poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Nocniczek


Nocniczek to kolejny temat trudny, czytałam na ten temat dużo zanim podjęłam się wysadzania Majki. Większość stron google pisze że nie należy tego robić przed skończonym rokiem, dziecko podobno nie potrafi kontrolować swoich potrzeb wcześniej, czyżby...?
W książce Kingi Herek "Pożegnanie z pieluszkami", można znaleźć odpowiedź, kiedy najlepiej zacząć wysadzać dziecko i jak umiejętnie do tego podejść, aby nie zrazić dziecka i osiągnąć sukces. Nie jest prawdą, że małe dzieci nie potrafią kontrolować swoich potrzeb, przykładem jest moja Bee, do nocniczka robi od 6 miesiąca, co prawda na siku nie woła ale z czasem będzie jej łatwiej niz dzieciakom które nie poznały jeszcze nocniczka.
W gazecie natomiast przeczytałam iż dzieci wysadzane wcześnie maja mniejszy problem z trzymaniem moczu w nocy i szybciej żegnaja się z pampersami, co prawda nie wiem jak u nas będzie i kiedy definitywnie powiemy pa pamperom.
Wczesne wysadzanie wydawało mi się terorryzowniam mojej Bee, moja mama choć tysiące kilometrów ode mnie wciąż pytała o nocniczek i pytała, głupio mi było, mój siostrzeniec zaczął robić do kibelka jak miał 5 miesięcy, u nas w rodzinie tak juz jest, że każde dziecko jest bardzo szybko sadzane na kibelek, od prapra babci podobno!
Początki były mega trudne, nie wiedziałam jak mam sie zabrać do tego, bałam się że Maja dostanie zatwardzenia lub wstretu kibelkowego. Myślę że sadzanie można zacząć od momętu kiedy widzimy iż dziecko sygnalizuje nam nadejście kupki. Maja się zawsze strasznie napinała, robiła czerwona, męczyła się jednym słowem, spróbujcie zrobić na leżaka, lub siedząco, niefajnie moim zdaniem. Szybka akcja rozpoczęta, mama (czyli ja) ciach Majkusie, ręce z przejęcia się trzęsą, Bee dziwnie na mnie patrzyła pamiętam, zestresowana byłam za bardzo i 1 próba się nie powiodła, za  trzecim razem udało mi się opanować i pierwszy sukces był:)) Następny miesiąc pilnowaliśmy kupolka jak oka w głowie żeby nie legło w gruzach, po miesiącu Maja sama nam sygnalizowała że "chce mi się", teraz czasem ten sam rodzaj napinania wykorzystuje do siusiu. Nocniczek to indywidualna sprawa każdej mamy i dziecka, jednak naprawdę warto i tu nie chodzi o to że sknera i na pampersach chce za oszczędzić, jak to na niektórych forach mamy piszą - proszę litości, mam komfort że Maja robi tą straszną kupkę do nocniczka i nie muszę całej dupolki myć non top pod kranem, z tego co pamiętam Maja męczyła się strasznie robiąc kupki do pampera, czasem robiła je na raty bo się nie mieściło:( Uciążliwe jednym słowem. Zachęcam wszystkie mamy aby zaczęły wysadzać swoje dzieciaki wcześniej, potem naprawdę nie ma problemu że 2 latek nie chce siąść na nocniczek. Mój siostrzeniec po pierwszych urodzinach w dzień już nie nosił pampersów a w nocy zapobiegawczo, po 16 miesiącu życia powiedzial papa pampersom:)
Myślę że ciut wysiłku się opłaci i zaowocuje w przyszłości!


8 komentarzy:

  1. och...ja sie przymierzam do tego nocniczka juz jakis czas... Pora zakupic owe cudo i zaczac praktykowac, bo Synek powoli w doroslosc wchodzi ;)
    Gratuluje szybkiego opanowania nocnika dla Majusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy i trzymamy kciuki za was:) Koniecznie trzeba bic brawo, owacje na stojaco jeśli cos wskoczy do nocniczka:)

      Usuń
    2. Bardzo słuszne podejście.

      Usuń
  2. Ja również Niusię zaczęłam wysadzać z początkiem roku czyli jak weszła w 7 miesiąc i za czyją namową mojej mamy, która podobnie mnie i mojego brata wysadzała równie wcześnie i owocem było to, że jako roczniaki w dzień bez pieluch chodziliśmy :) I u nas kupolki były nie regularne i nie dało się stwierdzić odpowiedniego momentu kiedy Niusia robi eee. Tak więc zawsze po spaniu, jedzeniu i średnio co godz wysadzałam Niusię i efekty pojawiły się dość szybko :) Teraz kupola jest unormowana zawsze rano po przebudzeniu ląduje w nocniczku. Zawsze jest pochwała, bicie braw i powiedzenie, że Niusia zrobiła fu i powiem, że dwa razy Niusia powiedziała, fu wysadziłam ją wtedy na nocnik i fu było w nocniku :) Nie wiem czy to przypadek czy nie, ale sukces się liczy. Popieram bee wysadzajcie mamuśki wcześniej swoje smyki na nocniczek. I powiem jeszcze jedno mojej mamy koleżanka z pracy ma córeczkę roczną i wymieniają miedzy sobą co jej pociecha, a mojej mamy wnuczka potrafią. I jak moja mama powiedziała koleżance o wysadzaniu na nocniczek Niusi w wieku 7 miesięcy, a jej córka wówczas miała 10 miesięcy. Podjęła próbę wysadzania na nocnik i rezultat był taki, że dziewczynka nie chciała siedzieć na nocniku, płakała, grymasiła. Może w gazetach piszą o późnym wysadzaniu na nocnik by jak najwięcej wydawać na pampersy i promować pieluchę w końcu może mają miedzy sobą cichą umowę kto wie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba maja umowę;) w niektorych poradnikach dla mam z dziecmi pisza ze zadzac sie powinno gdy dziecko skonczy 18 misiecy... masakra

      Usuń
  3. Ja nie zaczynała tak wcześnie głównie z własnej wygody... Jak mały skończył rok to zaczęliśmy zabawę z nocnikiem, a tak na prawdę skończyliśmy z pampersami bardzo późno bo jak miał juz 2,5 roku, do teraz nieraz wpadka sie zdarzy w postaci kupi, ale są to sporadyczne przypadki.

    Co do wysadzania dziecka, czytałam kiedyś książkę w której to opisywano jak w ubogich krajach od urodzenia "wysadza się dziecko" najpierw do piski na siusiu i kupkę, a potem na ich odpowiednik nocnika. Tam oczywiscie nie wiedzą co to pampersy, czy nawet pieluchy terowe. Dla tego też mamy uczą się rozpoznawać kiedy dziecku chce się siku czy kupkę. A da się tego nauczyć tak jak rozpoznawania płaczu sygnalizującego: głód, kupkę, ból. Wiec dla mnie to nic dziwnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci są mądrzejsze niż muślimy:)) cwane bestie:) Początkowo rzeczywiście dużo zależy od chęci mamy a później dziecko samo woła, tak jak piszesz jeść czy pić:))

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety