środa, 26 grudnia 2012

Pierwszy dzień świat+ szaleństwo zakupowe


Pierwszy dzień świąt upłynął nam spokojnie, nasza trójeczka była wniebowzięta dawno tak się nie nacieszyliśmy sobą, cało - dobowe  leniuchowanie:)
Wigilia była gwarna więc troszkę spokoju nam sie przydało.


Dziś natomiast ogarnął mnie szał zakupów, u nas jest święto "Boxing Day"

Nazwa święta wywodzi się od tradycyjnego, datującego się od średniowiecza zwyczaju darowania służbie lub biednym podarunków zapakowanych w pudełka (ang. box), według słownika oksfordzkiego "To give a Christmas-box (colloq.); whence boxing-day", istnieje wiele tradycji ludowych wyjaśniających powstanie tego zwyczaju, większość z nich wiąże się z rozdawaniem prezentów, pieniędzy czy jedzenia zapakowanych w pudełka.
Według niektórych podań w tym dniu bogacze rozdawali prezenty czy pieniądze, inny przekaz mówi, że nazwa ta pochodzi od lockbox, skarbonki na datki znajdującej się w kościele – pieniądze zebrane w tym dniu były rozdawane ubogim parafianom
Jeszcze inna etymologia tego słowa wiąże się ze średniowiecznym zwyczajem, kiedy to w tym dniu łapano strzyżyka, "króla wszystkich ptaków", wkładano go do pudełka i obnoszono po wszystkich domach we wsi, co miało przynieść szczęśliwy rok i dobre plony.

Także w Wielkiej Brytanii Boxing Day jest tradycyjnym dniem wielkich, poświątecznych wyprzedaży, rozgrywane są mecze piłkarskie.


Wstałam dziś przed 7:00  z zamiarem upolowania kurtki na przyszły rok dla Mai, strasznie mi sie podobała jedna, cena jednak odstraszała, miałam wielką nadzieję ja kupić.
Next był dziś otwarty od 6:00, ja dotarłam na miejsce 7:20, wiedziałam jak wyglądają zakupy w tym sklepie gdy sa przeceny, ale to co zobaczyłam przerosło moje wyobrażenia, kobiety szły i ściągały z wieszaków wszystko co im sie podoba, następnie udawały się w kąt aby przejrzeć co tam mają:)
Najlepszy był motyw dwóch pań które miały po jednym bucie tej samej pary, żadna nie chciała ustąpić drugiej heheheh wezwali kierownika sklepu do nich ... niestety nie wiem jak się ten spór skończył:P

W dziale dziecięcym rozmiar Majusi był już bardzo przerzedzony:(
Nasza kurtka była, ale w rozmiarze 3-6 m:( plułam sobie że wcześniej nie wstałam.
Na szczęście było parę innych rzeczy, które zelżyły moją złość:D:D

Przyjechałam do domciu, spakowałam rebiatę moja i pojechaliśmy do centrum w nadziei że znajdę moją kurtkę...
BYŁA ... co komu pisane ...:P

Sumując kupiłam Majce:
dwie kurtki- czyli dwie kolejne zimy z głowy
czapkę
buty
trzy cieplutkie swetry
dwie pary spodni
oraz dwie bluzeczki

Wydałam na wszystko 50f, jestem super zadowolona:))):D tatko zresztą też:)

Jeśli macie jakieś okazje warto je wykorzystać, dzieciaki rosną b. szybko a przepłacać nikt nie chce, ja zawsze Majce kupuję właśnie tak ciuchy, pamiętacie sukienkę z wczorajszego postu..?
Wiecie ile kosztowała???
no więc zgadywanka, kto zgadnie :D

Dla siebie oczywiście nic nie kupiłam, nawet głupich rajstop, czas mnie gonił zaciekle bo mężul  do pracy, do 11 musieliśmy się wyrobić, moje zakupy przypominały lot jastrzębia,
szybki- z namierzeniem tego co nam potrzebne.
Popołudnie co prawda mamy jeszcze, ale juz mam dość:P

Zaparzę sobie herbatkę w moim wystrzałowym czajniczku i będę się relaksować ach:)))
Apropo czajniczka, myślałam że to bubel jest z tym podgrzewaniem, a tu autentycznie herbatka cały czas jest gorąca, polecam, świetny prezent dla mamy, babci, siostry,
ja się w nim zakochałam:)

Kupiłam go na allegro za 30zł z przesyłką:)
Miłego popołudnia:*


41 komentarzy:

  1. Podziwiam za zacietosc :)
    Mnie to tylko Miko z lozka o 6 wyciaga, a gdzie tam jeszcze wychodzic z domu.
    Cierpliwosci nie mam za grosz do Boxing Day... Jakies trzy lata temu sie polasilam i pojechalam w godzinach poludniowych i myslalam, ze na glowe dostane od tych tlumow i buszujacych wszedzie kobitek.
    Wczoraj sprawdzalam wyprzedaze on line, ale niestety z tym tez sie troszke spoznilam...
    Przyjemnosci!!!
    A Twoje skarby dla Majusi rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w godzinach rannych nie jest tak zle:)
      za to pamietam jak w ciazy bylam to inna ciezarna z reki mi bluzke wyrwala:P

