piątek, 24 lutego 2012

Idealny dzień

Wczoraj tatko miał w końcu wolne, ach jak miło, pojechaliśmy szukać idealnego fotelika dla Majkusia oraz wózka parasolki:)) Nasz dotychczasowy wózek jest świetny, kochamy go wszyscy, ma jednak straszną wadę - jest strasznie duży do naszego małego auta ot nastepny wydatek:/ Nigdy nie możemy jechać razem na zakupy bo się nie zmieścimy poprostu, strasznie nad tym ubolewaliśmy stąd poszukiwania wózka, który składa sie jak większa parasolka:)
Przeszukaliśmy wszystkie możliwe sklepy w naszym mieście a tu przecież jak za komuny  w Pol. wybór 2/5, poirytowani że nic nie znajdziemy poszlismy na spacer poprawic sobie humorki, pogoda dopisywała, nawet słoneczko czasem wyszło o dziwo:). Maja zasnęła a my mielismy chwilkę żeby się zrelaksować, pogawędzić :) zanim sie spostrzeglismy byla juz 12:00,więc biegusiem do domku na butlę, potem znów spakowałam moje kochane maleństwo i z tatkiem poszli do zanjomego a ja miałam chwilkę ale nie...nie...nie dla siebie, skąd!!!
Dom wyglądał jak po bitwie, ktoś musiał to posprzątać, nie samowite jest jak kobieta sie potrafi zorganizowac:)) Robiłam obiad dla nas, Majkusia, , sprzatałam i jeszcze plotkowałam przez tel. heheheh ciekawy który facet by podołał ;)

"Kto szuka ten znajdzie"
Znalazłam wózek przez internet na stronie tesco 50% off, do tego nasza znizka i wyszło w miare tanio:P
OTO on:






Fotelik upatrzyłam na ebayu:) Licytacja zakończyła się dla nas pozytywnie, za b. małe pieniadze a fotelik jest super w dodatku nowiutki:))))




Maja zasnęła o 18:30 a my z mężulem mieliśmy czas tylko dla siebie, milutko nam wieczór upłynął:))

Tak oto upłynął nasz idealny dzień, oby jak najwięcej takich, czego i wam zyczę:)







2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak jak pisałaś, my kobietki umiemy się zorganizować. Jak powiedziałam mężowi, żeby mi przyniósł kartony od ozdób choinkowych i choinki z piwnicy to z wielkim zdziwieniem stwierdził: "A kiedy Ty tą choinkę rozbierzesz, przecież mówiłaś, że masz pranie do zrobienia, Małemu obiadek ugotować, naczynia chciałaś zaraz zmywać, a jeszcze miałaś później iść do rodziców?!" No tak, bo jak facet coś robi to skupia się tylko na jednej czynności, my kobiety robimy więcej rzeczy na raz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"Dzieci tu były" (9) 2017 (3) akcesoria do sesji (3) Ankieta (1) buduar (16) buziaczek (2) candy (14) car boot (1) chalkpaint (6) chorujemy (18) ciąża (26) Ciocia Marzenka (1) codzienność (80) dekoracje (14) dialogi rodzinne (42) Diy (71) dom (25) dryNites (4) dylemat (37) dzidziuś (45) emigracja (6) film (6) fotorelacja (128) gadzety (48) ikea (3) ikea material (2) inspiracje (65) instagram (4) jedzenie (9) Kalendarz adwentowy (8) kolka (1) konkurs (15) kreatywnie (33) książki (13) Kto czyta nie błądzi (2) licytacja (6) linki (24) list do Mai (1) mama (22) Marlenka (11) miesiecznica (25) modowe inspiracje (23) moj pierwszy raz (97) Moja słodka codzinność (170) Mój pierwszy raz (2) muzeum (1) od (1) odnawiam (6) ogródek (16) paplam (42) pieluszki (1) pokój dziecinny (27) pomagamy (3) porady (55) poród (3) pro (1) Przegląd z telefonu (13) przepis (23) przeróbki (9) recenzja (29) recykling (3) rodzina (19) rozdawajka (5) sen (8) sesja (16) stylizacje (7) swieta (48) Szkoła Maja (8) szycie (92) teledyski (20) testujemy (19) tilda (67) trudne tematy (10) tutek (37) tutorial (3) umiejętności (59) upolowane (16) uroczystosc (39) wakacje (5) wojna (1) wspomnienia (7) wycieczki (5) wydatki (9) wygrana (5) wykroje (20) wymianka (7) wyniki (13) wyróżnienia (7) wystrój (22) Wywiad z dzieckiem (2) wyzwanie (3) zabawa (24) zabawki (26) zabawy (40) zabki (9) zdobycze wyprzedażowe (9) zębowa maskotka (2) zęby (8) zrzucam kilo za kilem (4) zwiedzamy (18) żywność (9)