sobota, 6 października 2012

Moja trzydniówka

Krew zaczyna wolniej płynąć, żyły zastygają, ciśnienie rośnie... moją trzydniówkę czas zacząć:/
Pracować trzeba by płacić za rachunki, jedzenie, ciuchy czy przyjemnoiści itd., tylko że ja nie cierpię teraz chodzic do pracy, powodów jest wiele..!
Główną przyczyną są ludzie.
Czas płynie wolno a ja przez większą jego część obsypuję w duchu epitetami.. tu można przytoczyć wszystko!
Straszną katorgę przeżywam, muszę się pilnować na każdym kroku bo nie wiadomo z której strony dwulicowość Cię dopadnie:/
Najgorsi są Ci co szczerzą kły w podstępnym uśmiechu
Nie jestem konfliktową osobą zaznaczam,
jakbym dłubała w nosie to zapewne koleś na najwyższym szczeblu by o tym wiedział.
Trzy dni wyjęte z życia, które uksploatują mnie totalnie.
Zanim dojdę do siebie znów jest czwartek i muszę tam iść, zaklęta spirala losu!!!
Jak ja bym chciała wrócić na moją stara zmianę!
Denerwuje mnie też to, że zaczynam się wtapiać w tłum, być niewyraźna, opryskliwa, a dla tych "przychylnych" wredna do potęgi, jak życie szybko nas potrafi weryfikować :P
Dzisiaj pewna pani biegła mnie zaraportować, wiedziałam o tym już wcześniej, uprzedziłam ją w tym!
Czekałam z ciekawością na rozwój wydarzeń:)
Wróciła cała czerwona, a gdy mijałyśmy się to nawet na mnie nie spojrzała, taki mały triumf nad głupotą ludzką a jak cieszy;)
ps. czuję się jakbym pracowała w przedszkolu
- a Mariolka urwała głowę laleczce
Wcześniej się śmiałam z tego a teraz męczy mnie to strasznie!:(
Do tego mam pierwszy dzień @, niewyraźną twarz,
spać spać spać
Śnie przybywaj
Pożaliłam się a teraz marsz do garów kobieto, szmatę w dłoń i jedziesz ze sprzątaniem
-AAAAaaaaaaa-
jakby to Maja ujęła najprościej
 Update (chwilę później): skąd sil brać na to wszystko??
może macie złoty środek
 


34 komentarze:

  1. Ta wredność i donosicielstwo.... Na studiach już tego doświadczysz, całe szczęście, że nie wszystkie takie prosiaczki są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie bylam wciagana w tego typu "gry" !
      teraz ciężko mi sobie z tym radzić, mimo moich starań aby w nic się nie wplątać jestem na top liście donosicielek...:/ najgorsze że nic człowiek paskudom nie zrobił!

      Usuń
  2. Czasami sił dodaje samo wyżalenie się:) Współczuję takiej atmosfery w pracy:(

    OdpowiedzUsuń
  3. o jej :( współczuję ...
    Nie znam złotego środka, jeszcze nie spotkałam się z taka sytuacją, a jak pracowałam to nie było jeszcze małej ;)
    ja też jestem mało konfliktowa, jednak jak ktoś mnie w pracy wkurzył np. niesłusznym oskarżeniem to się nie szczypałam :P i potrafiłam odpyskować :P a w domu, wyciszenie przy kawie - jednak wiem że teraz to troszkę trudniejsze przy dziecku, no i muzyka ! ulubiona piosenka :) o tak !

    OdpowiedzUsuń
  4. zmiana pracy? nie wszędzie jest tak samo...
    podobne rzeczy już przeżywałam. i nie chcę więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to było takie proste:/ teraz mamy wszystko dopięte z mężem na styk min. opieka nad Mają, do tego okres próby w nowej - stres czy dostanę kontrakt, czy znajde na pół-etatu
      Nikt tez mi nie zagwarantuje że tam będzie lepiej, na starych śmieciach wie człowiek na czym stoi! Staram się wchodzić tam, robić co do mnie należy i wyjść zostawiając cały syf za sobą, ale czasem się nie da:/
      Na szczęście zawsze jest nowy dzień :)
      Dzieki za wspierasy

      Usuń
  5. za 10 dni mój powrót do pracy. Też będę w myślach przeklinać ludzi za ich głupotę, ale po za tym mam fajnych ludzi w pracy. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia i duzo cierpliwosci na start:)

      Usuń
  6. a zmienić pracę...
    miałam taką jedną w pracy. rozgryzłam ją szybko i unikałam jakichkolwiek konfrontacji.
    w domu ciepła kąpiel, świeczki an około, dobra muzyka, masaż stóp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam wyzej ;) o masaz dzis poprosze:)
      dziekuje za wsparcie:)

