wtorek, 10 lipca 2012

Po szczepieniu

Maja szczepienie zniosła dzielnie, łezki były nie powiem ale szybko znikły, teraz odsypia to straszne przeżycie, również mierzyły ja panie i ważyły.
 Majuś ma idealną wagę na siatce centylowej bo 10kg 450g, wzrost 80cm - tu dwa centymetry więcej:)
Ogólnie świetnie się rozwija co bardzo cieszy staruszków.
Nauka nowych wyrazów posuwa się do przodu, gdy liczymy jej zwierzątka coraz częściej słychać 
-tsyyy
Potrafi zawołać  -piciu- gdy jej kubeczek jest pusty, pojawiają się nam słowa buty, piłka, usilnie próbuje wymówić konik, aici to spacer, nana- lalki:)
Czasem uda jej się powtórzyć po nas łatwe słowo:)
Chodzi nadal za rączki lub przy swoim samochodziku, do tego pokazuje coraz częściej swój charakterek, otóż uważamy z mężem że będzie strojnisią do potęgi, oto dowód.
W swojej szufladce ma różne opaski na włosy, gdy ja się maluję ona zazwyczaj się nimi bawi, wyciąga je z półeczki, wkłada sobie na główkę i leci do lusterka, zaraz słyszę 
-Mama... mmmaaaammaaa-
do momętu gdy nie spojrzę na nią i nie zacznę bić brawo ;)
Chwila ciszy i Majuś znów woła:
-Tataa, taaataa
 Wychylam się z łazienki, patrzę Maja stoi przy zabezpieczeniu na schody i usilnie woła tatę aby zobaczył jak wygląda hihii
Tata pochwałę da, ewentualnie brawo, Maja znów znika w pokoju, potrafi je przymierzać dobre pół godziny:))
Nadal ubóstwia koty, mając jakiegoś na ubranku usilnie wpatruje się w niego, a potem obsypuje go całusami, śmiesznie to wygląda bo czasem kot jest umiejscowiony w trudno dostępnym miejscu hihi
Maja wówczas wygina śmiało ciało, aby go choć musnąć językiem :P
Całusy dostajemy od jakiegoś czasu takie prawdziwe, nie wypłakane :D
Majuś chcąc nam pokazać jak bardzo nas kocha daje buziaczki bez proszenia o nie, lub przytula sie mocno do mamy, taty, gdy odwrócimy sytuację i poprosimy Maję o buziaka da go bez wahania, tak się dzieję gdy nasze dziecie ma humor i nie jest niczym pochłonięta, jeśli nie ma czasu nadstawia główkę, czoło, poda rękę -masz całuj.
Cwana bestia się robi coraz bardziej, rozumie niemal wszystko co do niej mówimy, potrafi zaczepić każdego przechodnia który ją zainteresuje, uwielbia gonitwy za ptakami, mnóstwo jest nowych umiejętności, brak tylko Majce odwagi by ruszyć samodzielnie w świat, z czasem to też poskromimy:)
Fajnie jest być mamą takiego małego cudu, który z każdym dniem rozkwita coraz bardziej:)


ps. zapomniałabym o najfajniejszym, Maja  znienacka robi myzi myzi mamie na szyi, gilgocze to niesamowicie:P 



19 komentarzy:

  1. kochana :) takie dzieciaki potrafią z dnia na dzień zaskakiwać :)
    :* dla Was

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka już z niej duża dziewczyna, a to myzi myzi, rozczulające:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nasjest kizia mizia strojnisia Wam rośnie będzie przebierać w kiecuszkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kasę trzeba zbierac na kiecki:P

      Usuń
  4. ja dzisiaj napisałabym troszkę inaczej..fajnie jest być mamą takie małego cudu,który z dnia na dzień rozrabia coraz bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt:)) rozrabia i pyszczy coraz bardziej, Majka diś przedrzeźniała mnie i normalnie się ze mnie nabijała jak jej tłumaczyłam że zrobi sobie ziazi, strach mysleć co będzie dalej

      Usuń
  5. szybko zaczęła mówić.
    super! zdolniacha!
    moja Emilka ma podobną wagę i wzrost, a 2 m-ce młodsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wysokasne te nasze dziewczyny:)

      Usuń
  6. Moja ma rok i miesiąc i waży niecałe 9 kg, jest drobniutka i chodzi od 2 miesięcy.
    Ale z dzieci jest różnie;-)
    Twoja jest ślicznotka mała, i pewnie córusia tatusia;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja jest super ostrożna, dlarego niechce się puścić, choć jedna ręka mamy lub taty musi być ;) poczuje sie pewnie to ruszy w świat,
      Wam gratulujemy serdecznie opanowania tak szybko trudnej umiejetności:*
      Buziaki

      Usuń
    2. Dziękujemy;-)

      Usuń
  7. śliczna bee... Borysek też robi mizi mizi i zakręca lok z moich włosów, uwielbiam to:) to prawda dziecko to najwiekszy cud:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahh jaka fajniutka:) ja już chcę żeby moja Martynka była taka duża;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna Mała Dama :) Nie ma chyba nic cudowniejszego niż dziecko samo z siebie przybiegające do rodzica aby dać całusa i przytulić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasza Zosia miała dzisiaj szczepienie...:) Ale powiem Ci szczerze że Młoda ma 9m a waży 10,560:)

    OdpowiedzUsuń
  11. a dostajecie całusy "dzióbki" czy z otwartym "pyszczkiem"?
    poza tym muszę to powiedzieć: ale rozgadana panna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj dziobki:) wczoraj udało jej się powtorzyc Majce "Zuzia" pyskate to bedzie napewno, az strach:P

      Usuń
  12. cudowna :) oby tak dalej ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem, że Maja bardzo duzo mówi:) mój Franczi jest starszy i to dużo a ma podobny repertuar słów ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...