piątek, 26 października 2012

Primark sklep

ten kto choć raz był w Anglii na pewno zna ten sklep, wszedł i wyszedł z siatami:)))
Wczoraj na przerwie rozgorzała czysto feministyczna rozmowa odnośnie zakupów w primarku, jak to z babami bywa podzielono się na dwa fronty, czystych wyznawców i przeciwników sklepu.
Drugi front uważa ciuchy ze sklepu za bubelstwo, szmaty i takie tam..
jak tanie to złe...
tylko czy te ciuchy nie z wyprzedaży są takie tanie??
Moja skromna osoba nie brała udziału w tej dyskusji, obserwowałam babska i doszłam do wniosku że część z przeciwniczek miała właśnie bluzki z tamtąd ;)
Ja lubię robić tam zakupy, bielizna jest rewelacyjna, wszystko w jednym sklepie więc zwłaszcza teraz jak coś mi jest potrzebne wpadam i wychodzę.
Nie rozumiałam tylko jednej kwestii w tym sporze, po jaką cholerę mam płacić za metkę skoro w innym sklepie ten sam gatunek a często lepszy jest połowę tańszy.
Metkę river island będę nosić jak w podstawówce wywiniętą,
niech wszyscy widzą?!
Maja niedawno dostała piżamki ze znanej marki, rozciągnęły się pod szyją, wyglądają na dobrze znoszone, a piżamki z primarku mamy już miesiąc, nadal fantastycznie służą właścicielce!
Dziecinada...!
Dla mnie najważniejszy jest gatunek tego co kupuję, bubel można kupić w każdym sklepie wiadomo, nie da się tego uniknąć, wolę jednak zapłacić mniej niż więcej!
 
Zobaczcie jakie tam są tłumy, zwłaszcza w weekendy :)
 
Sklep jest ogromny, zazwyczaj trzypiętrowy!
 
 
a tu zdobycze primarkowe:)))
 
 
Zdecydowanie jestem wyznawcą tego sklepu!!!
:D:D:D
 
 
Mam nowe zgłoszenia do konkursu :D
Zacięta rywalizacja !!
za to jaka fajna:)))
Miłego dnia :*
komu kawkę bo robię :))

29 komentarzy:

  1. Jak byłam w Anglii u znajomych to oczywiście, że nie przepuściłam okazji i poleciałam do Primarka. Tak jak piszesz, wyszłam z siatami :)) Nie uważam, żeby jakość była gorsza niż w markowych sklepach.
    Rok temu wracając z wakacji we Francji specjalnie kazałam jechać małżowi przez Frankfurt nad Menem, bo tam też jest sklep Primarka. Nie było już takiego szaleństwa, bo ceny chyba jednak odbiegają od tych w funtach, albo nie trafiłam na wyprzedaż. Ale i tak mnóstwo rzeczy udało nam się kupić :)
    Także jeśli o mnie chodzi jestem na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa i chciałam jeszcze dodać, ze poza Primarkiem nieziemnsko Wam jeszcze zazdroszczę funciaka :)
      I Matalana gdy jest wyprzedaż :)

      Usuń
    2. Matalan w tym roku jakoś oszczędnie z wyprzaedażami pocieszę cię troszkę:)
      Funciaki sa swietne to fakt:))
      Ogólnie to fajnie by było jakby w Pl były takie wyprzedaże jak w UK!

      Usuń
  2. Ja chce kawę i taka fajna dynie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam i się zakochałam, bo to co Tam uchodzi za taniochę i buble, w Polsce nawet nie można dostać:( jak miałam okazję to się obkupiłam dosłownie w całości i jak przywiozłam do Polski, to wszyscy pytali gdzie kupione:))) a co do jakości, to np. mam kurtkę jesienną właśnie w tam zakupioną i już dwa lata chodzę i nic a nic się z nią nie dzieje:)))także rozumiem Cię doskonale i zazdraszczam, że masz ten sklep na wyciągnięcie ręki:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez ciuchy z tamtad mam juz wieki:)) niazniszczalne;)

      Usuń
    2. no i jeszcze mam buty, które też tam kupiłam, a w Pl to fortunę bym dała, więc tak mi ich szkoda (bo takie piękne są) że wcale ich nie noszę, tylko w szafie leżą:D:D ja mam chyba coś z głową:D

      Usuń
  4. o tak tak, Primark rules:)
    Brakuje w Polsce i to bardzo. Mozna kupic u nas rzeczy z Primarka ale za znacznie wyższą kwotę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrzyłam kiedyś na allegro ceny są niejednokrotnie podwojone i wyżej...:(

      Usuń
  5. No wiadomo, ja też wolę czasem kupić tańsze, niż firmowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam dla dziewczyn kilka rzeczy tej marki z allegro... kupuje w roznych sklepach i nie zawsze jakosc jest adekwatna do ceny - jestem fanka wyprzedazy i wiele ubran kupuje po przecenie, bo normalnie mnie albo nie stac, albo mi zal dac za jeden ciuch kasy tyle, co w innym za kilka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokladnie tak samo :)

      Usuń
    2. ja także kupuję rzeczy po sezonie, przecenione by były an następny. rzeczy dla dzieci sa takie drogie...
      przykładowo, byłam dziś w gattcie po rajstopy, te dla mnie kosztowały 15 zł, a dla Emilki 20 zł i gdzie tu logika...

      Usuń
  7. A ja słyszałam o tym sklepie, nie raz czytałam na blogach o modzie i marzy mi się aby kiedyś do niego pójść:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W czasie pobytu w Londynie zakupy w Primarku obowiązkowe :D Najbardziej podobają mi się ich torebki i tuniki. Nic się nie rozciąga i nic nie wyblakło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale świetne rzeczy kupiłaś, zwłaszcza podobają mi się te bluzeczki w paski i ta czarna z falbanką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też jestem zdania, że nie metka jest ważna a jakość produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłam osobiście, ale importuję stamtąd ciuszki dla Małej - dla siebie czasami :) Nie narzekam, fajnie cenowo i jakościowo.

    TOREBKI tam są bombowe! Właśnie mi się przypomniało, że mój ulubiony kuferek właśnie stamtąd pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam zawsze lubilam i lubic bede Primark!
    A przy tak szybko rosnacym dziecku polubilam go jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę :).
    Ale zgadza się czasami w tych "renomowanych sklepach" można znaleźć takie badziewia, ale w związku z tym, że jest metka to cena kosmiczna

    OdpowiedzUsuń
  14. W Primarku sa hity i kity - jak wszedzie! Pizamki z GAP-a dla Adasia po kilku praniach moge wyrzucic. Te z Primarka rzeczy sa ok, choc Adas z nich szybciej wyrasta niz z tego samego rozmiaru z innych firm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm... my tak szybko nie wyrastamy:))

      Usuń
  15. nasza dynia bedzie jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie że masz takie sklepy pod ręką w Pol to jeszcze 100 lat do takich luksusów... tu idą nawet firmowe rzeczy trzeciego gatunku :/

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam Primarka ale może kiedyś poznam :/ Ja nie kupuję ciuchów firmowych w sklepach i nigdy ich nie kupowałam najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na nie. Bo jeśli mam wydać 200 zł za kawałek szmatki to mówię stanowczo nie. I na wyprzedaże też nie latam bo najzwyczajniej w świecie ich nie lubię za dużo ludzi i wszech obecnie panujący bałagan. Ja najlepiej lubię jeden swój ulubiony sklep z ciuchami STREFA zawsze się tam obkupię i lubię buszować po SH :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)