wtorek, 27 marca 2012

Wyjec ryjec..


Nie wiele trzeba żebym znów się rozwyła, nowa minka Majki, gest czy słowo i znów łzy się  leją... ostatni dzien wolności będzie pod znakiem ogarniecia domu i przygotowaniem męża do samodzielności ;) Nauka jazdy idzie do przodu, ale wciąż się boję, oj jak ja żałuję że wcześniej nie jeździłam:(( Trzymam za nas ogromne kciuk, mam nadzieję że cała trójka zniosie wszystko bez większego uszczerbku na zdrowiu.

.....................................

Zrobiłam rocznicowego kotka dla sasiadki, oto on:



oraz podusie dla siostry:)


Wszystkie wykroje są w zakładce tilda jakby ktoś chciał zajrzeć,  opisane krok po kroku:)

Kolorowych snów, ja idę prasować i chlipać w samotności:(



6 komentarzy:

  1. Kocisko wyszlo Ci super!

    Zostaw wszystko jutro i spedz sobie super dzien z coreczka! Tylko Ty i Ona... jutro ostatni dzien upalow, wiec jest okazja do szalenstw :)
    Buzka!

    ...i nie placz juz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piknikowo sie zapowiada dzionek:))

      Usuń
  2. Kotek sliczniutki,podusia tez :)))
    I nie płacz już bo przecież do pracy idzie się na kilka godzin, resztę czasu spędzisz z córcią :) I bądż pewna że i tata i córcia dadzą sobie radę, wiem bo tez przez to przeszłam, hehe Pozdrawiam cieplutki i trzymam kciuki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za wsparcie:)) Dziś słoneczko u nas więc ciut lepiej na duszy:))) Musimy dać rade i już!!:)

      Usuń
  3. Będzie dobrze trzymam kciukasy za powodzenie taty i Majki i za Twoje wojaże autkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) nie dziekuje zwłaszcza za wojaze:)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...