poniedziałek, 27 lutego 2012

W niedzielę..



Wstaliśmy o poranku niechcąc tracić czasu, słoneczko zaglądało przez okno zaprzaszjąc na swieże powietrze.
Pojechalismy na niedzielną wyprzedaz, tatko kupił wyczekiwane kątowniki, cieszył się jak chłopiec heheh:), potem odebraliśmy nasz wózek, który jest ideałem w każdym calu, lekki, poręczny, malutki po złożeniu, mała świetnie się w nim  czuje, zadowoleni jesteśmy strasznie.

Musieliśmy się uwijać bo znajomi mieli do nas przyjechać, szybciutko obiadek, ogarniecie chaty i już było po 15, czas strasznie biegnie jak tatko ma wolne, szkoda bo chciało by się go  zatrzymac, żeby się nacieszyć sobą.
Maja była ciut nie wyspana i marudna, jak tylko goscie przekroczyli próg uważnie się im przygladała po chwili była juz w centrum uwagi. :) Robiła kosi kosi, uśmiechała się, nawet papa zrobiła, rozdawała buziaki...eh ta moja Bee..:)
Znajomi powiedzieli, że jak na nią patrzą to chcą mieć dzidzie heheh
Maja jest słodziakiem niesamowitym, taka mała a popisywać się potrafi, śmieliśmy się z tatkiem:))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...