sobota, 13 października 2012

Zrozumieć...mamy

Staram się ze wszystkich sił zrozumieć nagonkę wokół dzieci, ciężko mi to idzie powiem szczerze!
Mamy często piszą jak to  nakłaniane są wręcz do tego czy tamtego, same nie będąc bez winy, osądzając i narzucając swoje zdanie.
Czemu nikt nie powie jak kurze mam wycierać, przed odkurzaniem czy może po???
Obiad gotować na dwa dni, a może na jeden... stop...
Odnośnie żywienia dzieci mamy specjalistki... zero soli
a szczypta Vegety... nie Vegeta to samo złooooo, 90% to znienawidzona sól
Stajesz po stronie Vegety, giniesz hehehe
Byłam dziś na placu zabaw i tam spotkałam dwie polki z dzieciakami, nie znałyśmy się wcześniej,
po wymianie krótkiego cześć, w Anglii rozpoznawalność rodaka jest 100%, ja zajęłam się Majką i ich dziećmi jak się okazało chwilę potem.
 Nie należę do osób wylewnych przy nowych znajomościach, nie mam takiej potrzeby, one cieszyły sie że maja święty spokój, a ja że mnie nie dręczą!
Siadły dwie koło siebie, wyciągnęły papierosy...
nie będę tego komentować ...
zaczęły dyskutować, nie słyszłam wszystkiego, rozmowa najwyraźniej była o klapsach, jedna była zagorzałą zwolenniczką, druga przeciwniczką.
Jeśli sie pyta dostaje się odp. i w tym momęcie od Ciebie zależy stanowisko, możesz bronic swojej racji/zdania, ale czy warto nakłaniać do niej.
Ja z biegiem czasu nauczyłam się trzymac język za zębami, bo naprawdę niewarto nawet czasem nieść pomocy, bo jest sie posądzonym o nagabywanie.
po co to komu??? mi na pewno nie.
Wolę byc człowiekiem "bezpiecznym" czyli mieć swój świat i swoje kredki, nie wychylać się, może i nudna jestem, po tylu latach doświadczeń uważam że jest to najmniej bolesny tryb życia.
Wracając do owych "pań" posprzeczały się, z fochem podbiegły do dzieciaków zapakowały do wózków jakby to siaty z zakupami były i rozbiegły się w swoją stronę.
Pytam po co to komu???
W sieci nie jest inaczej
Często wypowiedź na drażliwy temat ma tysiąc odpowiedzi,
dziewczyny nie dręczmy się nawzajem, pod powiedzmy jeśli trzeba, jeśli ktoś pyta, ale to czy ktoś skorzysta nie zależy od nas!
Jeśli byśmy zebrały te wszystkie "dobre rady" wrzuciły do szejka, dobrze potrzęsły byłby z tego mocny drink, a głowa bolała by co najmniej trzy dni!
Świerzym mamom lub tym, które są w stanie błogosławionym mówię nie dajcie się zwariować, słuchajcie swojej intuicji bo to ona wie najlepiej co waszemu dziecku potrzeba!
Pytajcie jak najbardziej, bo kto pyta ten nie błądzi, weryfikujcie jednak wszytko, korzystajcie z tego co dla was najlepsze!
Drogie mamy nie napędzajmy się nawzajem :D
 
Ty robisz tak, a ja inaczej,
dzieci i tak będą rosły!!
 Najważniejsze żeby były szczęśliwe...
co nie??? :D
 
 

25 komentarzy:

  1. Co prawda to prawda, każdy ma swoje zdanie i nie musi go nie zmianiać. I nie tyczy się to tylko dzieci, ale też wszystkich dziedzin życia:) Maja, jak zwykle prześliczna !

    OdpowiedzUsuń
  2. "Świeżym mamom lub tym, które są w stanie błogosławionym mówię nie dajcie się zwariować, słuchajcie swojej intuicji bo to ona wie najlepiej co waszemu dziecku potrzeba!"