      Usuń
  7. Anonimowy6/10/12 16:33

    Ja tak miałam już w liceum. Także zdążyłam się przyzwyczaić. Uodporniłam się, nie przejmowałam, do wszystkiego podchodziłam z dystansem i z prawie wszystkiego żartowałam. Przeżyłam i zdałam (z wyróżnieniem!) liceum. Nie żałuję niczego, szybko miałam "szkołę życia", egzamin do prawdziwego świata. Teraz nic mi nie straszne:) a co do braku sił, to pomyśl jak to będzie za kilkadziesiąt lat, hoho wtedy to dopiero sił nie będzie. Także trzeba korzystać póki można:) a jeśli mieszkanie nie będzie idealnie posprzątane no cóż jesteśmy matkami, a matka ma prawo być zmęczona. I matka zawsze da radę!
    Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję ślicznie za słowa otuchy:)

      Usuń
  8. Na początku jak przeczytałam tytuł myślałam że to Majowa trzydniówka ufff, że nie. Co do ludzi ich fałszerstwa nie pomogę sama teraz w tym tkwię zresztą wiesz nie znoszę takich sytuacji, momentów chcę dla wszystkich być miła, a co w zamian dostajesz po dupie. Dużo siły i mimo przeciwności losu uśmiechaj się jak najczęściej nie daj satysfakcji innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiu w pracy wygladam teraz jak chmura burzowa:D

      Usuń
  9. Próbować sie uodpornic.. Ignorować idiotów i kreatynie.. Tak, tak, wiem, ze moze być cieżko ale dasz radę..
    A teraz? Lampka wina czerwonego ukoi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh lampke nalałam i zasnęłam z Mają...
      starosc!!

      Usuń
  10. To co ode mnie usłyszysz, to nie bedzie pocieszanie i klepanie po rączce. Powiem Ci jaką radę dał mi mój tato, gdy znalazłam się w podobnej sytuacji "dziecko, jak masz miękkie serce musisz mieć twardą du..ę" Albo obrywamy, albo się po prostu hartujemy. Ty robisz to drugie i choć może to głupio zabrzmi, bo przecież robić się wrednawą to nic miłego to po prostu czasem tak trzeba. Ludzie są dwulicowi, a zwłaszcza w pracy. Nie ma tam miejsca na przyjaźń i szczery uśmiech.
    Ale żeby nie było tak ponuro... to po pracy masz rodzinkę. I nas :) Tu się możesz wyżalić, a my przytulimy szczerze :)
    Buziaczki! I nie dawaj się kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci kochaniutka!
      Pozwolisz że kiedyś zacytuję Majcę mądrość Twojego taty?
      Bardzo mądre słowa i życiowe:)

      Usuń
  11. Biedna... Najgorzej gdy otaczają nas ludzie dwulicowi. Niestety też nie bardzo potrafię sobie z tym radzić :| Dużo siły życzę bo na pewno nie jest łatwo pogodzić pracę zawodową z pracą w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo nie jest ale dajemy radę:) Dziekuję

      Usuń
  12. Dokładnie - NIE DAWAJ SIĘ. Mnie w takich sytuacjach pomaga szczerość, mówię wprost to co myślę! Fałszywi ludzie są wszędzie, nie da się ich wytępić, ale można poskromić.

    Dystans i pewność siebie - pomoże ;)

    Sprzątanie - na przykład przy ulubionej muzyce - może relaksować! Pamiętaj, że najważniejsze jest nie postępować wbrew siebie.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję będę walczyć:)

      Usuń
  13. nie daj sie :))) kochanie
    niestety tacy dwulicowe osoby sa wszędzie nie cierpię ich ... potrafią wszystko zepsuć...

    całusy

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja bardzo chciałabym wrócić do pracy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca jest potrzebna do zachowania równowagi ;)
      moze juz niedlugo?

      Usuń
  15. Anonimowy6/10/12 22:34

    Albowiem, Nie zna pracy ten, kto nie przezyl pracy w fabrykach/magazynach ect. w Anglii...
    Głowa do góry a zobaczysz chmury.
    Nie ma wyjscia.
    Wspieram cie duchowo :*
    Lov u :*

    OdpowiedzUsuń
  16. chciałabym móc sobie tak ponarzekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ech, ja w mojej pracy też czułam się jak w przedszkolu... jakoś nie umiałam się odnaleźć w tym klimacie. nie wiem co doradzić - chyba robić swoje i zamknąć oczy i uszy na wszystkich dookoła, ale czy tak się da? pozdrawiam Cię, dobre myśli ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się ale jak sama wiesz czasem człowiek czuje przesyt, dziekuję

      Usuń
  18. pełno takich ludzi...nie przejmuj się...myśl o pozytywach o wspaniałej rodzinie....a przecież jutro też jest dzień:)
    trzymaj się!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. ,że ludziom chce się tracić czas na kłótnie i gierki w pracy, szczerze współczuję, głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  20. Homo homini lupus est. Przykra szara rzeczywistość, aż mnie ciarki przeszły

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...