a ona odepchnęła ręką i poszła spać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pannica :)

    ja na razie nie narzekam (odpukać), Jasiek na na swoje 3 miesiące nie jest najgorszy : idzie spać o 20.30-21,wstaje o 1-2 (a czasami nie wstaje), wstaje o 4-5 (a czasami nie wstaje), wstaje o 8, aczasami o 9 .

    OdpowiedzUsuń
  17. Tańczymy, tańczymy! piękna Młoda Dama!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale ci zazdroszecze. Moja córeczka ma prawie 11 miesiecy i wstaje w nocy co dwie godziny na cyca. Już bym chciala zeby długo spała i niechciała go.Ale czuje że niebędzie z nią tak łatwo , bo to jest mała przylepka..

    OdpowiedzUsuń
  19. Strojnisia Wam rośnie u nas hitem są moje majtki które Niusia zakłada sobie na głowę i szyję :) Gratulacje, że się udało zrezygnować z nocnych karmień :)

    OdpowiedzUsuń
  20. aaaa ja też już bym chciała skończyć z tym karmieniem nocnym, bo nie dość, że na dniu Jasiek zamiast pysznych smakołyków, woli mamusinego cycusia :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Boskie te zdjecia jak sie ubiera ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też myślę, że na każde dziecko przychodzi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kiecka z ostatniej fotki mi się bardzo podoba :D
    btw. to były 2 ur. prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urodzinki byly ale nie nasze, Maja jest z lipca:))

      Usuń
    2. hehe no właśnie!
      bo byłam rozdarta między 1 a 2 :D

      Usuń
  24. mój milosz spi prawie zawsze sam w łóżeczku całą noc....nie wiem co to znaczy nieprzespana noc. trzymam kciuki, zapraszam na candy: http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/01/candy-part-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgloszenie przyjete:)) dziekujemy

      Usuń
  25. Intuicja- to jest to !!! :)) A Majuś jest przesłodka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczna córeczka :) Witam wszystkie moje nowe koleżanki blogowe:) Zapraszam w wolnej chwili na mój raczkujący blog:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja Natalka jest jeszcze na cycku, na razie jest nam dobrze i jest dobrze z zasypianiem i spaniem w nocy.
    Oczywiście w nocy się budzi, biorę ją do siebie i zasypia z cycem w buzi;))
    Fajnie, ze Twoja Maja nauczyła się nie pić w nocy;) Idzie ku dobremu, oby tak dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ach to podjadanie:), my mamy popijanie nocne, co jakis czas. Gorzej jest w czasie choroby bo mały wtedy co 30 min chce pic, tak to w nocy zażyczy sobie wody raz na X czasu, ale co dziennie o 2 musi do nas przyjść:-p. Z Twojej Majki widzę mała miss:)

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas też wieczny sajgon - wystarczy się odwrócić :) A Kosta na razie usiłuje założyć wszystko na/przez głowę. Nawet skapretki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję przespanej nocy:)
    U mnie też od niedawna nie jemy w nocy. Choć moja Zuza ma fazy lekkiego sny i wtedy przez sen potrafi krzyczeć! "mama" i trzeba leciec, pogłaskać, dać smoka (choć powinnam już go odstawić, ale pragnienie snu jest silniejsze:).
    A radami się nie przejmuj, choć jeszcze nie raz je usłyszysz.

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...