piątek, 24 marca 2017

NOMINACJA LIEBSTER AWARD


Zostałam nominowana do Libster award przez Ma Bi, za co serdecznie dziękuję.
W ramach objaśnienia.
'Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz od 5 – 11 blogów, które działają od niedawna lub mają mniejszą liczbę obserwujących, tak by też miały szansę zaistnieć w blogowej społeczności oraz zadajesz im swoich 11 pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie. Zabawa nie jest przymusem.'


1. Co Cię bawi, śmieszy w blogosferze?                                                                  
 -Nadętość, sztywność, zakłamanie...

2. Czego najbardziej nie lubisz w blogowaniu?                                             

 -Nie mam nic takiego, bo nie mam parcia na popularność, czy aby mieć dużo obserwujących... tak więc robię to co chcę i jak chcę, nikt i nic nie kieruje moim blogowaniem.


3. Ile razy w roku nachodzi Cię myśl, żeby rzucić to wszystko w...! (nie wyrażę się przecież ;)) 
 -Ostatnio miałam przestój półroczny, nie chciało mi się. Czułam jednak, że coś tracę, ponieważ blog jest dla mnie rodzajem pamiętnika. Zaczęłam pisać za namową męża. Pytał ciągle, czy dalej piszę... aż dziwne hahaha 


4. Patrzysz na swoje pierwsze wpisy, prace i myślisz...         
 -Są to wpisy sentymentalne, Maya była taka maleńka. Wracam do nich z przyjemnością!


5. Patrzysz w lustro i widzisz
 -Starzejącą się dziewczynę, bo dalej się czuję młodo, ciało tylko nie to... hahahah

6. Co najbardziej cenisz w sobie?  
-Otwartość...spontaniczność i podzielność uwagi.

7.Co Cię wkurza w ludziach
 -Wurzają mnie ludzie nadęci, bez  poczucia humoru, gadżeciarze żyjący na pokaz oraz oszuści, a w tych czasach jest ich troszkę.

8.Za 'sto lat' będziesz... 
 -Odpoczywać... ;-)

9. Zdjęcia: czarno-białe/naturalne/wyciuciane (znaczy programy graficzne w akcji;))? 
-Z uwagi, że lubie fotografować zaczęłam się uczyć photoshopa, więc jak najbardziej programy też ;-)

10. Co robisz, jak nic nie robisz?
 -Śpię ;-P

11. Ile czasu zajęło Ci odpowiedzenie na powyższe pytania ;)  
-hm.. okolo 20min

Do zabawy zapraszam : Zizi, Agnieszka31, Nefertari, Kitty Green, BeCreativeMummy :-)

Pytania pozwole sobie pożyczyć od Ma bi, mam nadzieję, że nie będziesz mieć nic przeciwko.
  1. co Cię bawi, śmieszy w blogosferze?
  2. czego najbardziej nie lubisz w blogowaniu?
  3. ile razy w roku nachodzi Cię myśl, żeby rzucić to wszystko w...! (nie wyrażę się przecież ;)) 
  4. patrzysz na swoje pierwsze wpisy, prace i myślisz...
  5. patrzysz w lustro i widzisz...
  6. co najbardziej cenisz w sobie?
  7. co Cię wkurza w ludziach?
  8. za 'sto lat' będziesz...
  9. zdjęcia: czarno-białe/naturalne/wyciuciane (znaczy programy graficzne w akcji;))?
  10. co robisz, jak nic nie robisz?
  11. ile czasu zajęło Ci odpowiedzenie na powyższe pytania ;)

niedziela, 19 marca 2017

Moja słodka codzienność oraz szybkie DIY

Pisałam już nie raz, mój Oluś najbardziej lubi kucharzyć na świecie. Często więc zamykamy się w kuchni, czasem tylko we dwoje:-)


Oluś potrafi zużyć około pół kilo mąki, wygląda wówczas jak młynarz.
Radość jego jest bezcenna.


Zajęty jest na maxa, świata poza ciastem i autami nie widzi.


Z naszych biesiad często wynika coś pysznego :P


Ostatnio tak tęskniliśmy za latem i słońcem, że zorganizowaliśmy sobie spontaniczne grillowanie :-)


Zmarzliśmy, warto było...


Majunia nam się zmieniła tak strasznie, że nie mogę uwierzyć, że to ta sama dziewczynka!
Stała się taka dzielna, odważna, samodzielna i rezolutna...
może mi ją podmienili :-)
Strasznie się z tego cieszę, moje obawy rozwiał czas...
Morał z tego, nie ma się co martwić na zapas!


