czwartek, 15 marca 2012

Bumerang



Problem ze snem znów powrócił, odkąd Maja zaczęła pełzać, zasypianie znów stało się koszmarem, parę dni było dobrze tatko włączał płytę i tańczył, ja bujałam, dziecię zasypiało. Wczoraj już się jej znudziło, próbowaliśmy wszystkiego, książeczki, projektory,  wyczerpały nam się pomysły, na rączkach klocka nosić 30 min nie mam zamiaru.... Usypiając ją dwa razy dziennie i raz na dobranoc mam ochotę się wyprowadzić hyhy, dziecię moje leci przez ręce a gdy się zorientuje że zasypia wrzask niemiłosierny:(  Zostaje nam opcja nauki zasypiania samodzielnego, boję się tego strasznie, pomijając wrzask który trzeba znieść, trzeba być konsekwentnym i wytrzymać do końca inaczej nie ma sensu się za to zabierać... nie wiem czy dam radę! Maja jest cichym dzieckiem rzadko płacze, raczej kwęka, jeśli mówimy o śnie to drze się tak jakby ktoś podmienił moją córkę, wrzeszczy jakby ktoś skórę z niej ściągał:( 
Harmonogram dnia ma co do minuty taki sam codziennie, dodatkowych bodźców po kąpieli jej nie oferujemy, staramy się wyciszyć, wszystko na nic....
Czekam aż jej przejdzie, tak jak kiedyś, boję się jednak że jak zacznie chodzić będzie jeszcze gorzej, choć może zmęczona będzie jak się wybiega, sama nie wiem:/ 

Rośnie moje dziecię strasznie, byliśmy wczoraj na zakupach, jak patrzyłam na nią, jaka jest duża to nie mogłam uwierzyć, niedawno w brzuszku była a tu proszę:))
Czwarty ząb mamy na powierzchni, wczoraj zamigotał do mamusi:)

Maja ma nową rozrywkę, zniosłam jej lustro dla dzieciaków do jej kącika zabaw, zajęcie na dłuższą chwilę heheh





Maja sprawdza stan techniczny ;)


-Mamo z tobą to jak z dzieckiem, odłożysz już tą swoją zabawkę czy nie???



Nie było wyjścia, musiałam odłożyć, wyściskać i wy przytulać Bee:*

Kupiłam sobie maszynę, dobrą za rozsądną cenę, przesyłka gratis.. a tu pani pisze czy przyjadę po nią?? Jeśli nie to ona pobierze za przesyłkę pieniążki... :/ bądź tu człowieku mądry i miej zdrowie!
Sił mi czasem brak na to wszystko, tak się cieszyłam z tej głupiej maszyny, porobiłam masę wykrojów... i po co...??




Wciąż coś mi stoi na przeszkodzie do samorealizacji  hyhy ;)


2 komentarze:

  1. Mala slodka Maja!
    Minki to robi rewelacyjne :)

    Jesli chodzi o nauke zasypiania, to ja sie przyznaje, ze cykor ze mnie... boje sie nawet pomyslec o tym placzu dzieciatka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo, kocham ja tulić do siebie:))

      Usuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...