piątek, 17 sierpnia 2012

Problem z zasypianiem

Problem pojawił się z początkiem lata, wcześniej Bee około 19 spała smacznie, dzień dłuższy, słonko wysoko aż grzech było ja kłaść tak wcześnie, tak więc Maja szła spać rożnie w zależności od stopnia zmęczenia.
 Powiedzenie im głębiej w las tym ciemniej można nam przypiąć, im szła później spać tym wcześniej wstawała, po około dwóch tyg. tupnęłam nogą i powiedziałam sobie - tak nie może być!!!
Kto to widział żeby dziecię szło spać o 22 to raz, dwa brakowało mi czasu dla siebie, 3 Maja była rozdrażniona, cały dzień senna.
Zaczęliśmy wdrażać od nowa rutynę, 19 kaszka, 19:30 kompciu, 20 łóżko...
Pierwsze 3 dni zasypianie trwało, trwało i trwało, nieraz nawet 45min. nie dałam za wygraną o nie!
Dni następne skracały czas zasypiania, obecnie jest to 10-15 min, czasem krócej:) 
Rodzice (czyli my) prze-szczęśliwi że mają odrobinę czasu dla siebie, nawet film możemy obejrzeć ach...
Maja rano wstaje wypoczęta, skora do figlów, rutyna jest potrzebna każdemu dziecku, nie można raz tak raz inaczej, bąbel nam się rozstroi i bigos murowany...!!!
Wcześniej myślałam sobie, że jestem okrutna wymierzając wszystko zegarkiem, nauczka dała po nosku, nauczyła na przyszłość rozsądku.
Przeczytałam też, że podawanie posiłków o tych samych godz. zapobiega otyłości w przyszłości, ile w tym prawdy nie wiem :d
Rutyna mobilizuje mnie jako mamę, muszę zrobić wszystko na czas, którego mam więcej bo trzeba się zorganizować jak należy:)

Moja Bee podczas popołudniowej drzemki:)


Majka zrezygnowała z małej wanienki, ona już taka duża jest i wie czego chce..!
Kąpałam się ona siedziała z ciocią, usłyszała mnie w łazience i za wszelka cenę chciała wejść, po kąpieli otworzyłam a Bee prosto do wanny z płaczem, od tamtej pory gdy przychodzi czas kąpciu Maja prosto do łazienki idzie:)) 
Szybko rosną te dzieciaki, najbardziej widać to jak śpią i są wyciągnięte w całej okazałości, czasem wydaje mi się że mi dzidzie podmienili, przecież tak niedawno była taka malutka, a teraz taka pannica!

Miłego weekendu 


20 komentarzy:

  1. My też staramy się aby dni mijały nam zgodnie z utartą rutyną. Niestety z wcześniejszym zaśnięciem niż kolo 22 jeszcze nie udało nam się wygrać :|

    OdpowiedzUsuń
  2. a drzemki w dzien o ktorej macie??

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że Maja zasypia wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna córcia :) Gratuluje wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje:) Szkoda, że z Hanką się tak nie da. Można na głowie stawać i żadne tam starania, uciszanie, wyciszanie, głaskanie, śpiewanie, kołysanie, bujanie, wycie suszarką - nic. Jak przychodzi pora Hanki, sama zaśnie, pod warunkiem, że mama jest obok. A jej pora to 22, a czasem nawet 23. Bywa tak, że pada o godzinie 20 - 21. W ciągu dnia Hanka ma dwie drzemki góra pół godziny do południa i góra pół godziny po południu.....U nas sztywne godziny odpadają, ale tak jak mogę staram się trzymać naszych ram czasowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopasowałam wszystko do godzin pracy moich i K. ciężko było nie ukrywam trzymać się sztywnych godzin, ale udało się:) wy macie inaczej bo na cycu, choć znam dziewczyny które regularnie przystawiały dzieciaki do piersi co 3 godz. Wszystko zależy od mamy i dzieciątka:)
      co do zasypiania mamy skowronki najwidoczniej, Maja też uwielbia nie spać, tyle ciekawych spraw ją omija:/ Majkę od małego starałam się usypiać o tej samej godzinie z większym lub mniejszym efektem, ale w końcu zasypiała, czasem ręce mi odpadały, ale dzielnie ją nosiłam, najważniejsze wyrobić nawyk, wówczas dziecko robi się senne koło tej godziny, jak ją przeoczysz masz musztre do 22:/ bynajmniej tak jest u nas!
      Warto próbować bo chwile gdy dziecię zaśnie są bezcenne:)

      Usuń
    2. My próbowaliśmy, nosiliśmy do upadłego a Hanka i tak zasypiała około 22:/za to budzi się zawsze o 7 rano.Wiesz z Hanią jest tak, ze jak dostaje wieczornego cyca i po nim zasnie (o ile) to i tak sie potem budzi na kolejne karmienie. Ze mną rodzice też tak mieli, nocna marek ze mnie był od poczatku, aż do teraz;) Kiedyś jak Hania była młodsza to G. nosił ją na rękach i usypiał aż do 2.30 w nocy....Jak się nam już w miarę uregulowało zasypianie około 20.30 - 21 we własnym łóżeczku to przyszły zęby i lęk separacyjny..I zapomnieć możemy o wolnym łóżku i spokojnym wieczorze....