Mamy dla Was z Maya nowe, mega szybkie - nie licząc dostawy hihihi
DIY
Bluzka kupiona w lumpeksie z 1f, naprasowanki prosto z Chin za 1,29...


Powstała dość droga koszula za 2,29f :)
Podoba się Wam?
Mamy podobnie zrobione sweterki, ale to innym razem :-)


Czasem bawimy się z Majulą moją w sesje zdjęciowe.
 Mam najcudowniejszą modelkę świata :-)


Moje najnowsze lumpeksowe znalezisko, stół bilardowy za 7f.


Kolejny projekt do szkoły, Oluś oczywiście też zrobił rakietę dla siebie.


Mój przystojniak i pierwszy bal w jego życiu.
Sweterek upolowany w lumpeksie za 0,50p.


Kto został KRÓLOWĄ balu?
Maya oczywiście i jej przyjaciel Kacperek :-)
A matki prawie ochrypły... no dobra ja...:-)


Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że do nas zaglądacie:*
Słoneczka Wam kochane życzę i tej upragnionej wiosny:*

środa, 8 marca 2017

Wiosno, wiosno ach to Ty... jak tanim sposobem odmienić wnetrze ...

Na początku Kochane Kobietki chcę Wam życzyć spełnienia marzeń, samorealizacji, zdrowia, miłości i szczęścia.



Z okazji Dnia Kobiet zapraszam Was do Agnieszki, która przygotowała darmowe plakaty 
Częstujcie się kochane!

...
Zaglądające osóbki do mnie wiedzą, że lubię szperać w lumpeksach.
 Znajduję tam często perełki, które kocham mocą ogromną.
Strasznie chciałam kupić sobie króliczki, niestety nie mogłam znaleźć nic dla siebie.
Myśli moje krążyły wokół tematu, aż...


Wyraz twarzy miały przerażający, ale za 1,50f nie mogłam ich nie kupic!
Przyszłam do domku i potraktowałam ich czarnym sprayem.


Cudowne są teraz... takie moje!

Zdobią moją wiosenną pułkę w kuchni.


Uprzedzając Wasze pytania... plakaty są drukowane z darmowych stron.


Wystarczy troszkę poszperać i znajdziecie masę różnych, odpowiadających Waszemu gustowi stron z darmowymi grafikami.

Moja kuchnia przeszła wiosenny lifting.
Potrzebowałam koloru!


Rozmaryn w takim cudnym pojemniku w Lidlu możecie kupić.
Mam już pomysł na niego, zobaczymy jak mi wyjdzie ;-)


Testowałam nowy przepis na polędwice... i średnio wyszła, za to ładnie na zdjęciu ;-)


Kochane macie jakiś sprawdzony przepis na ten zacny kawałek mięska?
Bardzo proszę podzielcie się.

Jeszcze raz samych dobroci dla Was :*

niedziela, 26 lutego 2017

Moja słodka codzienność

Ferie za nami, błogo spędziliśmy czas wylegując się w łóżku jak najdłużej.
Oczywiście jak zawsze z glutami po pas, ale chyba już przywykliśmy wszyscy do takiej codzienności.
Dwa tygodnie szkoły, miesiąc kipy i czekamy na wolne.
Podleczymy się podczas ferii, ba nawet powiem - ZDROWI jesteśmy.
Dwa tygodnie szkoły i znów kipsztyle :(
tak w kółko...
Czekam z utęsknieniem na wiosnę, na ciepłą aurę i słoneczko.
Choć na troszkę odsapniemy od chorób, mam nadzieję.

Praca domowa za nami!


Oluś i jego ukochany strój policjanta!


Siostrzano - braterskie wygłupy, które najczęściej kończą się rykiem.
Znacie to: -Bo on mnie uderzył...
-A Olek czemu też płacze?
-Bo mu oddałam!
Proste prawda?


Ukochane prace manualne Olka. Dajcie mu farby, ciastolinę i chłopaka nie ma :-)


Oluś ma też zapędy KUCHARSKIE.
Najlepsze zajęcie świata!



 Moja codzienność kręci się koło wyciskanych soków.
Chcemy się wzmocnić, nic nam tak naprawdę tej odporności nie poprawia.
Macie jakieś sprawdzone sposoby?


Obiecuje sobie zawsze, że dziś dzień bez sprzątania i co...? nadgorliwoscia piekło jest wyścielone, ale i tak na scierce jadę😉


Kuchnią nadal się nie nacieszyłam.
Nie przypuszczałam, że bedzie tyle mi radości dawać .