    I to jest najlepsza rada jaką doświadczona mama może udzielić tym mniej doświadczonym :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba nie odbieram tego tak personalnie, bo i tak robię to, co sama uważam za słuszne. Innym mamom radzę, jeśli mnie o to pytają, ale nigdy nie narzuciłam żadnej znajomej mojego postępowania jako jedynego słusznego...Natomiast, owszem też często słyszę, co powinnam robić z dzieckiem. I mam to w nosie, jeśli nie jest to zgodne z moimi zasadami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myslisz ze ja odbieram to "personalnie"?

      Usuń
    2. Nie wiem, czy Ty, ale wiele kobiet tak. Ja z początku tak miałam, ale teraz mam w nosie co mówią i czy w ogóle mówią:)

      Usuń
    3. Podpisuję się pod tym co napisałaś. Jak ktoś pyta o radę to powiem swoje zdanie i tyle.

      Usuń
  4. swieta racja :) a w polarku wyglada bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każde dziecko jest inne, nie ma złotego środka...tak jak można przeczytać "mądry" poradnik tak samo można wysłuchać "mądrej" rady innej mamy...ale nie trzeba od razu się sztywno trzymać tego co się usłyszał czy przeczytało...
    Zgadzam się z Tobą, choć pytana odpowiadam, ale nie narzucam NIGDY...nie mówię co one mają zrobić tylko jak ja robiłam co najwyżej.
    Pozdrawiam

    P.S Misiak uroczy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze napisane :) złote rady nie dla każdego są złote :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Święte słowa nic dodać nic ująć. Wypowiadam się na dany temat, mogę służyć rada jeśli ktoś się do mnie o tozwróci ale radzę nie narzucam będzie chciał/a skorzystać to skorzysta, a jeśli nie to nie ma do tego prawo. Szanujmy innych i ich racje ich zdanie każdy z nas ma prawo do myślenia i wypowiadania swoich myśli. Słuchajmy, rozmawiajmy ale nie narzucajmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. masz rację ja tam czasem powiem jak ja robię ale potrafię uszanować że ktoś tam woli co inaczej
    a od jakiegoś czasu trzymam język za zębami przy mojej szwagierce mamy dzieci z 3 m-czną róznicą moj starszy i co mnie zawsze zadziwia że mała róznica wieku a widać w rozwoju jak to dużo i mnie to zawsze dziwi bo co to jest miesiąc czy dwa ? nic niby i ostatnio tak głośno swe myśli na owy temat wypowiedziałam i nim zdązyłam postawić kropke na koncu zdania słyszę : moj na pewno w czymś jest lepszy od twego!! powiedziane takim tonem poszło mi w pięty i powiedziałam ze ostatni raz odezwałam się na temat dzieci a zwłaszcza w jej osobie zapytana odpowiem inaczej nie

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym co napisałaś całkowicie. Też wielokrotnie wolę się nie odzywać niż wdawać w dyskusje, które i tak nic nie dadzą albo mogą wywołać kłótnię...

    OdpowiedzUsuń
  10. do takiej pokory trzeba dojrzeć mi to troszkę zajęło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba jeszcze nie dojrzałam ;)

      Usuń
    2. wszystko przed toba, kiedys sie zmeczysz i bedziesz tylko machac reka, mnie czasen nadgarstek boli :P

      Usuń
  11. Racja. Lepiej odpuścić, lub w ogóle się nie wypowiedzieć niż użerać, przekomarzać się. Zwłaszcza jak ktoś jest bardzo oporny :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. też się nasłuchałam "dobrych rad" jak każda z nas,ale strasznie tego nie lubię i sama staram się tego nie czynić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Życie - moja rada dla innych mam zawsze jest ta sama - jesteś dobrą mamą i uczymy się całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  14. a mnie śmieszą troszke te komentarze, kazdy pisz, masz rację ble, ble, ble, aly my kobiety juz takie byłysmy, jestesmy i bedziemy i nic tego nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natury kobiecej sie nie da zmienic to fakt, mi jest przykro jak sie dziewczyny obrzucaja na blogach bo przeciez kazda ma na swoj sposob racje, mozna ciut kulturalniej wyrazic swoje zdanie z tad ten POST:)

      Usuń
  15. Ja tez z czasem nauczylam sie bycia na "bezpiecznej" pozycji... im mniej mowie tym wiecej wiem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...