poniedziałek, 26 marca 2012

Brzuszek w samolocie- odnosnie latania w ciazy



Wiele przyszłych mam musi lub chce podróżować samolotem. Co powinna wiedzieć kobieta spodziewająca się dziecka o podróżowaniu tym środkiem komunikacji?

Przede wszystkim musi zapytać o to swojego lekarza. On wówczas określi, czy nie ma przeciwwskazań i czy lot będzie bezpieczny dla niej i dziecka. Podróż samolotem łączy się z ryzykiem, ponieważ dziecko może być narażone na promieniowanie urządzeń kontrolnych na lotnisku,  a także na promieniowanie kosmiczne podczas lotu. Szacuje się, że najbezpieczniejszy jest okres między 14 a 27 tygodniem ciąży. Większość urządzeń kontrolnych wytwarza pole elektromagnetyczne, które nie jest jednak szkodliwe dla ciężarnych kobiet.  
Wiele kobiet w ciąży dobrze się czuje podczas podróży samolotem. Sam lot nie jest niebezpieczny, komplikacje mogą pojawić się w czasie startu i lądowania, ponieważ wtedy dochodzi do dużych przeciążeń, a to z kolei powoduje zmiany w przepływach naczyniowych.

Latanie samolotem dla kobiety w zaawansowanej ciąży, czyli po 27 tygodniu, może być o wiele trudniejsze do zniesienia. Ujawniać mogą się wówczas takie dolegliwości, jak bóle krzyża i spojenia łonowego, zmęczenie, bóle pleców, kurcze łydek. Dlatego przyszłej mamie zaleca się spacerowanie po pokładzie, picie dużej ilości wody, stosownie łagodnych środków rozkurczowych oraz magnezu. Wszystko oczywiście zgodnie z zaleceniem lekarza. Na 4 tygodnie przed planowanym terminem porodu należy w ogóle zrezygnować podroży samolotem do czasu porodu. Jeśli jednak przelot jest nieunikniony, mama musi mieć przy sobie kartę ciąży i wszystkie aktualne badania


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)