      Usuń
    2. A, jeszcze Twoja zgadywanka a propos sukienki, ktora swoja droga jest przesliczna. Strzelam- £15

      Usuń
    3. haha, w taki dzien nie ma zmiluj sie :)
      Wyrywac z rak ciezarnym to juz lekka przesada...ale coz po angielskich kobitkach mozna sie tego spodziewac ;)

      Usuń
    4. Kojejny stral... £10 :)
      PS nie ma jak Swieta z kompem na kolanach i talerzem piernikow obok ;)

      Usuń
    5. hiih:)) mi Majus usnela na kolanach i tak jedna reka klikam:)))
      co do sukienki to mniej:)

      Usuń
    6. Moje Dziecie wlasnie sie zbudzilo takze uciekam...
      Milego drugiego dnia Swiat!!!
      Odpoczywajcie :) Calusy!

      Usuń
    7. dla Was tez najlepszosci,
      fajnego, pelnego zabaw światecznego popołudnia:*

      Usuń
  2. Piękne łowy :) Chociaż mi pewnie byłoby szkoda ostatniego dnia Świąt na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas święta maja inny wymiar:(
      tata do pracy dzis poszedl wiec bez roznicy jaki dzien dzis mamy:D

      Usuń
  3. Bardzo ładny szablon, udane zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super udane łowy :) ja uwielbiam zakupy a wyprzadaże tym bardziej :) u nas od jutra sie zaczynają

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie i dziękuję za miły komentarz u mnie na blogu:)
    Pozdrawiam i na pewno będę częstym gościem i Ciebie:)
    Śliczna z Was rodzinka,Królewna przesłodka:))

    OdpowiedzUsuń
  6. A my na wyprzedaże jedziemy jutro do Berlina :)

    OdpowiedzUsuń
  7. strzelam 4 £? a czajniczek super :) no i zakupy tez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blisko, wciaz jednak mniej:))

      Usuń
  8. Ależ udane zakupy, zazdroszczę! :)) Sama wybrałabym się na wyprzedażowe łowy :) A o tym boxing day pierwsze słyszę- jednak człowiek się uczy przez całe życie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale się uśmiałam z tych Pań co się o buty pokłóciły, świetnie musiało to wygladać;D
    Zakupy rzeczywiście udane, u nas też już pewnie zaraz po świętach wyprzedaże się zaczną choć pewnie nie aż tak duże. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. No to strzelam, że 3,50 :D
    Nie chciałoby mi się wstawać tak rano, ale takich wyprzedaży zazdroszczę. A baby, co tak zgarniają z wieszaków bez sensu są żałosne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wyprzedaże, choć tłum przepychających się ludzi już niekoniecznie. Kurtki również kupuję z wyprzedzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Udane łowy, a sukienkę stawiam funciaka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze że jesteś zadowolona!
    Kiedyś też widziałam taką scenę z butami;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w tym roku dałam sie namówić na boxingday. Obeszłam trzy sklepy i nogi mnie strasznie rozbolały. Były to godziny popołudniowe, ale upolowałam super spodnie i bluzkę. Dobrze , że Szkotki są bulchne to moja rozmiarówka wisiała. Dzień udany bo niznosze zakupów, ale tylko dlatego, że ciuchy które mi siE podobają są za drogie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem cos o tym, mam tak samo wryyy...

      Usuń
  15. Ale fajne zakupy :)))
    A taki czajnik mam od paru lat i go uwielbiam właśnie za to, że herbata jest w nim cały czas cieplutka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dwa lata temu spędzałam święta w Londynie , pamietam te dantejskie sceny ehh kobiety wyrywały sobie wieszaki z rak .

    Super ubranka kupilas ;) już nie moge sie doczekać kiedy mały podrosnie zeby mogła znowu złożyć wizytę w UK ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda że w Polsce takich wyprzedaży nie robią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam taki czajniczek i go uwielbiam, sączę sobie przez pół dnia gorącą kawkę z niego :D

    OdpowiedzUsuń
  19. hehe niezłe wyprzedaże u was:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też w tym roku się wybrałam. U mnie next był otwierany o 9 ja dotarłam na 15 po . kolejka była kilometrowa bo puszczali partiami , więc zrezygnowałam z next-a i poszłam do innych sklepów. Na sam koniec poszłam do next gdzie już nie puszczali partiami sklep wygladał jakby tornado przeszło, ale kupilam sobie 2 rzeczy :D Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana skoro Ty jesteś z Doncaster to znasz może outlet village w junction32? jak nie to wygoogluj kocham to miejsce. Moje ulubione miejsce na zakupy. Możemy się tam kiedyś wybrać na kawkę i zakupy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam miejsca nie stety:/ zaraz w ruch puszcze google:))
      Chetnie wybiore sie kawusie:)

      Usuń
    2. blliżej Was jest chyba jeszcze tylko Lakeside Village?

      Usuń
    3. Lakeside Village jest w Doncaster, jeśli bedziesz w naszym miescie koniecznie daj znac:)))
      buziak

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...