poniedziałek, 8 października 2012

Z serii trudne tematy

Dziś mężul zaczął opowiadać jak kolega mu mówił o pewnej dziewczynie, wszystko oczywiście w tajemnicy jaka to zła kobieta jest, niby to my plotkary jesteśmy ;)
Ton żartobliwy, wszystko ładnie pięknie, a tu nagle z grubej rury słyszę i nie wierzę
-Zdradzasz mnie?
Siedzę patrze na niego i nie wierzę, po 8 latach znajomości, 3 małżeństwa na zazdrość go zebrało.
Faktycznie ostatnio zmieniłam głowę w mopie i całkiem przyjemnie mi się z nim zmywa podłogę!!:D
W sumie nie dziwię mu się pytania, to co nas otacza wokół czasem przeraża, niejednokrotnie byłam świadkiem otwartego flirtu, ludzie nawet nie patrzą kto jest obok, czy wypada, czy tez nie!
Zastanawiające jest tez to, skąd biorą siłę na "skoki w boki"?
Ileż energii marnotrawią na cos co może zniszczyć ich dom, rodzinę, skrzywdzić dzieci...
Zburzyć wszystko
Człowiek nie ma siły dla męża, a dla kochanka ma mieć, może jest z tego jakaś niesamowita satysfakcja?
Zależy co dla kogo jest priorytetem, co kogo satysfakcjonuje...
dla mnie nie ma nic przyjemniejszego na świecie jak Majka podczas obiadku gdy jej smakuje i szeroko otwiera buzie, czasem myślę że jej się rozerwie
tak... to jest dla mnie satysfakcja
Szkoda że świat tak bardzo zwariował a rodziny nie są trwałym fundamentem tak jak było kiedyś, teraz gdy coś się psuje wymienia się na nowe, nie walcząc, odpuszczjąc
a może wystarczy tylko trochę "cementu"???
 
Czy ludzie nie mają serca krzywdząc dzieci??
wiem że czasem lepiej jest się rozstać, mówię tu o paradoksalnych przypadkach (alkohol, przemoc..itd)
Ja nie wyobrażam siebie że mogłabym tak skrzywdzić przede wszystkim mój największy skarb!
 
 


29 komentarzy:

  1. W sumie to ciekawe, dla rodziny czasu niet, dla kochanka da...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się czasem zastanawiam jak ludzie mogą być tak perfidni, zdradzają a potem wracają do domu jakby nigdy nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nieraz we wlasnym łózku:/

      Usuń
  3. ja pracowałam moim zdaniem w bardzo powaznych instytucjach korporacyjnych i tam prawie kazdy z kazdym...facetowi się urodziło dziecko, kobieta w domu a ten z kochanką na tenisa jeżdił...wiele takich historii mogę opowiadac .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam. Przykre to, ale niestety tak jest ... :(

      Usuń
    2. dokladnie, straszne zaklamanie:/

      Usuń
  4. no niestety są ludzie i ludziska... a w tym wszystkim najbardziej zawsze dostają dzieci :(((

    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Chce się powiedziećże kiedyś tak nie było - ale jest tak od zawsze tylko od niedawna ludzie o tym nie boją się mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem przestali się z tym kryc

      Usuń
  6. na szczęście nie spotkałam się z taką sytuacja. mężowi ufam bezgranicznie, a on mi. ufff :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maz raczej zartobliwie pytal:)

      Usuń
  7. Smutne, ale prawdziwe. Ludziom nie chce się walczyć wolą zacząć wszystko od początku. Choć gdyby tak głębiej się zastanowić to chyba zdrady bym nie wybaczyła.

    OdpowiedzUsuń
  8. to prawda, obraz rodziny zanika, zanikają wartości, uczucia, nie wiem czemu ... jest to bardzo smutne, ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie .

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy8/10/12 21:18

    Czasem warto i poruszyc trudne tematy. Taki jest ten przerazajacy globalizacja a co za tym idzie generalizacja wszytskich z osobna. Majka genialna!! Kocham was

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdrady nie pojmuję i nie chcę jej pojąć.. ani nigdy doświadczyć.

    /ps. zapraszam do mnie na konkurs:
    http://mish-mash-mission.blogspot.com/2012/10/konkurs-ksiazkowy-wygraj-tatuaz-z.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety na pewne rzeczy wplywu nie mamy..

    OdpowiedzUsuń
  12. Trudny temat, nie wiem czy to znak naszych czasów, czy zawsze tak było.
    Rozwodów na pewno teraz jest więcej,rozbitych rodzin też.
    Smutne to.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ludziom lepiej pójść na łatwiznę... Zdrada, rozwód. Po co się męczyć i budować, lepiej zburzyć i żyć bez zobowiązań i odpowiedzialności.
    Nigdy w taki sposób nie skrzywdzę siebie, męża i przede wszystkim mojej MAJKI.

    Osobiście znam przypadek, gdzie kobieta chcąc znaleźć powód do rozwodu, sprowokowała męża do zdrady (z inną kobietą oczywiście). Długo by opowiadać tą historie, ale dzisiejsze pary są pruderyjne i kompletnie nieodpowiedzialne.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo trudny temat...i moja czuła struna, więc nie będę się wypowiadać otwarcie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna fotka :) Co do zdrady to ja też nie rozumiem jak to jest, ze takie sytuacje się zdarzają i est to coraz bardziej powszechne :|

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
    Do wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)
    Szczegóły tutaj:

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html

    Lub na Candy w którym do wygrania ciekawa książka dla dzieci i kilka dodatków :)
    Jeśli macie ochotę wziać udział zaglądnijcie tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Z góry przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. masz rację, że wystarczy trochę "cementu" tylko trzeba chcieć, dbać o związek... ja kiedyś nie wierzyłam, że ludzie mogą się nie zdradzać, jakiś taki wykrzywiony obraz miałam. a teraz poznaję coraz więcej udanych małżeństw, naprawdę się kochających i wierzę, że życie z tą jedną osobą do końca jest możliwe. nic, tylko inwestować w cement ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Straszne. tez jestem za stałymi związkami, za małżeństwem!

    OdpowiedzUsuń
  19. hmmm różne są sytuacje w życiu...oczywiście powinno się o zwązek dbać, bo nikt za nas tego nie zrobi, ale uważam też, że nie ma co trwać w nieszczęśliwym małżeństwie/związku zwłaszcza jak są dzieci, bo nieszczęśliwy rodzic, to nieszczęśliwe dziecko, a "poświęcanie" się tylko z powodu pociech może potem prowadzić do przelewania na nie żalu za "zmarnowane życie"...no cóż jak napisałaś trudny temat:) myślę, że powinniśmy starać się być szczęśliwi nie raniąc przy tym innych:))) i zdecydowanie pielęgnować nasze związki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że dobrze przekazałam,co chciałam powiedzieć i nie wyszło na to, że jestem za szybkim rozpadaniem związków, bo tak nie jest:)))

      Usuń
    2. tez tak uwazam ze jesli jest bardzo zle i mimo prob naprawy nie widac swiatelka w tunelu to faktycznie lepiej sie roztac
      w tym poscie glownie chodzilo mi o zaklanmanie co niektorych :/
      idalna żona/mąż a tak naprawde krzywdza sie nawzajem, wszyscy o tym wiedza tylko nie zainteresowani, a moze wiedza i dobrze im z tym...ciezko wyczuc

      Usuń
  20. Dla mnie zdrada oznacza zupełny koniec związku. Człowiek, który kocha nie zdradza... Jestem strasznie zasadnicza w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami wydaje mi się, że ludzie poddają się zbyt łatwo... W dobie szybkich rozwodów nie traktują małżeństwa poważnie. Nie szanują się nawzajem... Przykre to bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...