środa, 13 czerwca 2012

Długi dzień- fotorelacja

Spontaniczność przy dziecku praktycznie nie istnieje, my dziś podjęliśmy wyzwanie, spakowaliśmy się w 30min i wyruszyliśmy do lasu zamieszkałego kiedyś przez Robin Hooda.
Tato spojrzał na mapę i do samochodu, niestety nie zjechaliśmy na odpowiednim zjeździe i pobłądziliśmy, prosiłam K. żeby zapytał kogoś o drogę.. po moim setnym zrzędzeniu odpowiedział
- Madziu ja jestem facetem, a duma faceta nie pozwala mu na to
- hihihi atmosfera rozładowana, no bo jak tu się nie śmiać :D
Zwiedzaliśmy okolicę aż natrafiliśmy na jakiś park, Majce przysnęło się co nie co:)


Park okazał się bardzo malowniczy, pełno w nim  było kaczek, wiewiórek, piesków i ptaszków, Majusia była w siódmym niebie:)
Zwierzątka były oswojone tak bardzo że ...no właśnie zobaczcie sami..:)


Ogryzkiem tez nie pogardziła:)


Parę zdjęć parku





Maja z przyjemnością dreptała za wiewiórami:)


Nasz Robin :D 


My :)



Powrotna droga była znacznie krótsza:P

Mój bohater (czyt. mąż) w nagrodę dostał ulubioną pizzę :)
(przepis w zakładce, bardzo łatwa do zrobienia i pyszna, nigdy więcej nie kupicie pizzy)


Kibicowanie było następnym punktem dnia


Majuś po intensywnym dniu zasnęła w 3 minuty:))

Spontaniczne wypady są najlepsze, dziecko wcale nas nie uziemia, sami to robimy...
Kolorowych:*

21 komentarzy:

  1. Super fotorelacja!
    Mamuska, pieknie wygladasz :) Szczesliwa i wypoczeta, no i z nowym kolorkiem na wlosach :)
    Majusia jak zwasze- slodziasta!!!

    Tez jakis czas temu odwiedzilismy Nottingham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochaniutka:)) :*
      Byliście w zamku?? My mamy takie szczęście że zawsze zamknięty:(

      Usuń
  2. Jej, jakie te zwierzaki są boskie. Ja też chce taki park u siebie! Cudne, a ta wiewiórka! Bomba! Mai na pewno bardzo sie podobało z resztą to widać, no i nie tylko jej:). Cudowna z Was rodzinka.

    Ps. Nie musiałaś niczego odpokutować. Ja przecież pisałam, że się nie gniewam i rozumiem:-). Na prawdę nie trzeba było. Tak czy inaczej ogromnie dziękujemy:), najbardziej to chyba Kacper bo dziś ze ślimakiem do babci poszedł no i w nowej koszulce:). Kolczyki tak jak pisałam u siebie są prze cudne, ale co by nie było to jednak ślimak przebił wszystko, tym bardziej że ma "logi i sleduśko":). Piękne rzeczy robisz. Masz na prawdę talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że ślimaczek przypadł do gustu Kacperkowi, właśnie takiego właściciela poszukiwałam:)) dzięki kolczykom w końcu się pokazałaś, wywabiłam Anię hihi, fajnie że Ci się podobają:))

      Usuń
  3. fajnie Wam :-) mi na samą myśl że muszę gdzieś jechać z Emi robi się nie dobrze... jedzie z 5 min grzecznie a potem zaczyna się zrzędzenie, płacz, wycie, już nie pamiętam nawet co to znaczy gdzieś wyjechać ...
    zazdroszczę Wam tej jazdy :)))
    Majusia śliczna pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem u nas łatwo tez nie ma, najgorzej jak Majce chce się spać a ona bez ramionek mamy lub taty nie zasnie:/ chcemy ja jednak przyzwyczic do wojaży, bierzemy tony zabawek, pacynki starając się zwalczać nude w samochodzie
      Pozdrawiamy

      Usuń
  4. Śliczna Majeczka i piękne fotki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w 100% dziecko nas nie ogranicza Ty, ja jesteśmy tego świetnym przykładem. Co do podróżowania to u nas jest podobnie kiedy Niusia jest śpiąca jest najgorzej marudzi, trze oczy i nie chce spać, więc podobnie jak Ty biorę tonę zabawek i jakoś zlatuje ta podróż raz lepiej raz gorzej, ale uważam, że dobrze jest przyzwyczajać. Park co tu wiele mówić cudny szkoda, że u nas takich nie ma :/ A mam jeszcze pytanko jak sprawuje się fotelik czy Majce lepiej on odpowiada niż nosidełko ? Szykujcie siły na piątkowy doping :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotelik jest super, Maja wyżej siedzi, wszystko widzi, gdy zaśnie rozkłada się na pół leżąco - główka bezpieczna:) Widziałam takie w sklepie http://naszkoliberek.pl/fotelik-ARTI-fenix-9-25kg,nasz jest do 32kg tak że wart każdego pensa:)
      Pocieszyłaś mnie myslałam że tylko nasza Masia marudka w samochodzie ma:)

      Usuń
  6. Z tym uziemianiem to prawda, choć też różnie bywa. My ostatnio z wizyty u znajomych biegiem wracaliśmy do samochodu i do domu, bo Hance się uwidziało, że w domu siedzimy nie wizytujemy się...Tuż po wejściu do domu dziecko spokojne, chwilę potem banan na twarzy, a my byliśmy tak przerażeni - bo takiego wrzasku to jeszcze nie było, że ja rozważałam jazdę do szpitalika, młoda się zachowywała tak, jakby coś się jej stało...No cóż...
    Zdjęcia cudne!!!Kocham angielskie parki! Madzia w tym kolorze bardzo Ci do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaczki humorzaste sa niestety, jeśli się czlowiek podda to później będzie tylko gorzej, więc wyciągajcie Hanie jak najczęściej i wszędzie gdzie idziecie, nowości mogą na razie przerażać ale i rozwijać.
      Czasem jest pod górkę, jak pisałam u nas jest najgorzej z zasypianiem :/
      Dziękuje, zawsze to jakąs zmiana, staruszek do blondu mnie namawia - ale ja już nie podlotek hihi...:)
      Buziaki dla was:***

      Usuń
    2. Podzielam zdanie Bee trzeba przyzwyczajać, bo z tych naszych dzieciaczków to małe cwaniaczki jak zobaczą, że smutną minką i płaczem mają swój murowany efekt to już tak będzie zawsze. One nas sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia :)
    Super Rodzinka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny park! Spontaniczne wyprawy w nieznane zawsze się udają:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem tego samego zdania! Dziecko nas nie ogranicza! Piękna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyny - sliczne jesteście, spontaniczne wypady są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No kibic rewelacyjny, powaliłaś mnie na kolana tym zdjęciem.

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć :-)
    Dzięki za udział w konkursie, niestety zdjęcie z załącznika nie otwiera się :-( Po opisie wnioskuję, że to może być fotka z tego wpisu , więc na bezczelnego kopiuję ją i umieszczam jako konkursową, ok? Jeśli to miało być inne zdjęcie, daj znać poczekam do rana :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super miejsce, mój Krzyś pewnie też byłby w raju. Uwielbia zwierzątka, od naszego psiaka czasem nie chce się odkleić i nie daję mu spokoju, tuli, głaszcze, czasem klepnie, pociągnie...ahh te dzieci:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety