środa, 7 marca 2012

Prosze jakie to proste...

            " PORA NA DOBRANOC"
"Sen  jest  niezwykle  ważnym  elementem  prawidłowego  rozwoju  małego  dziecka.  Noworodek  dzieli  swój  czas  na  porę  spania  i  karmienia  z  krótkimi  momentami  wykorzystywanymi  na  zabawę  i  poznawanie otoczenia. Im starszy maluch, tym mniej ma ochoty na sen.  Niektóre  trzylatki  śpią  nawet  cztery  godziny  dziennie,  inne  wcale  nie  mają  ochoty  na  drzemkę.  Jedne  maluchy  przesypiają  spokojnie  całą  noc,  inne  budzą  się,  by  się  czegoś  napić,  a  najczęściej  by  po  prostu  przytulić się do mamy.   Nieprzespane  noce  są  prawdziwym  problem,  szczególnie  dla  Ciebie,  gdyż  Twojemu  maleństwu  raczej  nie  przeszkadza  nie  przesypianie  nocy,  wyśpi  się  o  dowolnej  porze  w  ciągu  dnia,  kiedy  Ty  będziesz  starała  się  wykorzystać  „chwilę  spokoju”  na  sprzątanie,  gotowanie,  prasowanie,  czy  choćby  poczytanie  czegoś,  zamiast  poświęcić  ten  czas  na  drzemkę.  Maluch  nie  wie,  że  noc  jest  do  spania.  W  Twoim  brzuchu  zasypiał,  kiedy  miał  na  to  ochotę,  najczęściej  w  okresach Twojej największej aktywności w ciągu dnia, kiedy rytmiczne  ruchy Twojego ciała na przykład podczas spaceru kołysały do snu.  Teraz  musisz  go  nauczyć  zasypiania  o  odpowiedniej  porze.  Najlepszą  radą  będzie  ustalenie  regularnego  planu  dnia.  Dzieci  czują  się  bezpieczne  i  spokojne,  gdy  wszystko  w  ich  życiu  odbywa  się  o  stałych  porach.  Malec  powinien  przesypiać  od  pół  godziny  do  nawet  trzech,  czterech  godzin  dziennie.  Pierwszą  drzemkę  zorganizuj  przed  południem,  a  kiedy  się  obudzi,  pobaw  się  z  maleństwem,  nakarm  je,   wyjdź  na  spacer.  Oczywiście,  latem,  gdy  jest  ładna  pogoda,  dobrze  będzie  jeśli  pośpi  na  dworze.  Zapewni  mu  to  lepszy  i  zdrowszy  sen  w  nocy.   W  ciągu  dnia  nie  przebieraj  dziecka  w  piżamkę,  nie  zasłaniaj  okien.  To  nie  noc.  Nie  musisz  też  chodzić  na  paluszkach  i  wyłączać  wszystkich  domowych  urządzeń.  Jeśli  przyzwyczaisz  dziecko  do  sypiania tylko w absolutnej ciszy i półmroku, nigdy nie zaśnie, jeśli nie  będą  spełnione  wszystkie  potrzebne  warunki.  Nie  będziesz  mogła  z  nim  nigdzie  wyjechać,  zaprosić  gości,  ani  normalnie  funkcjonować,  kiedy maluch śpi.   Na  drugą  drzemkę  najlepszy  jest  czas  „po  obiadku”,  gdy  brzuszek  jest  pełny,  a  maleństwo  nieco  rozleniwione.  Ale  uważaj:  popołudniowa  drzemka  ma  znaczący  wpływ  na  spanie  malca  w  nocy.  Wiadomo,  że  jeśli  się  wyśpi  popołudniu,  budząc  się  na  przykład  około  godziny  18,  trudno  będzie  mu  zasnąć  dwie  godziny  później.  Jeśli  maleństwo  ma  spore  kłopoty  z  zaśnięciem  wieczorem,  po  prostu  zrezygnuj z popołudniowego spania. Niech w tym czasie maleństwo się  pobawi, p ouczy świata.  Wieczorem,  gdy  przygotowujesz  maleństwo  do  snu,  rób  to  zawsze  o  tej  samej  porze.  Ustal  pewien  rytuał:  mycie,  przebieranie,  czytanie  bajek,  śpiewanie,  układanie  w  łóżeczku.  Po  jakimś  czasie  Twoje  bystre  dziecko  zorientuje  się  o  co  chodzi.  Starsze  dzieci  lubią  wiedzieć, która jest godzina, i że jest to właśnie pora na sen. Pamiętaj,  żeby  nie  przetrzymywać  maluszka  z  myślą,  że  „jak  się  zmęczy  to  szybciej  zaśnie”.  To  nieprawda.  Malec  będzie  tylko  bardziej  rozdrażniony.  Nie  psuj  mu  jednak  najlepszej  zabawy  tylko  dlatego,  że  zbliża  się  pora  snu.  Zacznij  raczej  stopniowo  wyciszać  dziecko  jakimiś  spokojniejszymi zabawami, cichym śpiewaniem, tuleniem.   Wbrew  poradom,  by  „dać  się  dziecku  wypłakać”,  za  każdym  razem  reaguj  na  jego  płacz.  Nie  zostawiaj  płaczącego  maleństwa  samemu  sobie  szczególnie  w  nocy.  Dziecko  w  pierwszych  miesiącach  życia  potrzebuje  Twojej  troski  i    miłości,  a  nie  lekcji  dyscypliny.  Na  to  jeszcze  przyjdzie  czas.  Tymczasem  dbaj  po  prostu  o  to,  by  maleństwo  było  szczęśliwe,  czuło  się  bezpiecznie  i  miało  świadomość,  że  zjawisz  się na każde jego zawołanie, że  nie zostało samo w ciemnościach.   Małe  dziecko  będzie  się  budziło  kilka  razy  w  ciągu  nocy  z  prostej  przyczyny:  z  głodu.  Nocne  karmienia  to  normalna  sprawa.  Staraj  się  nie  rozbudzać  zbytnio  maleństwa  karmieniem,  przytul  je  i  pomóż  zasnąć.  Czasem  dziecko  może  się  obudzić  ze  zwykłej  tęsknoty  za  Tobą,  musisz  wtedy  być  blisko,  nie  zawiedź  swojego  maluszka.  Starszy  malec  nie  będzie  już  potrzebował  nocnego  karmienia.  Możesz  go  poczęstować  zwykłą  wodą,  a  najlepiej  zacznij  stopniowo  odzwyczajać od przyjmowania napojów w nocy.  Kolejny  nocny  problem  to  spanie  z  rodzicami.  Kiedy  ma  na  świat  przyjść  pierwszy  potomek  wiele  uwagi  rodzice  poświęcają  urządzeniu  dziecięcego  pokoiku.  Wybierają  tapety  z  wesołymi  obrazkami,  kolorowe  mebelki,  zasłonki  w  misie  i  słoneczka.  Łóżeczko  ozdabiają  fikuśnymi  baldachimami,  grającymi  karuzelami,  montują  pozytywki.  Tymczasem  noworodek  ani  myśli  spędzać  całych  nocy  w  tym  dziecięcym  raju.  Woli  być  blisko  mamy.  Płacze  więc  tak  długo,  aż  mama  zabierze  go  do  swojego  ciepłego  łóżka.  To  prawda,  że  malec  zabrany  tam  raz,  pewnie  już  tam  zostanie.  Ale  nie  na  zawsze,  jak  próbują straszyć babcie i ciocie.   Przez  kilka  pierwszych  miesięcy  maluszek  będzie  spał  z  tobą.  Ale  jak  podrośnie,  musi  wrócić  do  swojego  łóżeczka.  Zacznij  od  przenoszenia  go,  gdy  zaśnie.  Zmiana  przyzwyczajeń  wymaga  od  ciebie   sporo  stanowczości,  a  przede  wszystkim  konsekwencji.  Musisz  zachwalać malcowi walory łóżeczka i samodzielnego spania, przekonaj  go, że jest to przywilej dużych dzieci, które są już mądre i samodzielne.  Na  początek  wystarczy,  gdy  przysuniesz  łóżeczko  blisko  swojego,  żebyś w nocy mogła tylko wyciągnąć rękę do dziecka. Po kilku nocach,  gdy  zaakceptuje  już  nowy  sposób  spania,  odsuń  łóżeczko,  w  miarę  możliwości,  dwa,  trzy  metry  dalej.  Będzie  to  wstęp  do  przeprowadzki.  Początki będą trudne, ale nie daj się sprowokować płaczem. Podejdź do  łóżeczka,  pochyl  się  nad  maluszkiem  i  spokojnie  zapewnij  go,  że  wszystko  jest  w  porządku,  że  jesteś  blisko,  że  jest  pora  spania.  Zapewniaj  o  swojej  miłości,  przekonuj,  że  nie  dzieje  się  nic  złego,  śpiewaj  kołysanki.  I  pod  żadnym  pozorem  nie  wyjmuj  go  z  łóżeczka.  Cała  „zabawa”  potrwa  dwie,  może  trzy  noce.  Bądź  jednak  cierpliwa  i  spokojna.  Nie  poddawaj  się,  a  przekonasz,  że  odniesie  to  zamierzony  skutek,  a  maluch  pokocha  swoje  łóżeczko.  Pamiętaj  też,  żeby  nie  straszyć  nigdy  pójściem  do  łóżeczka,  albo  spaniem  samemu.  Dziecko  zapamięta  łóżeczko  jako  miejsce  kary  i  nie  będzie  chciało  w  nim  przebywać.  A  przecież  samodzielne  spanie,  a  przede  wszystkim  wysypianie się jest bardzo przyjemne. "

