niedziela, 21 października 2012

Samodzielne schodzenie z łóżka

niby oczywista czynność a jednak, dowiedziałam się jak to robić gdy byliśmy u znajomych, Maja miała w tedy około 8miesięcy, synek znajomych jest starszy i właśnie wdrażali naukę w życie.
Zrobiłam wieeelllkkiiiee oczy bo nawet o tym nie pomyślałam wcześniej, nie wiem co ja sobie  myślałam, że dziecko samo się nauczy???
Spadanie z łóżka jest bolesne dla maluszków a chyba jeszcze bardziej dla mam oskarżają się że nie dopilnowały, zostawiły na sekundę i taka tragedia.
Chyba nie ma dziecka które choć raz nie zleciało z wielkim hukiem z mebla.
Kiedy więc zacząć?
Zaczynamy naukę gdy nasz maluszek zaczyna samodzielnie stawać.
 Dziecko należy odwracać na brzuszek, pokazywać że ma się przeczołgać tyłem do krańca łóżka, zsunąć również tyłem, początkowo jest to najbezpieczniejszy sposób schodzenia.
Nie możemy zapomnieć o chwaleniu po udanym zejściu z łóżka/kanapy, dumny maluch chętniej będzie ćwiczył tą umiejętność, cały czas asekurujemy do momętu gdy samo dziecko będzie schodziło bez przypominania rodziców.
My zaczęliśmy w 9 miesiącu, około roczku Majkę mogłam spokojnie zostawić samą w pokoju, sama schodziła z wszystkiego, radziła sobie super z każdą przeszkodą.
Chciałam wam pokazać zdjęcia  z okresu nauki, niestety są na dysku, zrobiłam więc nowe z dzisiaj:))
Dlaczego o tym piszę, otóż wczoraj byli znajomi z ich rocznym synkiem, pomimo obecności wszystkich i pilnowaniu malca, runął jak długi z kanapy, jeśli post przyda się choć jednej mamie będzie mi bardzo miło:)

Maja siedzi na swoim ulubionym fotelu


Znudziło się
 
Radzę sobie jak mogę:))


zabawki małymi przeszkodami są
 
no i .....


Jeeeesssstttt

Maja podczas tworzenia artystycznego nieładu:))
 
Miłego popołudnia:*
ps. jak już jesteśmy przy poradach muszę się z wami podzielić moim odkryciem, w sumie nie moim ale ja go mogę potwierdzić:))
Oglądałam Perfekcyjną panią domu, wersja ang. pokazała super sprawę, tanią, każdy posiada tak ową w domu, mianowicie jest to skarpeta, której zagubił się przyjaciel.
Skarpeta super się ściera kurze, ja osobiście jestem pod wrażeniem:P


30 komentarzy:

  1. U nas naukę schodzenia z łóżka rozpoczęła moja ciocia w lipcu czyli Niusia miała skończony roczek, podczas pobytu na wsi, gdzie niestety doszło do upadku z kanapy mimo obecności wielu dorosłych w tym czasie. Niusia schodziła prosto na twarz i nie obyło się bez sińców i płaczu. Ciocia nauczyła ją schodzić tyłem i bardzo szybko to przyswoiła w 3 dni i już nie zdarzały nam się nieszczęśliwe upadki z tego powodu.
    A Majeczka jaki ma śliczny pokoik, a fotel jak królowa się na nim prezentuje korony tylko jej brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa dziekujemy:))
      Maja tez szybko się nauczyła mimo to długo bałam się o nią, czasem zdarzało się jej zapomnieć, dopiero koło roczku weszło jej to w krew, jak byłam już pewna ża nie zapomni miałam czyste sumienie i mogłam ją zostawic w pokoju dziennym i iśc do kuchni:)
      Widze po moich zanjomych że warto było, boją się szkraba zostawic nawet na minutę, przez 60 sek można wiele:D

      Usuń
  2. Ale fajny sposób schodzenia :) Również życzę miłego popołudnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się biedna naczytasz matczynego bełkotu ;)
      Dzieki

      Usuń
  3. Do takej skarpety można też wrzucić mieszankę zapachową lub mydło i włożyć do szafy:D
    A co do schodzenia, to my niebawem będziemy uczuć Młodą, jak tylko zacznie pewnie stać sama:) Ale pokazywaliśmy jej już jak to zrobić, tyle, że ona jeszcze za mała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mydło dumnie wisi w szafie, prosta rzecz a cieszy:))
      Hanuszka niebawem załapie, na samym koncu łóżka ją odwracajcie, żeby sama się z niego zsunęła a potem coraz dalej odkładajcie:)) z biegiem czasu będzie to fajna zabawa:))

      Usuń
  4. Przyda nam się taka lekcja chociaż my dopiero uczymy się siadać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, cieszę się bardzo:)))

      Usuń
  5. Świetna lekcja;) przyda sie napewno!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też w ten sposób nauczyłam mojego Malucha schodzić z łóżka :) Pierwszego dnia się buntował, chciał schodzić po swojemu, ale konsekwentnie wkładałam go na górę i pokazywałam, jak ma to robić. Następnego dnia już schodził prawidłowo :) Oczywiście i tak jak widzę, że zaraz będzie schodził asekuracyjnie jestem w pobliżu, ale ja z tych nadopiekuńczych :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Emilke podobnie uczyłam radzi sobie dobrze :):)
    Maja śliczna jest :))

    całuje mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra nauczyła w ten sposób schodzić z łóżka córkę. Za każdym razem jak Ala spada z czegoś przypominam sobie, że i ja miałam rozpocząć lekcje. Po twoim poście znowu mi się przypomniał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas zacząć, sama przyjemność i ulga dla rodziców:))

      Usuń
  9. I znów się czegoś mądrego dowiedziałam! A nawet 2 nowych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, też niebawem zaczniemy naukę.
    Fajny instruktaż ze zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hiihi dzięki, starałyśmy się obie, Maja ciut nie świadomie:P

      Usuń
  11. Z tym samodzielnym schodzeniem z kanapy to naprawdę ważny moment w życiu i dziecka i rodziców - w końcu można dziecko zostawić w pokoju bez obaw, ze gdy na chwilę wyjdziemy wejdzie na kanapę i nie potrafiąc z niej zejść spadnie :) W ten sam sposób jak Ty uczyłam swoje dzieciaki tej umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokłądnie, odkąd Maja jest samodzielna pod tym względem my odetchnelismy z ulgą:))
      niby oczywista rzecz a czasem nie wiedzą rodzice, tak jak ja np.

      Usuń
  12. Jak dla mnie świetna porada!
    Majka lada moment będzie potrzebowała tych lekcji! Aż się boję. Na szczęście jeszcze nie spadła z kanapy, ale próbuje na wszelkie sposoby dostać się na podłogę.

    A Twoja pszczółka prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję ;)nie taki diabeł straszny, wiecej frajdy z tego niz nauki:)

      Usuń
  13. Genialnie!
    O skarpetka, widziałam, ale zapomniałam o tym - spróbuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się ten post zdecydowanie przydał i mimo, że Maja ma dopiero siedem miesięcy to już stoi więc rozpoczęłam dzięki Tobie proces nauki schodzenia z kanapy:) Jedynie problem jest taki, że Majka w ogóle nie pełza do tyłu, tylko do przodu;/ Może masz pomysł co z tym fantem zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to by wyćwiczyć nawyk schodzenia tyłem, jak będzie chodzić zacznie sama nawet z środka łóżka się zsuwac:) Jak będziesz widziałą że Maja chce zejśc z kanapy/łóżka kładź ja na sam koniec tak aby sama się zsunęła, z czasem coraz dalej ją odwracaj, przyczym przypominaj -Tak się schodzi/Schodzimy tyłem
      Powinno zadziałać:))
      Powodzonka

      Usuń
  15. my również szybko zaczynaliśmy naukę schodzenia z łóżka - obyło się bez upadków ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie nie przyszło mi do głowy, żeby uczyć młodego schodzić z czegoś. Raz mu tylko pokazałam ze schodzi sie tak jak sie wchodzi czyli przodem do mebla i załapał. Nie musiałam przypominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super ze u was tak latwo poszlo:)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...