sobota, 24 listopada 2012

Szepty zascienne

Od jakiegoś czasu mam nowych sąsiadów i wiecie co, ciężko mi w to uwierzyć ale wolę  stara sąsiadkę!!!
Rozumie że ludzie uprawiają sex, no ale ile można słuchać jej jęków?

Marze żeby ją zakneblował!!!

Mieszka z nią/ nimi mała dziewczynka, dla mnie jest to mało smaczne!

Obrzydzają mi miłość dwojga ludzi!

ble...

Takie wrzaski to na wakacjach lub w tanim motelu świrusy!

a do tego zawsze przypomina jej się okolo 24 ze gwoździa nie wbila, trzecia noc z rzędu wali mi w sciane.
Mieszka 3 tyg. a już zalazła nam za skórę, a ja myślałam że wcześniejsza pani jest straszna, miała dwie dziewczynki a było ciszej niż teraz!

Idę lulu, moze uda mi się usnąć, najwyżej stopery włożę... ble

26 komentarzy:

  1. Takim sąsiadom mówimy papa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, może warto "zacząć od nowa"? Idź któregoś dnia przed południem z ciastkiem czy zaproś do siebie na kawę? I spokojnie uświadom, że Ci to przeszkadza. Wiesz, ja świetnie rozumiem jak to wkurza ale czasami ludzie sobie naprawde nie zdają sprawy jak to słychać! Zanim zostałam mamą byłam kiedyś... na miejscu tej Twojej sąsiadki ;-) Na spokojnie mi sąsiadka zwróciła uwagę a ja nrmalnie nie byłam świadoma, że przez te sciany tyle słychać!!! Potem już zwracałam na to uwagę. Teraz CIę świetnie rozumiem, bo przy małym dziecku to jestem wyczulona i przy najmniejszych hałasach po 22:00 idę i zwracam uwagę natychmast!

    Łączę się w bólu i życzę spokojnego wyjaśnienia sprawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, BEE, jestem za tym rozwiązaniem powyżej! :)

      Powodzenia w tych jękach!

      Usuń
  3. Poszłabym i po prostu jej powiedziała, że ma się zamknąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lada problem...
    może nie zdaje sobie sprawy, że aż tak ją słychać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no też tak pomyślałam :))))))

      Usuń
  5. No ale jak powiedzieć nieznajomej aby ciszej uprawiała sex??? Może anonimowa kartka? Dlatego bardzo się cieszę, że już nie mieszkam w bloku, w naszej blokowej łazience było słychać każdego bąka sąsiada z dołu, z góry i za ścianą. Obrzydliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mieszkamy w szeregowcu, kazdy glosniejszy ton slychac, zreszta tu tak buduja domy ze szkoda gadac:(
      napewno zdaja sobie sprawe ze ich slychac!!
      a ze to typowa ang. to watpie ze cos da powiedzenie jej o tym, raczej moglo by isc w odwrotna strone:/

      Usuń
  6. Na pewno mało przyjemne jest słuchanie takich odgłosów z za ściany... :|

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę że faktycznie musisz im po prostu o tym powiedzieć, jest 90% szans że ze wstydu będą robić to ciszej. Knebel też dobry pomysł niech poczytają Greya :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe mój mąż mieszkając kiedyś w wynajmowanym mieszkaniu miał taka lokatorkę przez ścianę. Kilka razy dziennie(!)+ w nocy jęki i stęki.
    Zeby im pokazać jak to jest fajnie tego słuchać...zaczęlismy robić to samo.
    To napewno nie jest rozwiązanie sytuacji, ale przynajmniej było wesoło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe to jakies wyjscie:0)
      gorzej jak wezma to za wyzwanie:)

      Usuń
  9. :D na szczęście nie mam za ścianą sąsiadów :)))

    buzi

    OdpowiedzUsuń
  10. O znam ten ból, sąsiedzi mieszkający nad nami też swego czasu ostro trenowali. I choć Pani nie wydawała z siebie okrzyków to łóżko dawało ostro znać co tam się wyprawia.
    Teraz jest spokój...chyba w nowe łoże zainwestowali ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. :D hehe, wiem, że Ciebie oni denerwują, ale ja się uśmiałam,jak to czytałam, bo złościsz się z humorem:)))) ale znam ten ból, bo mieszkam w bloku i sąsiadów mam dookoła, a nie wszyscy potrafią żyć w społeczności...stukanie, w rury, popiół z czyiś papierosów na parapecie, czy gitara basowa dwa piętra wyżej, to tylko niektóre atrakcje. Ehh...taki już nasz los, co:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Znamy ten ból - współczuję.......A może by spróbować ich zagłuszyć???:P:P:P:P hyhyyyh w tym samym momencie:P:P:P choćby tylko udając:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Straszne ! Widac jeszcze się nie liczą z sąsiadami..

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się pomysł anjami! Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba w UK istnieje cisza nocna i ja za każdym razem bym pukała i zwracała im uwagę

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ja tez nie lubię takich sąsiadów...najlepsza rada iść do nich i poprosić o ciszę w nocy bo jest małe dziecko :) może to coś pomoże...my tez mamy nowych sąsiadów, którzy wieczorami głośno rozmawiają /wszystko słychać słowo w słowo/ mąż się przeszedł do nich i na razie jest cisza:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Porozmawiaj z sąsiadką. Gdy jej powiesz, że przez te ściany wszystko słychać, zapewne się domyśli, co dokładnie masz na myśli. Gdy nad nami pojawili się nowi sąsiedzi też narzekałam, że za głośno muzyki słuchają. Okazało się, że mieszkając na ostatnim piętrze zupełnie nie mieli świadomości, jak mocno ich dźwięki nas dotykają. Na jednej prośbie i rozmowie się skończyło a że sprawa została omówiona spokojnie i bez zbędnej zwłoki cały czas z uśmiechem możemy sobie dzień dobry mówić :) POWODZENIA :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak to leciało "jak dobrze mieć sąsiada...". Może da się z nią pogadać bo wolnoć Tomku w swoim domku to raczej w bajkach

    OdpowiedzUsuń
  19. Możesz też anonimowo wrzucić kartkę do skrzynki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...