Poranki i wieczory nabrały nowego znaczenia, uwielbiam zrobić sobie kawę i posiedzieć w mojej nowej kuchni.
Wcześniej tego nigdy nie robiłam... wchodziłam do kuchni i wypadałam jak oparzona ;-)


Pozdrawiam ślicznie M 

sobota, 18 lutego 2017

Zabudowa licznika - DIY


Remont kuchni skończony, został nam tak zwany LIFTING.

Tak oto na głównej ścianie w kuchni mamy dwa przeogromne liczniki, przeniesienie ich wiązało się z dodatkowymi kosztami, które i tak były naciągnięte do granic możliwości.
Musieliśmy coś wymyślić, początkowo nasz BOHATER DOMU wziął ciężar sprawy na siebie.
Plan obmyślony, projekt zrobiony, zostało kupić materiały....
i tu jak zwykle zimny prysznic, nie opłaci się...
kto da nam gwarancję iż wyjdzie...
że będzie wyglądało przyzwoicie?
że kasy w błoto nie wyrzucimy?

Jak zwykle z opresji uratowała nas IKEA
Kupiliśmy szafkę z serii BRIMNES oraz ramkę na zdjęcia.


 Tył szafki i ramki został pomalowany farbą tablicową trzy razy.
Tablicówka powinna odpocząć około 30godzin przed pierwszym malowaniem kredą.


Po wyschnięciu dzieci miały swoje pięć minut ;-)



 Zostały nam półki do szafek kuchennych, z jednej z nich Tatko wyciął brakujący element i przykleił na sylikon :-D
Zapytacie czemu na sylikon, cóż okna tak w Uk montują, to nam półkę też utrzyma stwierdziliśmy  ;-)


Dołożyliśmy półki ozdobne ...
tadam...


                                           przed                                                                         po


Prawda że lepiej:-)

Dziękuję Wam kochane za miłe słowa pod ostatnim postem, mam nadzieję że i ten wpis zainspiruje Was do zmian.

Pamiętajcie chcieć to móc!
Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 28 stycznia 2017

Pinboard DIY - czyli co nad biurko do pokoju dziecka


Pewnego pięknego dnia... no dobrze nie był on
piękny, ani nawet ładny.. brzydki pochmurny i ogólnie do dupy był ten dzień!
Wstałam kwaśna, niewyspana z bólem głowy.
Bezsilność i brak energii zdominowała wszystko, potrzebowałam działać, aby odgonić całą złą energię.

I w taki właśnie dzień przy porannej kawie zrodził się plan... plan zmian... niewielkich, ale jednak.
Zrobiłam wiosenne porządki u Majeczki w pokoju z jednoczesnym małym przemeblowaniem.
Tak wyglądał pokój przed.


Tak po


Brakowało mi pomysłu co mam dać nad biurko, półek, szuflad Maja ma dużo.
Poszperałam, zastanowiłam się jakie mamy potrzeby i padło na tablice korkową.
Jak się okazało jest ona w chwili obecnej na topie.

Pierwsze inspiracje na które trafiłam spodobały mi się bardzo, wiedziałam że to jest to czego potrzebujemy KLIK
Kolejna inspiracja to korkowa tablica do KUCHNI
Tapicerowanie tablicy korkowej krok po kroku.

Wybór padł, tablicę mamy z ebaya 90cm na 60.
Szczerze nie podobała mi się taka brązowa, więc ciąg zmian nastąpił


Zmienić tablicę można na wiele sposobów,  wybrałam najwygodniejsza dla nas metodę:
-pomalowałyśmy ramę
-posmarowałyśmy korek klejem MAGIC
-odmierzyłyśmy i wycięłyśmy materiał, przykleiłyśmy
-nadmiar materiału wsunęłyśmy pod ramę



Tak wygląda nasza korkowa tablica po liftingu.
Nie wyszło nam wszystko tak jakbyśmy chciały, użyłyśmy złego kleju, niestety przebija klejenie, powinnyśmy użyć kleju w sprayu.
Mądry Polak po szkodzie.


Najlepszą opcją wydaje się tapicerowanie, u nas ramy nie można było ściągnąć, a chciałam aby była biała stąd pomysł przyklejenia.


Za jakiś czas... może przy kolejnym malowaniu nasza korkowa tablica przejdzie lifting.
Majeczka zadowolona, przykleja swoje dzieła, które w końcu znalazły swoje miejsce w domu :-)
Mnie oczywiście trafia, ale jakoś to przeżyję - chyba ;-)



Mam pomysł na zagospodarowanie drugiej ściany, ale o tym na razie cichosza, może wyjdzie tym razem hahahah.

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że tablica Wam się spodobała mimo wszystko :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...