Łatwizna, więc czemu się tak męczymy:((
Maja znów ma ataki przed snem, za nic niechce zasnąć, choć pada ze zmęczenia:( Ładnie napisane o ciszy w domu jak dziecko śpi hyhy a co jeśli dzidzia śpi jak królik pod miedzą, mam tłuc się garami?? przeczy to z zasadą im bardziej zmęczona tym ciężej zasnąć...:/
Muzyka jedynie nam pomaga i ją wycisza:)
Kiedy jest odpowiedni czas na przeniesienie do łóżeczka?? z tekstu wnioskuje że szkrab musi już rozumieć co się do niego mówi.
Jeśli macie jakies skuteczne porady, chętnie zastosuje u nas:)

Przedstawiam zębową maskotkę, która wciąż dostaje najwięcej buziaków...



3 komentarze:

  1. U nas zasypianie na drzemkę w dzień jest bezproblemowe. Jedną drzemkę ma Niusia na spacerze ok 12:30 z godz się prześpi, a następną ma w domku ok 15:30 z 1,5 godz pośpi. Ale wieczorem już tak nie jest kolorowo. Po jedzonku, po bajce,po całuskach i po zrobieniu papa na dobranoc i odłożeniu do łóżeczka, wyjścia musi zaczyna się płacz, lament, krzyk. My mamy zasadę 10 min Niusia płacze, przywołuje i po tych 10 min zaglądamy do niej na 2 min. Uspakajamy ją, wyciszamy i wychodzimy po 2 min. Czasem zasypia od razu, a czasem parę kursów jeszcze wykonamy. Nie wiem od czego to zależy. Niusia śpi w swoim łóżeczku od samego początku, do musiowego łóżka idzie rano po obudzeniu na łóżkowe harce-przytulańce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj Stworek za duzo w ciagu dnia niestety nie sypia... Zrobi sobie 2, czasami 3 drzemki, ale tylko 15-20minutowe. Czasami, ale rzadko przespi sie ciut dluzej- do godziny.
    Wieczorem, okolo 20 dostaje mleko na dobranoc i zasypia wtulony w mame... tulimy sie tak 15-20 minut i pozniej przenosze Go do lozeczka na spiku.
    Tez sluchamy muzyki przed snem, u nas kroluje Raimond Lap. Czasami tez przegladamy przed snem ksiazeczke, czasami bawimy sie swiatlem... Musze przyznac, ze zasypia bez problemow.
    Slodka maskotka :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy8/3/13 13:23

    jak widać Hello Kitty jest nadal na topie :D ja ostatnio urządzałam imprezę urodzinową dla mojego dziecka i udekorowałam dom takimi balonami http://www.partykiosk.pl/product-pol-1792-Balon-foliowy-z-Hello-Kitty.html :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety