poniedziałek, 11 czerwca 2012

Dzień dobroci dla mamy:)

Tatko miał  ciut wolnego więc wywalczyłam dzień dla siebie:))
Zaczęłam go później niż zazwyczaj bo  po 9 wstałam, nie pamiętam kiedy tak poleniuchowałam w łóżku, śniadanko, kawka i oddałam się zakupowemu szaleństwu.
Zamierzałam sobie kupić zaległy prezent od siebie na urodziny ( kupujecie sobie prezenty?? bo ja zawsze na urodziny sobie coś kupuję)
Cztery godziny błąkania się po sklepach, przymierzeniu ogromnej ilości ciuchów zakończyło się kupnem butów  i  bluzki, w większości sklepów czułam się jak w lumpeksach, dziwnie szyją ciuchy - wszystko rozciągnięte, po szczepione, nie każdy ma taki styl, może moje odczucia wynikają z tego że dawno nie zaglądałam do wszystkich.
Problem miałam z rozmiarem -12 za duże, 10 za małe bądź tu człowieku mądry, po ciąży stałam się niekształtna najwyraźniej:(
Poprawiłam sobie humor na działach dziecięcych hihi, malutkie ciuszki mnie rozkładają na łopatki, do tego była przecena w Clarksie  :))
Przekraczając próg domku mężul zmusił mnie do zrobienia Bloka, jest to placek który wczoraj gościł w naszych podniebieniach mniam...
Po pierwszym kęsie prosiłam moją znajomą o przepis:P
Oto on:

    • 1 kostka margaryny
      0.5 szklanki wody
      1 szklanka cukru
      2 łyżki kakao
      1 cukier wanilinowy
      Margarynę roztopić w garnku i dodać resztę składników, zagotować aż się wszystko ładnie rozpuści i połączy.
      Następnie dodać 3 szklanki mleka w proszku( ja kupiłam łaciate czerwone). To wszystko razem wymieszać -  potraktowałam mleko w proszku mikserem z czystego lenistwa ;)
       3 paczki herbatników  ( około 15 ciasteczek).
       Herbatniki pokruszyć i dodać do masy. Taką masę przełóż do  formy, ostudź i wsadzić do lodówki
      . wystarczą 2 godzinki - gotowe
      Nie znam nic tak łatwego, szybkiego i super smacznego:))

      Następnym punktem była długa kąpiel z relaksującym olejkiem czekoladowym, maseczka o tym samym smaku, pomalowałam nawet włosy - nie wiem czy dobrze zrobiłam, miałam już swój kolor...
       tylko ileż można wyglądać tak samo?
      odbicie szybko się nudzi, nam kobietom potrzeba zmian - choćby wizualnych:P
      Przyjemnie było tak pobuszować po sklepach, zrelaksować się i pobyć sama ze sobą:)
      Naładowałam baterie ;)


16 komentarzy:

  1. przepis od razu kopiuje (wiem że nie wolno kopiować z blogów innych):) ja zawsze kupuje sobie prezent na urodziny a w tym roku poszłam o krok dalej i kupiłam sobie też prezent na Małża urodziny :D:D:D fajny miałaś dzień :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi tez chyba tak xzrobie i kupie sobie cos na meza swieto - niby zeby ładnie wygladac:P kopiuj bo pycha jest blok:))

      Usuń
  2. Nie bedę pisać, że zazdroszcze:-p... Choć ta zazdrość uszami mi nawet wychodzi. Świetne są takie chwile tylko dla siebie, dzieki nim człowiek ładuje akumulatory i ma siłe do walki z codziennością.

    Ps. przepis dla mnie, nie trzeba piec więc zakalec nie wyjdzie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mikserem robilam go 8 min:) smacznego:)

      Usuń
    2. Toż to aż 8 min:-p A własnie prezentu na urodziny jeszcze nigdy sobie nie kupiłam. hm... ciekawa tradycja może zacznę w przyszłym miesiącu od imienin:-p

      Usuń
  3. Mmmmm blok pycha moja teściowa to robi zawsze się przymierzam do zrobienia jego i nigdy jeszcze się nie zmobilizowałam może na roczek Niusi się zmobilizuje. Dzień fajny takie dni są potrzebne by naładować baterie, oby częściej choć raz w miesiącu dzień dla mamy. Sama muszę się wybrać na jakieś zakupy chciałabym bardzo sobie kupić spodnie alladynki długie i za kolano, bluzę sportową (taka grubszą), torbę jasną i spódniczkę ołówkową z paskiem na górze. A co do kupna prezentu na urodziny to rzecz jasna,że kupuje sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wymysliłam sobie że nastepnym razem dodam orzechy włoskie, ala snikers bedzie, włożę ciasto do foremek - będą ciasteczka:)
      Raz w miesiącu to był by wypas:))) trzeba sie dobrze zorganizować by mama miala taki dzien luzu - buziaki:***

      Usuń
  4. Mamuska, po roku ciezkiej pracy zasluzylas sobie na taki dzien relaksu!
    Ja tez ostatnimi czasy intensywnie mysle o zmianie koloru wlosow- zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
    Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drastycznie tego nie zrobiłam, zawsze jednak ciut inaczej wygladam:)

      Usuń
  5. Taki dzień każdej mamie jest potrzebny od czasu do czasu:) Ciasto wygląda cudownie i na pewno je zrobię aż ślinka cieknie:) A ja kupuję ubrania w lumpeksach uwielbiam tam chodzić:)Nie wszędzie są porozciągane i stare ubrania, w Poznaniu mam dwa takie sklepy z superową odzieżą ale ceny za kg niskie nie są. Ostatnio kupiłam sobie świetne krótkie spodenki i dzieciakom siatę ubranek za 60zł:) Chętnie chodzę też do Pepco tam kupuję najczęściej coś Mrówkom ale da siebie też ostatnio coś znalazłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez lubie zagladac do lumpkow jak jestem w pl,ostatnio jak byłam kupiłam Majce nowiutkie spodnie z Nexta i blezerek, zreszta lumpek lumpkowi nie równy, czasem zdarzaja się takie iż lepiej wyglądaja niż sklepy:D
      w uk czesto ciuchy sa porozwalane na pólkach wisza bez ładu i składu dlatego mam takie wrazenie do tego dzisiejsza moda nie przypada mi do gustu, jak cos fajnego z przodu to z tyłu np. całe plecy odkryte:/
      Placuszek koniecznie zrób jest pycha:)

      Usuń
  6. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!Za przepis!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to jednym słowem super dzień:) Też sobie robię prezenty - a jak! na urodziny, na imieniny:) Trzeba się rozpieszczać gdy życie tego nie robi:)
    Co do ciuchów - nawet nie mów, szmaty teraz szyją i to za wszystkie pieniądze...W wielu sklepach teraz zagościła moda rodem z bazarków...
    Madzia, wybacz, ale ja przepisu nie wykorzystam...Obawiam się o to, że poszłoby prędzej niż bym zrobiła, a w dodatku też mam małe problemy z rozmiarami:P I nie wódź nas na pokuszenie!!! :D Buźka:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny przepis! Dzięki!!!!;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy1/10/13 22:01

    Ciekawa jestem, czy może być zamiast herbatników ryż preparowany...? Co Wy na to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że byłoby pyszne, koniecznie daj znać jak zrobisz :)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety