piątek, 24 lutego 2012

Błogi sen

Córa ma dziś wyspała się na dworze, dwie godziny ciagłego snu w dzień - równa się późne zamkniecie oczków wieczorem.
Jak zwykle 18:00 kąpiel, butla, kołysanka i mama odkłada Maje na łóżeczko, mała Bee spała, albo tak mi się tylko wydawało hehe
Zacząła się wiercić, ja na bezdechu, myślę sobie śpij córuniu na mame jeszcze masa wyzwań w kuchni czeka....aaaaa plisss
Stało się Maja otworzyła swe cudne oczęta.. eh no to przechlapane... Szczęściem moim miała ogromny humorek i wyprzytulałyśmy się w łóżeczku, wychichrały, aż mnie brzuch bolał, uwielbiam ją taką:) Cudo moje w końcu zaczęło marudzić, przytuliłyśmy się do siebie i moja Pszczoła zaczęła sobie gruchać pod nosem, miętolić mi ucho i prawie odpłynełam heheheh ja nie ona:))
Padła po 20:)

Spimy obie, koleżanki mnie besztają za to, straszą:-Chłop od Ciebie odejdzie, hehehe
W nosie mam to co wszyscy mówią bo ja kocham z nią spać, przytulać, pieścić i całować, może wyrośnie na "mało samodzielną" jak to niektórzy mówią, ja tam nie widzę żeby się gorzej rozwijała, w koło mam dużo znajomych z dziećmi w podobnym wieku, wręcz przeciwnie, Maja jest spokojną, szczęsliwą, zawsze uśmiechniętą dziewczynką. Zdolności manualne ma niesamowite jak na jej miesiąc, potrafi mnie samą nieraz zadziwić! :)

Nie wiem jak długo będzie ze mną dzielić małżeńskie łoże, może miesiąc, może dwa, rok lub dwa, wiem jedno obie czerpiemy z tego ogromną przyjemność, świetnie jest mieć ja zawsze obok, wtulić sie w nią i chłonąc każdą chwilę, dzieciaki przecież tak szybko rosną i tylko raz są maleńkie.

Kocham Cię Beee :*


3 komentarze:

  1. Madzia, olej i nie słuchaj jak tak mówią..Majeczka nie wyrośnie na mało samodzielną. Niektóre dzieci po prostu tak mają, a z Twoich i Konrada opowiadań wynika, że macie (tak jak i my z resztą) typ nieodkładalny, co się za cholerę nie da odłożyć i tylko się nosił, przytulał i spał z rodzicami...i wcale nie będzie typem maminsynka;) Ja to cholery dostaję jak słyszę, "nie noś bo przyzwyczaisz", albo "dziecko musi sobie trochę popłakać"....Buziaki dla Waszej trójki:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak jak mówisz, genetycznie chyba nieodkładalne typki nasze są heheheh:) Aniu powiem Ci jedno dzieciaki które śpią z rodzicami są dużo spokojniejsze , szczęśliwsze, mniej nerwowe. Zreszta ja uwielbiam się tak samo przytulać do Mai jak ona do mnie:)) Noś przytulaj i ciesz się chwilami, które tak szybko mijają, ja miałam niedawno noworoda, a teraz pannica już raczkować zaczyna:((((

    OdpowiedzUsuń
  3. Też śpię z Krzysiem, Mąż wylądował w pokoju obok, bo w trójkę się nie wysypialiśmy. Krzysiu ma już 13 miesięcy, zaczęłam z Nim spać jak miał ok. 8-9mc z własnego lenistwa, żeby nie wstawać do łóżeczka jak się często budził w nocy i oczywiście dla przyjemności, żeby się we mnie wtulił, zasnął obok, żeby popatrzeć na ten piękny widok słodkiego śpiącego bobaska... Teraz chciałabym go tego odzwyczaić i jest ciężko...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za odwiedziny na naszym kawałku blogosfery :-D Jeśli podobał Ci się post zostaw mały ślad w postaci komentarza, tym samym zapraszasz mnie do swojego świata:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...