      Usuń
    3. zęby psują wszystko to fakt, moze choc probujcie zawsze przez 30 min usypiania po cycu i kapieli, tak jak pisałam nawet do 45 min czasem walczyłam o Majki sen, nie ma łatwo:/

      Usuń
    4. Madziu, my czasem walczymy godzinami:(Ja młoda usypialam wczoraj od okolo 20, ale mozna bylo zapomniec bo panna miala ochote na co innego. ryk byl okropny, aż w koncu po godzinie stwierdzilam, ze przystawie raz jeszcze na lezaco na naszej kanapie. Uspokoila sie possala ale zasnac nie chciala, swiatla pogaszone, ja ja przytulam i udaje ze spie i nic. No to w dodatku przyszli sąsiedzi bo mieli pozałatwiać sprawy przez internet. A przyszli z półtoraroczną córą....No i Hanka banan na twarzy bo Majka przyszła....Można było zapomnieć o dalszym usypianiu - sama padła na moich rękach standardowo po 22. Chyba po prostu nasze dziecko tak ma bez względu na to co i jak robimy........Myślałam, że sąsiadów zabiję...

      Usuń
    5. a moze wyrobiliscie nawyk zasypiania o 22 (jesli tak jest zawsze)?? musicie zwrocic uwage co robicie wczesniej przed zasnieciem i odtwarzac to pol godz. wcześniej, z kazdym tygodniem zblizajac sie do godz. ktora wam odpowiada, moze wam sie uda w koncu podejsc Hanuszke:P czego wam zycze, bo chwilka odsapniecia kazdemu sie nalezy:)

      Usuń
  6. Emila taka jest rozregulowana i nie wiadomo co z Nią niekiedy robić a to przez to Jej wstawanie raz o 6 raz o 9 i jedzenie ... ehhhh najlepiej jak mam jakąś wizytę u lekarza staram się umówić tak by dojechać w porze drzemki i nigdy nie wychodzi zawsze na syrenie jedziemy :D:D, podobno z czasem to mija... czekam więc cierpliwie
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas tez jest róznie ze wstawaniem, więc ja trzymam się zawsze tego samego, jak wstanie - nie ważne o której butla, ile zje tyle zje, około 9:30drugie sniadanie- kanapeczka lub płatki na mleczku
      10:50- jogurt i drzemka, spi róznie od godz. do 2,5
      14- obiad
      17 - podwieczorek
      19 -kolacja
      z jedzeniem jest różnie, jak jej smakuje wcina z apetytem, jak nie to pomamla:)
      najważniejsze to nie zmuszać a częściej proponować różne posiłki
      my staramy sie trzymac tych godzin chocby nie wiem co:P
      czasem jest ciezko nie ukrywam, ale warto bo wszyscy wiedzą co w danym momecie robimy:)) Jak ide do pracy a nie zostawiłabym wytycznych to pewnie moja Bee by nie jadła, nie spała, może nawet o kąpieli by zapomnieli, wiadomo jak to z chłopami:)
      Buziolki

      Usuń
  7. rutyna jest niezbędna. u nas każde odchylenie źle się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się!! dziecku potrzebuje konsekwencji - planu dnia, wtedy wie co i jak. My od zawsze kładziemy synka spać o tej samej porze /no jak był malusi to szedł o 18.30, teraz o 20/. Z zasypianiem nie mamy problemu, zawsze kolacyjka, kąpiel i lulu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, trzeba wyrobić jej rytm dobowy.
    A tak poza tym - śliczna jest! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam sie, latwiej jest cos potem zaplanowac i dziecko wie co jets kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tak samo uczyliśmy naszą małą:) musiała iść spać o 20.00 żebyśmy się mogli uczyć teraz nadal tak zasypia a ile filmów obejrzeliśmy:) i znajomi wiedzą że nas można odwiedzać dopiero po 20:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rutyna, rutyna i jeszcze raz rutyna. Imama karmiąca cycem też może wyrobić w dziecku rutynę jestem tego przykładem :) U nas też mamy stałe pory posiłków, drzemki, spaceru i wieczornego lulania. Od święta Niusia pójdzie czasem spać nie o swojej godzinie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maja jest przecudna...
    U nas tez sie zmienilo latem na pozniejsze chodzenie spac. A to wyjazd do Pl na poltora miesiaca, a to biale noce u nas...
    Teraz jest git. Igi, pytany, czy chce juz isc spac, odpowiada "tak" i wtedy idziemy... Bajka :) wszystko odbywa się w porach podobnych, choc margines bledu to moze byc godzina albo wiecej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety